


![]() |
Facetki mówią bardzo wiele, to fakt
Ma być "rufność" - mówią facetki. A jak zaczną się rozwodzić nad dyskryminacją, nad tym co on powinien, to w kontekście marcowego święta świętych krów nie zniewolony ideologią kultu kobiet mężczyzna widzi całą tych facetek obłudę. Bo ma być "rufność", ale tak inaczej, nie całkiem równa, bo ona nadal ma być bogini... ta facetka.
Z czego to, że ta facetek nowomowa tak często skutkuje? Powodem jest także obecna w naszej kulturze facetomania, to uprzedmiotowienie cmoknonsensem, to faworyzowanie kobiet nie tylko w moralności, facetek egoizm w wychowywaniu nierówno dzieci, bo ona wyższa a on ma być jej psem. Efektem tego jest też zniewieściałość mężczyzn, ich marazm i apatia, ale też ich egoizm, ich kobiet uprzedmiotawianie.
Ot, skutki facetek mowy o "rufności".
panie mówią b. dużo ale bez sensu
Godzinami opowiadaja o podlewaniu kwiatka albo o zasłonach lub co Mańka na siebie założyła wczoraj.
Żadnego konkretu, żadnej inspiracji.
Po prostu plotą 3 po 3 para 15.
Szkoda gadać.
Halo.....jestem na linii......
To jakieś brednie z tym porównaniem o "tramwaju"w tekście.My mówimy konkretnie i dużo,jeśli tego wymaga sytuacja.Owszem lubimy "gadu-gadu"z koleżankami,przyjaciółkami,ale w domu z facetem,to specjalnie nie da się porozmawiać.Mamy inne priorytety.W domu "wieje nudą".Całe szczęście,ze mamy telefony.