


Dzieki Bogu, że jest ruch AA, bo oni są pionierami zdrowienia
Nie tylko alkoholizm niszczy życie. Dzieki Bogu, że jest ruch AA i ludzie trzeźwi wpisują się tu na forum, dając nadzieję innym uzależnionym.
Każdy nałóg niszczy życie i każd nałóg jest TABU wsród społeczeństwa. Kto ma odwagę przed innymi przyznać się że pije?
Kto ma odwagę przyznać się przed sobą, że pije?
Jestem trzeźwiejącą seksoholiczką. Coś się działo przez całe moje życie i nie wiedziałam co to. Nie chciałam wiedzieć, ale też nie ma na ten temat łatwo dostępnych informacji.
Bo o alkoholu, narkotykach, hazardzie, kupnoholiźmie pisze się dużo. A seksoholików traktuje się jak zboczeńców, a seksoholiczki jak prostytutki. Z drugiej strony bombarduje nas wszechobecny seks - w telewizji, w radiu, w gazetach, na banerach przy drodze, na wystawach w sklepach. Koledzy opowiadający rubaszne żarty w pracy. Za niedługo markety będzie reklamowała biedronka w bikini albo żabka topless...
Seks jest lekarstwem na wszystko w tych czasach.
Strach przed utratą męża, pracy, środków do życia. Strach o dziecko, które ma kontakt z mężczyznami, a tyle się słyszy o pedofilii...
Dziękuję za ten artykuł i za wpisy Trzeźwych AA. Dają wiele siły do zdrowienia.
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!!
Ja pije od 30 lat codziennie najmniej 1/2 litra i jakos nie wpadlem w nalog.To chyba silna wola-prawda?
Alkoholizm - mity
Nie trzeba być pijakiem zachlanym non stop, zasikanym by być alkoholikiem. Alkoholizm to także:
1.Weekendowe picie na umór- urwany film, zwłaszcza jeśli jest to regułą świadczy z dużą dozą prawdopodobieństwa o alkoholizmie
2. picie 1 piwa lub 2 lampek wina co wieczór- również może oznaczać alkoholizm
3. picie w samotności
4. Można być alkoholikiem łykając bardzo drogie trunki ( gatunek alkoholu nie ma znaczenia - to tylko różnica dla naszego portfela)
Gdzie zaczyna się alkoholizm? Jeśli nie wyobrażamy sobie weekendu/ wieczoru/ dnia/ relaksu/ bez alkoholu to powinien być sygnał ostrzegawczy. Jeżeli szukamy okazji do wypicia, tracimy kontrolę nad stylem picia, ilością wypijanego alkoholu, częstotliwością picia - innymi słowy tracimy kontrolę nad alkoholem - to jest alkoholizm.
Alkoholizm to nie jest pijaństwo to CHOROBA nieleczona jest ŚMIERTELNA. Jedyny 100 sposób aby na nią nie zapaść to zachować abstynencję.
Zastanówcie się nad swoim stylem picia. Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek powiedział Wam że za dużo pijecie - należy się poważnie nad sobą zastanowić , zreguły to pierwszy sygnał że jest coś nie tak z moim piciem.
Do autora tekstu i końcowego akapitu jego artykułu - zwierzęta piją WODĘ, nie wódę.
LUDZIE,WSZYSTKO JEST DLA LUDZI!!!
Byle by z UMIAREM!!!Jestem "bramkarzem" w warszawskich klubach i stwierdzam że sytułacja się poprawia w przeciągu lat!Coraz mniej wykopujemy zalanych jak"świnia",może to kwestia "prochów" ale generalnie co raz mniej "obrzygańców" się trafia!Najgorzej jak się dziewczyna upoi do "nieprzytomności",to żenadda ciężka.Ostatnio jedna taka tak się "nachlała" że do domu na boso wycieła,chociaż chcieliśmy jej pomóc założyć buty i do taryfy wsadzić.Czapke na łepetyne założyła ale na bosaka po śniegu cieła.Dość pośpiesznie:-)!
PIJE JAK CZYTAM
JA TO CHYBAA MAM PROBLEM? UWIELBIAM PO CAŁYM DNIU CIĘŻKIEJ PRACY KUPIĆ SOBIE 3 PIWA USIĄŚĆ W MIEKKIM FOTELU I CZYTAĆ KSIĄŻKĘ. I TAK PRAWIE CODZIEŃ.
Czy jestem ?
Lubię w nocy, kiedy już wszystko zrobione, jestem po pracy, usiąść przed tv i cedzić jedno piwo czy dwa małe. To może trwać godzinę i dłużej, nie po to by poczuć procenty tylko dlatego, że uwielbiam smak piwa. Wypicie piwa w dzień nie wchodzi w rachubę ale wieczór lub najlepiej już noc jest czasem, kiedy lubię to zrobić. Czy jestem alkoholiczką ?
A ja to bym..
A ja to bym chciał się nawalać w trupa codziennie ale mi alko nie smakuje i nie wchodzi :(
U mnie chyba nie jest tak źle.
W tygodniu nie piję nawet piwa, za to jeden weekendowy wieczór mam wyjęty z życiorysu :)
Upijam się bo lubię, nie dlatego, że muszę, przynajmniej tak myślę...
Zawsze w knajpie, gdzie można z kimś pogadać, w samotności w życiu nie wypiłem nawet kieliszka!
Taki sobie cytat
Wszyscy alkoholicy przestaja pic, niektorym udaje sie to za zycia. Wez wiec ta szanse na powaznie, poczuj sie wybrany i od dzisiaj powiedz Nie pije. Pozdrawiam Ryszard alkoholik.
a ja jestem trzezwym alkoholikiem,
jestem dymny z tego , ze juz ponad szesc lat trzezwo patrze na swiat.myslalem wszystko mi wolno ,nie krzywdze nikogo jestem sam(a siebie),przedtem jednak stracilem zone (rozwod).rzeczywiscie malo kloszardow jest wsrod alkoholikow bo to pijacy to kloszardzi. dlaczego pija dobrze sytuowani ,bo jeszcze stac ich na to,ale dla pijaka(czytaj, uzaleznionego)to nie problem (wody po goleniu lub olaboga,czyli brandka ocet aby procent) .jest to najdrozsza choroba w uzyciu,a najtansza w leczeniu, wystarczy nie pic, jednak porownam ja do medalu sa tylko dwie strony.
ja wiem po ktorej jestem.zawsze miale tysiace powodow aby sie napic , a wystarczyl jeden abym przestal i szanuje sie za to, zeby niebylo zem samolubny to powiem ze kazdy ma szanse ,ZYCIE MASZ JEDNO WIEC NIEKRZYWDZ GO.
alkoholizm
Jak nalezy nazywac tych ktorzy upijaja sie cola czy pepsi zawierajace szkodliwy aspartam i inne swinstwa. Ludzie to pija i nie wiedza jak te napoje niszcz zdrowie.To tez choroba.
GRATULACJE!
....GRATULUJĘ 'ZDROWEGO'' SPOJRZENIA NA ŚWIAT...i ŻYCZĘ NA KAŻDY DZIEŃ POGODY DUCHA...i UŚMIECHU!...od UCHA !...do UCHA!...:)
A ja właśnie piję piFko
mniam, mniam ,dobre. Zimniutkie i z pianką...
absolutna racja
Też tak pije, bo życie na trzeźwo jest nie do zniesienia
barmani
Przeciez wiadomo ze alkohol zawsze rozwiazywał ludziom jezyki. Ale nie trzeba az tak powaznie do wszystkiego podchodzic. Mozna na luzie i z usmiechem obstawiac ile nakretek luksusowej waży barman na nicdodac.pl
choroba wstydu i niewiedzy
ludzie niechca rozmawiac wprost o niej.ogrodkiem unikaja odpowiedzi ,dzieci w szkole bronia swych rodzicow ,zona wstydzi sie za meza i czesto dzwoni do zakladu ze maz chory dzis nieprzyjdzie,kiedy problem dotyczy kobiety to poczucie winy jest
bardzo silne i trudniej sie jej pogodzic z faktem uzaleznienia,
a co za tym i wyjsciem z nalogu.ktos powiedzial "alkohol jest dla ludzi" wielu naukowcow spedzilo duzo godzin aby to sprawdzic
rezultaty sa mizerne. niepoprawia nastroju ,zgaga,kac ograniczenie czasu reakcji,bledna ocena sytuacji itd.kazdy pijak pije nie wiecej niz wszyscy dopuki niedotrze do niego ze jest uzalezniony ,jak dane mu dozyc tego.moze edukacja szkolna ,niech dziecko wie dlaczego rodzic niema czasu dla niego tylko pije coraz wiecej.dajmy szanse dzieciom normalnie zyc i mozliwosc wyboru.wedlug powiedzenia:latwiej zapobiegac niz leczyc. to choroba spoleczna
dotykajaca tak duzo osob, przeciez jej drastyczny przebieg
krzywdzi wszystkich czy nie czas na zmiane myslenia i otwarcia
naszych umyslow.
44%...
...pije codziennie, chociaż można powiedzieć, że 88% bo zawsze jakaś okazja się znajdzie :D