Tagi: Batman, He-Man, zabawy, idole, szczęście, gwiazdy
Galerie:
Artykuły:
Video:
Pojedynki:
Następne
gdzie jest rocky,regenat
gwiiezdne wojny to najgorszy film jaki można było stworzyc
Czterej pancerni i pies
A gdzie Janek Kos ??? Dla mnie w dzieciństwie idolem (choć nie filmowym) był Ryszard Szurkowski
idol z megodzieciństwa hi -men
Ale zawsze byłem sobą- spokojny chłopak
idole nie tylko męskiego dzieciństwa ;)
a ja jako mała dziewczynka byłam zauroczona Himenem :) sama chciałam nim być! dodam, że moja orientacja jest ok ;)
Zawsze chciałem być jak LOBO ;)
Ten to był super gość, być jak LOBO,to było moje marzenie w dzieciństwie
Imperator i długo nic.
Dla mnie zawsze idolem był Imperator Palpatine ze Star Wars. To był facet z jajami, który był wymagającym przywódcą, który nie tolerował cieniasów. Nasz cesarz Lechu się nie umywa, więc mamy słabego premiera, słaby rząd, słaby parlament. Palpatine 4 prez!!!
stare
Star Wars było dobre. Ale nie do porównania z Dragonem. Dragon to był taki szał, że małą bania.
Witam. Marzyłem o lotach w kosmos...
...a jestgem grafikiem komputerowym.
Marzyłem, aby zostac śmieciarzem
Pamiętam, jak z zazdrością obserwowałem chłopaków jeżdżących z tyłu na podeście śmieciarki. To była przygoda i wyzwanie :)
Dzisiaj mam inne zajęcie oraz wyzwania i mogę stwierdzic, iż moje marzenie się nie spełniło.... na szczęście :)
Kim chciałeś być w dzieciństwie ?
a kim jesteś obecnie ?