Męskim okiem
Żona pewnego Nowozelandczyka z Auckland tak długo suszyła mu głowę, żeby zagrał w miejscową odmianę totolotka, że mężczyzna w końcu „na odczepnego” wypełnił kupon. Kilka dni później okazało się, że trafił główną wygraną – 7,5 miliona nowozelandzkich dolarów.
Mężczyzna wypełnił szczęśliwy kupon dosłownie dwie minuty przed zamknięciem kolektury. Potem zadowolony, że oto wreszcie skończyły się utyskiwania jego małżonki schował kupon do kieszeni i całkiem o nim zapomniał. Dopiero kilka dni później, kiedy podczas zakupów w hipermarkecie zabrakło mu kilku dolarów, a żona domagała się zakupu ulubionych kiełbasek, mężczyzna przypomniał sobie o kuponie. Podreptał do kolektury licząc, że trafił jakąś drobną kwotę, dzięki której uda mu się dokończyć zakupy.
Niestety na miejscu dowiedział się, że kasjer nie jest w stanie wypłacić mu nagrody od ręki. A to dlatego, że jest ona zwyczajnie za wysoka. Mężczyzna trafił bowiem główną wygraną – równowartość ok. 3,5 miliona euro.
2009-01-05 źródło: wp.pl
(fot Jupiterimages)