Tagi: błąd, kobieta, telefon, randka, mężczyzna
Galerie:
Artykuły:
Video:
Pojedynki:
Następne
Wszystkie moje pierwsze randki to sniadanie w łóżku!
hihi
podsumowaniem tych rad jest gra wstępna: klaps w pupę. bije znaczy kocha.
on do niej mówi:
chcesz drinka ?
ona
-tak
on
to dobrze mi też weź i zapłać bo zapomniałem portfela
..
przesadzone. moim zdaniem facet musi być sobą i nie starać się za wszelką cenę 'koloryzowac' i podlizywać, bo gdy oboje nadają na tych samych falach, to żadnego 'gapienia się w sufit' nie będzie, nie mówiąc już o wiszeniu na telefonie. jeżeli traficie na w miare inteligentną niematerialistkę, to nie popisujcie sie kasą i nie mówcie do niej jak do dziecka, a sukces gwarantowany;)
jeśli chodzi o związek z przyszłością to rady trafione ale..
w przypadku spotkania, po którym oczekujemy czegoś więcej niż przelotnej znajomości to może rzeczywiście warto wziąć sobie te rady do serca, ale jeśli chodzi o spotkanie w wiadomym celu to nie radzę czekać z wkładaniem ręki do majtek do 4 randki :).. ja na pierwszej sexrandce usłyszałem "bierzesz się do rzeczy czy mam wyjść?" no i co było robić... i wbrew pozorom wcale nie skończyło się na jednym spotkaniu.. a paskudna gęba wcale nie musi być przeszkodą.. chociaż zęby i włosy radzę umyć :)