


Facet jest jak pies!
Skamle,liże,gryzie,wącha,ma ogon który mu merda,sika pod drzewkiem jak mu się zachce i mimo,ze bywa nieposłuszny i głupiutki to ma swój pieski urok,którym umie chwycić za serce, a przy odrobinie chęci można go naprawdę nieźle wytresować.
do polka
samolubna, wredna, wyrachowana, pozbawiona uczuć, zimna, przekonana o swojej wyższości, zimna suka z kalkulatorem zamiast serca. wlasnie wymienilas to czego w kobietach nienawidze a te cechy macie niemal wszystkie. zabawnie ocenilas wlasna plec przez pryzmat meskiej :) albo wcale sie tak bardzo nie roznimy :)
Mam znajomego, którego syn w
ogóle nie jest do niego podobny. Żona w mlodosci miewala romanse. I moj znajomy nie ma żadnych podejrzeń, nie robi badań DNA, itd.. Kocha i wspiera swojego "syna". A ja uważam, że wychowuje obcego bachora. Jak ludzie mogą być tacy naiwni?
kobieta jest jak indor
stercza jej farfocle miedzy nogami ja przy pysku indora
ojciec
Ha ha. A ja myślałem, że jestem ojcem, który wychowuje nie swoje dziecko. Moja żona została wykorzystana. Dosypano jej na imprezie narkotyk do drinka... W czasie ciąży łudziła się, ze to moje, ale po urodzeniu dziecko okazało się wogóle do mnie nie podobne. Po roku zrobiłem badanie i jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że dziecko jest moje !!!!
Nie ma ze mnie absolutnie nic, ani nosa, ani koloru oczu.. a jednak jest całkowicie moje. Szok
Podziwiam icenię facetów, którzy założyli rodziny i czują się odpowiedzialni za nie.
niestety, wielu jest też takich, którzy nie mogą oderwać się od swoich kolesiów i skazują swoje rodziny na odrzucenie.
Moj syn pachnie tak samo jak ja..
bo notorycznie podbiera moje wody toaletowe.
Ktoś miał atak ślepej kiszki jak produkował ten tekst. jak od mojego starszego wali jak ode mnie to wysyłam do mycia a nie zachwycam się smrodem...
a gucio prawda
moje dzieci są podobne do ojca a ten ma ich w ..... wyprowadził się i kontakt z dziećmi ma sporadyczny
to będzie rozjazd
bo niemowlę powinno pachnieć subtelnie....a tatusiom (ze względu na warunki klimatyczne w środowisku,w którym przebywali)
subtelności raczej brak...