Będąc w związku, mamy nadzieję korzystać ze wszystkich jego
dobrodziejstw, tj. chwil spędzanych razem na rozmowach, dzieleniu
wspólnych radości i zmartwień oraz partycypowaniu w życiu partnerki, a
także wspieraniu się nawzajem.
Ale związek to również seks, który stanowi niewątpliwie bardzo ważny jego
aspekt, zwłaszcza dla panów. Niestety, panie - zdając sobie sprawę z tej
prawdy natury - skrzętnie wykorzystują ów fakt i często wstrzymują się od
tej jakże przyjemnej sfery życia. Bywa, że zwyczajnie nie mają na to ochoty,
ale bywa też tak, że robią to naumyślnie, chcąc dać nam coś do zrozumienia.
Tylko co?
DlACZEGO ONE MÓWIĄ "NIE!"? >>
Seks pełni w związku liczne funkcje: bywa nagrodą, bywa też karą, a nawet kartą
przetargową na drodze do osiągnięcia określonych celów. Podczas gdy przeciętny
samiec potrzebuje do przeżycia dwóch rzeczy - wody i seksu, przeciętna samica
spokojnie może się obejść jedynie tym pierwszym.
Wszak w związku, to facet przeważnie inicjuje zbliżenia i jemu bardziej zależy na
tej sferze życia. Co z kolei, stanowi okazję dla kobiet by nami manipulować. A
jak lepiej manipulować facetem, niż za pomocą seksu?
Kobieta mówiąc "Nie mam ochoty", może naprawdę nie mieć ochoty, ale - co
nawet bardziej prawdopodobne - za tym prostym, acz bolesnym przekazem może
ukrywać się coś jeszcze... jakieś drugie dno. No właśnie, dlaczego kobiety
wstrzymują się od seksu w stałym związku? Poznaj ich prawdziwe motywy!
czytaj więcej...
ZOBACZ TAKŻE:
Najdroższe alkohole świata
Zbuduj swoją sypialnie!
Ukryte pragnienia
2010-03-02 źródło: wp.pl
(fot Jupiterimages)
Opinie (105)
Ocena: 0 [0]
~Carmenn
[2010-03-10 14:17]
Ciekaweee.. ja mam problem zupelnie odwrotny
Jestem kobieta, a potrzebuje seksu najlepiej codziennie.. musze namawiac swojego faceta, wręcz błagać go.. A sex i tak jest raz na tydzien.. Czasami 2 razy w tygodniu.. Moja kolezanka ma ten sam problem. Uwielbiam sie przebierac, tanczyc dla mojego faceta, szczerze mowiac sama moglbym go "ujezdzac" jezeli jest zmeczony.. i wygladam dobrze;) i co ja mam na to poradzic?
odpowiedz
pokaż 6 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-10 14:56]
Najprostsze- zmienić faceta. Nie koniecznie jest to "najlepsze", tym bardziej jeżeli go kochasz.
Z tego, co piszesz- urozmaicenia już próbowałaś i nie pomagają.
Spróbuj wzbudzić zazdrość- może to dziwne, ale jak poczuje, że może Cię stracić, że ktoś inny się Tobą interesuje- powinien zareagować większym zainteresowaniem na Twoje potrzeby.
Nie ma idealnego rozwiązania, jeżeli on nie będzie też się udzielał.
odpowiedz
pokaż 1 wcześniejszą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Carmenn
[2010-03-11 00:26]
No właśnie bardzo go kocham... A raczej o wzbudzaniu zazdrości nie ma mowy, bo i tak jest strasznie zazdrosny cały czas... Jestesmy ze soba 4lata i planujemy wspólna przyszłość.. tylko, że ja nie jestem pewna czy wytrzymam takie "poszczenie" a nie chcialabym go zdradzic przypadkiem. NIe wiem już sama co o tym myśleć.. Może już mu się znudziłam w jakiś sposób
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-11 07:58]
Wspólna przyszłość- tylko czy na pewno będziesz chciała być przy mężczyźnie, którego musisz "błagać o sex"?
I czy zawsze tak było? A może on jest Tobie niewierny?
Może powinniście poważnie porozmawiać o Waszych potrzebach i tych potrzeb zaspokajaniu.
Wiem, że to bardzo trudna sytuacja- i jak pisałam- bez niego jej nie rozwiążesz.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
asiooola
[2010-03-30 18:36]
Mam podobny problem - ja mam libido 18 letniego chłopca a mój mąż 60 letniego dziadka :(
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Akram
[2010-05-04 13:05]
Zmień na inny model, bo na ,,ręcznym" za długo jechać się nie da:)))) I weź pod uwagę, że z wiekiem jego libido będzie siadać... a Twoje odwrotnie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Aab
[2010-06-05 19:07]
Znajdż sobie 18-letniego chłopca, co będzie cię......To nie takie trudne. Chłopcy w tym wieku lubią seks ze starszymi kobietami. Tylko się nie zakochaj, bo będą problemy. On wkrótce znajdzie dziewczynę w swoim wieku i cię rzuci bez skrupółów.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
pryscylla
[2010-03-30 13:36]
kobieca natura-serce
to proste.bo chcą MAŁŻEŃSTWA,a nie konkubinatu.NIE CHCA BYĆ PRZEZ WAS WYKORZYSTYWANE.a w małżeństwie chcą być KOCHANE i SZANOWANE,a jeśli czują,że między wami coś się nie układa,że sa przez was ranione,odmawiają.kobieta potrzebuje przeżyć to SERCEM,a nie tylko ciałem.inaczej jest to dla niej prostytucja.wiec wasza żona chce stosunku z wami z miłości,a nie-z obowiązku,rutyny,konieczności.a chyba nie takiego seksu(z przymusu)z nia chcecie...
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Bobby666
[2010-04-06 18:11]
Jasne, że chcą małżeństwa, bo chcą mieć faceta na własność. A rozwód kosztuje i zwykle baba dzięki sędzinie obrabia byłego męża ze wszystkiego.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Akram
[2010-05-04 13:02]
Pleciesz... choroba zwana miłością przechodzi po ok. 6-u miesiącach. I co dalej? ,,hej siup, zmiana d*p?". Wiesz, bycie razem to ustawiczny kompromis, także w obszarze zaspakajania potrzeb i upodobań partnerów. Fajny, udany, seks jest wtedy gdy partnerzy się akceptują. Jak tego nie ma- nie ma seksu- jest dawanie ciała:(((. Tak na marginesie; czego Ty chcesz od swojego partnera? Złapałaś go i nie puszczasz mimo, że pretensje do niego aż się z Ciebie wylewają... Przemyśl swoje do niego podejście.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Mieszko88
[2010-04-06 17:49]
seks
Baby są zachłanne. Jedna taka, co trochę wypiła na imprezie wyjazdowej, zaprosiła mnie do siebie, do pokoju w hotelu. Oczywiście oboje wiedzeliśmy, o co chodzi. Nawet mi się dosyć podobała. Ale zamiast jakiejś gry wstępnej, pocałunków itp.po prostu ściągnęłą mi spodnie. Była zima, więc miałem na sobie kalesony i trochę się wstydziłem. Powiedziała, że lubi facetów w kalesonach, więc przeleciałem ją w tych kalesonach przez otwór, co zazwyczaj służy do siusiania. Parę razy. Spodobało mi się, a ona była zadowolona. W końcu o to chodzi.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lolo
[2010-03-29 00:28]
żarcie i sex
w artykule jest błąd. Facet do przeżycia nie potrzebuje wody i sexu tylko ŻARCIA I SEXU !!!Woda nie jest aż tak ważna...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~amelka
[2010-03-13 11:40]
Jak seks to tylko z żelem. Bez żelu nie jest tak fajnie. Dyskrecja.pl ma ich pełno, naprawdę pełno.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~chleb powszedni
[2010-03-04 11:28]
Nie łudźcie sie wszystko jest "za coś"
W życiu wszystko jest za " cos" . sex z milości to" kochanie się" a sex dla samego sexu to tylko p.......enie się .Kochanie sie jest z potrzeby bliskości - za to płaci sie czulością, troską itp.(wy też chcecie być z ta a nie inną "za coś") Po ten drugi rodzaj sexu idzie się do burdelu i placi pieniedzmi.Niektórym mężczyznom wydaje sie że jak się już ożenili to kupili sobie tym samym tanią dziwke( co to nie dosc że za darmo to jeszcze chętnie), natomiast kobiety wychodzac za mąż łudza sie że to wszystko to na zawsze i teraz to już tylko wystawić ja na piedestal i podziwiać. To tak najprosciej i najpłycej bo zresztą taki tez jest i sam artykul.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-04 22:59]
A teraz wszyscy wyjmujemy szare mydło i się tniemy:P
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~www
[2010-03-11 12:48]
LOL, myślałem, że już posikam się ze śmiechu :-)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jimm
[2010-03-10 20:36]
A ja stałem się samowystarczalny
Nie uprawiam seksu już od 6 lat. Miałem dość tych babskich gierek, fochów, podchodów. Wystarczą mi dziewczyny na monitorze komputera. Oczywiście chciałbym w realu, ale z iluż to innych rzeczy musimy w życiu rezygnować. Proszenie kobiety o seks, przekonywanie, namawianie itp. poniża moją godność.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wowka
[2010-03-09 12:39]
Moja żona też tak zagrywa...
...albo chce albo ( cześciej ) nie chce, już nawet nie zabiegam o sex.
Znalazlem wspanialy sex gdzie indziej, teraz ona niech zabiega, a może kiedyś będę ponownie miał na nią ochotę ?
Niech sie sama katuje i prowadzi gierki z sobą, chyba, ze ma innego ale już mnie to nie interesuje.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-10 14:51]
To po jaką cholerę jeszcze z nią jesteś? Skoro "nie interesuje"?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-02 13:27]
kobieta
Z mojego punktu widzenia- to raczej mężczyzna ma mniejszy temperament.
A ja- prędzej się obędę bez wody niż bez sexu ;-)
odpowiedz
pokaż 13 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-03 21:12]
To nie czytaj. Po prostu omijaj z daleka moje wypowiedzi- będziesz miał jeszcze mniej rozmyślanek nad tekstem:)
Sex lubię, lubię o nim rozmawiać, lubię go bardziej poznawać.
Bo miłością pałam do dotyku, bo miłość w smaku ciała ukryta, bo kochaniem wypełniać chcę rozkoszy doznawanie..
Jak Ci się nie podoba- to i tak, mi to "niepodobanie" Twoje obojętne.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jeleń
[2010-03-05 23:57]
Netka raki uwielbiają wodę i na szczęście sex też, a temperament nie jest ściśle związany z płcią, albo sie go ma , albo nie:)))
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~romantyk
[2010-03-06 20:13]
no coz fakt ze temperament nie zalezy od płci.ale co poradzicie facetowi ktory go ma az za duzo a jego zona...no coz bardzo mało.lubie sex kocham sex i czasami mysle ze mam bzika na jego punkcie,ale z drugiej strony w dzisiejszych czasach kiedy nic tylko praca jedyna radosc i odprezenie to sex.przynajmniej ja tak sadze.pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-07 04:19]
ja tez mam bzika na punkcie seksu! ! ! help!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
Kacper4500
[2010-03-07 14:02]
Łaaałłł neta_333 no to jest pięknie ujęte nic dodać nic ująć.
odpowiedz
pokaż 8 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-07 20:52]
Bonis! Tylko bez płaczu na forum, bo dostaniesz klapsa na pupę! :D
A teraz marsz- na poszukiwanie dla siebie jakiejś kochanej kobietki!:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-07 20:57]
Romantyk- temperamentu się nie zmieni..Ja też mam za duży- za bardzo lubię sex i zbyt często o nim myślę. Wolała bym być bardziej "stonowana"..ale nie potrafię.
Co do Twojej żony- myślę, że istotne jest, aby ona miała świadomość tego , jak ważny jest dla Ciebie sex- rozmawiajcie.
Urozmaicaj- masz ogromne pole "do popisu" w tej materii- nuda zabija bowiem pożądanie. Nie mówię tu o zbyt "mocnych" eksperymentach, ale o bardziej namiętnych pieszczotach, dodatkach erotycznych czy bardziej "ciekawych" pozycjach:-)
To tylko moje drobne rady- jestem tylko fascynatką a nie znawczynią:)
Bo sex jest fascynującą, nigdy nie odkrytą do końca materią doznań:) Pozdr.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-07 21:24]
Bo namiętnością można czasami oddychać..
Pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Carmenn
[2010-03-10 14:28]
No to mamy ten sam problem:) I wydaje mi sie ze coraz wiecej jest kobiet ktore maja o wiele wiekszy temperament od facetow..
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-10 14:49]
Dokładnie tak jest.
Mit "napalonego ciągle" faceta- jest właśnie tylko mitem.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
mozg11987
[2010-03-08 22:38]
dobra dobra
jak nie chcialam uprawiac sexu to on chcial a jak wykazalam jakakolwiek inicjatywe to on uciekal na piwo z kumplami. o co chodzi?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ja
[2010-03-05 13:25]
odpowiedź
Witam Wszystkich serdecznie :) Tak sobie czytam i troszkę śmiać mi się chcę... - dlaczego? Dlatego, że wszyscy oceniają tego mężczyznę bardzo negatywnie. Tak naprawdę nie znacie całej sytuacji i nie wiecie co się wydarzyło w jego życiu/rodzinie. Czy to zawsze facet musi być winny? Uważam, że nie! Czy każdy z Was jest bez winy? Nawet nie próbujecie zrozumieć nie mówiąc już o pomocy. Sama jestem kobietą i naprawdę nie wiem jakbym się zachowała gdyby zdradził mnie mąż nie można mówić i zarzekać się, że na pewno bym Go zostawiła i brzydziłabym się Nim - myślę, że nie o to chodzi. Fakt, że facet zdradza w Waszych wypowiedziach to najgorsze co mogłoby się Wam przydarzyć w życiu - czy naprawdę tak jest? Myślę że nie do końca. Nie mniej jednak uważam, że zdrada to nic dobrego. Można tak naprawdę tylko gdybać dlaczego posuwamy się do zdrady - może to nie najlepsze rozwiązanie a nawet złe - tylko może zastanówmy się co się przyczynia do zdrady i czy my sami tego nie robimy (posuwamy kogoś do zdrady). Facet jest tylko facetem i jeśli żona nie chce się z Nim kochać to normalne, że znajdzie sobie kochankę - prędzej czy później. Jestem przekonana, że za nim to zrobi na pewno wcześniej próbuje dogadać się z żoną i naprawić to co jest złe, ale jak żona na każde pytanie "dlaczego?" odpowiada "bo nie" - nie dziwnie się facetom którzy je zdradzają, bo można być cierpliwym ale do czasu.... Nie jestem idealna i nie zawsze mam ochotę na to samo co inni ale na litość ludzie - rozmawiajcie o tym!!! Jeśli żony zamykają się w sobie i nie chcą o czymś rozmawiać "bo nie" no to przepraszam bardzo ale same są sobie winne. Rozumiem też że rodzina jest bardzo ważna dla mężczyzn i dlatego maja kochanki żeby nie krzywdzić dzieci, choć nieświadomie to robią - jest dobrze dopóki cała prawda nie wyjdzie na jaw i myślę, że faceci mają tą świadomość ale po prostu dobrze im jest jak jest, bo w domu rodzina a na boku kochanka i niech tak zostanie - wydaje mi się,że tak właśnie myślą i tak jest im dobrze. Na koniec dodam tylko, że to nie tylko faceci są winni wszystkiemu, bo tak naprawdę wina leży po obu stronach. Pozdrawiam
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-07 04:58]
pieknie to ujelas, czekam na ten dzien, w ktorym kazdy bedzie tak myslal jak Ty i Ja... i nie bedzie nawet potrzeby pisania tych jakże cennych slow, moze to ten rok 2012..:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-07 20:56]
Jak poznasz zdradę, jak jej doświadczysz- zmienisz zdanie. Zapewniam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ADAMO
[2010-03-08 19:43]
Przed ślubem w sypialni z moją żoną było wszystko w najlepszym porządku. Można powiedzieć, że bzykaliśmy się kiedy mieliśmy tylko ku temu okazje. Minimum kilka razy w tygodniu, a zdarzało się, że i pare razy dziennie. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy sie pobraliśmy. Żona zaczęła traktować seks jako nagrodę. Jesteś grzeczny, dobry, zrobisz mi jakąś niespodziankę, dostaniesz podwyżkę itp a ja Ci się oddam. Nie ukrywam, że taka sytuacja zaczeła mnie irytować. Wszystkie rozmowy nic nie dały. Rozwód nie wchodził w rachubę, bo i dlaczego mają cierpieć na tym dzieci, więc sobie znalazłem kochankę. Kobiete, której nie przeszkadza, że mam żonę, a układ, spotkania opierające sie na seksie, jej odpowiada.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-08 21:37]
Wszystko to mnie bardzo zasmuca.. Ludzie się oszukują, zdradzają, udają innych niż są..i zapominają o wzajemnym szacunku. Twoja żona nie szanuję Ciebie, a Ty- swojej żony.
Niektóre kobiety jakoś dziwnie zapominają o tym, że sex nie jest dodatkiem do związku- jest jego bardzo ważną częścią. Tak ważną, jak miłości i przekonanie, że z daną osobą chcemy spędzać życie.
Nie wiem, czemu tak jest.
Ja jestem kobietą, która bez namiętności, bliskości i cudownego sexu nie potrafi istnieć -i nic tego nie zmieni.
Twoja zdrada i tak spowoduje to, że ktoś prędzej, czy później będzie cierpieć.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gucio
[2010-03-03 09:27]
To się może skończyć...
Tak jak w naszym przypadku. Po tym jak 4367 raz usłyszałem od żony "Nie mam ochoty", znalazłem kobietę, która ma ochotę... Smutne, ale życiowe. Drogie Panie, operujcie tą "kartą przetargową" z wyczuciem, bo możecie łatwo- nomen-omen- przegiąć pałę!
odpowiedz
pokaż 36 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-05 14:28]
no bo ja nie wiem czy jego zona jest swieta, wiesz jak nie ma ochoty to moze tez zdradza? i moze byla pierwsza? ja nie jestem za zdrada ale tez sie nie brzydze... tzn brzydze sie zdradą "za karę" ale taką, ze np ponioslo:) to nie:) ale to nie temat na forum ale temu mezczyznie na prawde polecam poray u specjalisty to nic zlego, ludzie mylą psychoanalitykow z psychiatrami a to zupelnie 2 rozne rzeczy nie ma czego sie wstydzic, wstydzic to moga sie glupoty ci ktorzy uwazaja ze debile chodza do psychoanatitykow
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-05 19:46]
jest nieszczesliwy, wiec biedny, i dobrze ze tu powiedzial i moze dostac jakies opinie albo porady, za szybko oceniacie, nie znajac kogos, fragment textu nie pokazuje calego obrazu sytuacji, ale to juz nie moj problem (braku inteligencji emoconalnej..) "zdrada to ble i koniec" gowno prawda, nie znacie jej podstawy, jego zony i oceniacie sytuacjie "zdradziles, chamie" hehe, glupota. Ja rozumiem po czesci ta sytuacjie, doraznie wyprztykac sie jak zona nie daje - bo co, zaraz dzieci zostawiac? wazne jest myslec o sobie i spelniac swoje potrzeby, byleby nie kosztem cierpienia innych... a druga rzecz to jednak faktycznie rozwiazywac takie sytuacje jak najszybciej bo dobry uklad to to nie jest...
Gucio, jesli chcialbys ze mna troche porozmawiac chetnie Ci pomoge na ile moge, pisz na gg: 3268765 albo cos tam innego moze wolisz
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~blabla bla
[2010-03-05 22:41]
A dla ciebie egoisto pewnie tylko liczy się sex w związku więcej nic... Widocznie jesteś do .... że żona nie chce się kochać z oziębłym facetem. A tą kobietę to pewno w domu publiczym znalazłeś, tylko ja to bym nie powiedziała że to kobieta... A tak wogóle to po co się żalisz że żona nie chciała się z tobą kochać. Pomyśl zanim coś napiszesz................
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gucio
[2010-03-06 23:15]
Jeśli ktoś ma tu problemy z myśleniem, to na pewno nie ja. Napisałem, bo to taki temat- czytanie ze zrozumieniem się kłania. Wolny kraj, mogę pisać co mi się podoba. Nie chcesz, to nie czytaj, takimi komentarzami tylko śmiecisz, nie wnosząc nic do sprawy.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gucio
[2010-03-06 23:27]
Genialne... A gdzie wyczytałaś/-eś, że oczekuję, że wszyscy wokoło będą pisali jaki to ze mnie "biedak i nieszczęśnik"? Co za bzdury... Najbardziej przewidywalne, to są osoby piszące takie komentarze. Każdy cep ma dwa końce- uwierz, myślenie nie jest mi obce, dlatego sam powstrzymuję się od oceniania innych, a już w szczególności po przeczytaniu paru zdań. Nie uważam, że zrobiłem dobrze i wbrew temu, co próbują wmawiać mi niektórzy tu piszący NIE JESTEM Z SIEBIE DUMNY. Reaguję na bezmyślne dowalanie bez poznania sprawy i tyle. Mam do tego prawo. Najłatwiej komuś nawrzucać- to ludzie, którzy lepiej się po tym czują, powinni zastanowić się nad sobą.
odpowiedz
pokaż 31 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Fazer
[2010-03-07 12:15]
Ocena: 0 [0]
Kacper4500
[2010-03-07 13:58]
A może po prostu trzeba było tylko ten sex urozmaicić, wprowadzać coś nowego, a nie od razu szukać innej.
U mnie jest tak że to żona mówi co i jak i jak ona zagra tak ja zatańczę i jak narazie ciągle mamy na siebie ochotę a jesteśmy już ponad 30 ze sobą.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-07 14:50]
WOW ! ! ! ! szacun stary!!!! kurde nie mam kobiety!;( help heh
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~eli
[2010-03-08 10:20]
Ty jesteś nienormalny kolego...Jak można się brzydzić zdradą "za karę" a tą "że np. poniosło ( ???) " ...już nie ??? Co to znaczy i co oznacza to "że poniosło"? Dodatkowo zastanawia mnie dodany " :) "....Czym różnią się wdg ciebie od siebie ? ...Ja ci tak w sekrecie powiem...Jeżeli robi się coś komuś na złość, specjalnie, "za karę"...to po to żeby dać mu nauczkę i bardzo często w głębi duszy nie chcemy tego robić...Jeżeli robisz cos odruchowo ( "że np poniosło" ), nie bacząc na konsekwencje..tzn że tego pragniesz i było to ukryte gdzieś w środku albo w danej chwili było dla ciebie najważniejsze.To co jest gorsze???...Mówisz "za karę"...jeżeli chodzi o zdradę także często jest to tylko głupie tłumaczenie a prawdziwie jest to tylko PRETEKST...A ZDRADA TO ZDRADA...A żona niech sobie myśli i ryczy po nocach, nie?? Ty oczywiście na dzień dzisiejszy ( nie wiem, czy jesteś żonaty lub po prostu zajęty lub nie ) i prawdopodobnie w ogóle masz i będziesz miał to "głęboko upchnięte w swoim szanownym poważaniu"...BO NIBY DLACZEGO TO NIE TY I TWOJE JAKŻE WIELKIE POTRZEBY NIE MAJĄ BYĆ NAJWAŻNIEJSZE, NAWET( A ZWŁASZCZA ) KOSZTEM INNEJ LUB INNYCH OSÓB, NIE ????????
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~MenInWhite
[2010-03-08 19:55]
neta333 to ciekawy przypadek, raz wypowiada się jak niewyżyta nimfomanka, za drugim razem jak cnotliwa dewota. Znając życie to zdradza na lewo i prawo swojego faceta, ale na samą myśl, że on mógłby ją zdradzić, obcięła by mu przyrodzenie. Zresztą sama zdradzając, zapewne wszystkich o to podejrzewa.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wojtek
[2010-03-07 18:46]
moniczko kocham Cię, odezwij się, ciągle czekam
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~pol
[2010-03-08 11:43]
Napewno Cię ujrzy i usłyszy!!! One już tak mają rozkochają i zostawiają.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
paproch_
[2010-03-02 13:58]
Ponownie żenująca treść artykułu...
"Seks pełni w związku liczne funkcje: bywa nagrodą, bywa też karą, a nawet kartą przetargową na drodze do osiągnięcia określonych celów." - tylko głupcy tak postępują lub osoby, które nie szanują partnera (bez znaczenia czy związek zalegalizowany, czy nie). Jest to pierwszy krok do znienawidzenia siebie, do zdrady, do rozstania. Poza tym każdy myślący i obeznany wie, że wystarczy odpowiednio "zaopiekować" się kobietą, aby ochotę miała zawsze (a raczej prawie zawsze) gdy ochotę mamy my (w drugą stronę także działa, ale metody są ciut inne). Gdy kobieta ewidentnie nie ma ochoty i trudną ją do tego "przekonać" jest to znak, że w związku jest jakiś problem, że kobieta chowa jakąś urazę (czuje się niekochana, zaniedbywana, niedoceniana itp) lub po prostu gasną jej uczucia do mężczyzny...
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~x
[2010-03-02 14:46]
Bardzo madra opinia, calkowicie sie z Toba zgadzam...:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-02 18:03]
Zapewne istnieje dużo kobiet- "jajek", którymi "odpowiednio "zaopiekować" się" trzeba, aby miały "ochotę":)) Dobrze, że nie jestem mężczyzną, bo od ciągłego "opiekowania się"- samego sexu by mi się odechciało;P
Albo się lubi sex, albo jest on tylko minimalnym dodatkiem do związku. Właśnie potwierdzasz to, czemu chcesz zaprzeczyć- sex za coś. Ty- dajesz opiekę i zajmowanie się nią; ona- daje swoją ochotę na sex.
Dziwne podejście..
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gucio
[2010-03-03 12:35]
Neta całkowicie się z Tobą zgadzam. Coś za coś, to w supermarkecie. Jasne, że związek trzeba pielęgnować, ale do cholery nie po to, żeby zasłużyć sobie na nagrodę od "Pańci"!
Oboje partnerzy powinni się starać, a seks jest fenomenalnym na to sposobem :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Akram
[2010-03-03 15:26]
Ocena: 0 [0]
Kacper4500
[2010-03-07 14:05]
Święta prawda i w stu procentach się z Tobą zgadzam
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~m
[2010-03-06 21:41]
ja uwielbiam się kochać
u mnie odwrotnie, ja uwielbiam sex a mój facet nie bardzo... nie będę go więcej prosić
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~chcesz zeby
[2010-03-07 04:50]
to on Ciebie o to prosil?;) napisz do mnie: 3268765
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mąż
[2010-03-02 16:41]
moja żona
Moja żona ciągle mówi "nie chce mi się". Może niedługo umrze, wówczas poszukam innej. Ale najpierw ją wypróbuję (tę inną), czy się jej chce. Bo jak nie, to niech się wypcha. Związek bez seksu, bo jednej ze stron się nie chce, to "krzyż" dla drugiej strony. A może na tej Ziemi musimy jakiś "krzyż" nieść.
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~kobieta
[2010-03-02 17:49]
WIESZ, MOZE TYM "KRZYZEM" TY DLA NIEJ JESTES,ZE TAK SERDECZNIE MA CIEBIE DOSC?,MOZE TY POPROSTU ODPYCHAJACY JESTES ZAROWNO FIZYCZNIE JAK I PSYCHICZNIE!!!! MOZE LEPIEJ ZEBYS TAK JEJ NIE GRZEBAL A SAM UWOLNIL JA OD SIEBIE I PIERWSZY SIE WYBRAL NA TAMTEN SWIAT?????
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~smakosz
[2010-03-03 21:49]
odezwała się kolejna zimna kłoda albo gruba parówa albo wychudzona anorektyczka, pewnie jesteś pruderyjna i lubisz pod kołderką po bożemu
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
neta_333
[2010-03-03 22:24]
Ciekawe podejście..ale nie wiem, czy sobie tak "krzyżowo" żartujesz czy jesteś zdesperowanym głuptakiem????
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gosia
[2010-03-04 01:31]
Ja mysle ze tym drugim.
Pozdrawiam Netko.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-07 04:26]
znow kazdy daje jednostronna opinie, kobiety bronia kobiet, tutaj nie ma kogo bronic poki nie znacie ani tego mezczyzny ani jego kobiety - nie osmieszajcie sie... moze ona smierdzi albo koles jest do bani - nie wiadomo przeciez.. pozostaje wspolczuc ludziom, ktorych laczy niepowodzenie... i zyczyc im powodzenia;)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Goszita
[2010-03-03 21:26]
hahahha Kobiety nie maja ochoty na seks?
Moim zdaniem-babskim,to faceci są oziębli.Często jest tak,że kiedy mu się chce,a jest w stałym związku,to niestety robi swoje i dobranoc.Kobiecie,nie mówię,juz o czułości,potrzebne są co?panowie?pieszczoty.Chodzi tu głównie o pieszczoty typu sprawne operowanie językiem.Nie takie raz,dwa i już,!nie,nie.To tak jakbys miał lizać pysznego loda-zabrzmiało dziwnie,ale o to właśnie chodzi!Do dzieło panowie!skupcie sie bardziej nad dawaniem,a nie braniem przyjemności,a wtedy Wasze kobiety będa sie z Wami kochać-kilka razy dziennie!Miłego i częstego seksu życzę :)
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Bonis (Adonis)
[2010-03-05 14:30]
no dobrze to teraz rozchyl nozki : )
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~tomek
[2010-03-07 00:09]
Nie ma to jak zrzucenie problemu na gatunek męski. Nie, nie bronie nas! Każdy patrzy z punktu widzenia swojego i swojego partnera. Bo u mnie to tak..siak...ze ja chce a partner nie...ale przecież u sąsiadów może być odwrotnie. Może u wszystkich jest odwrotnie niż u nas? Jeśli masz częstą ochotę na seks to gratuluję Twojemu facetowi ale nie broń kobiet które wolą raczej na uszach stanąć niż sex uprawiać. Jakoś tak jest , że Ci którzy dostają tyle ile chcą nie spędzają czasu na forach i nie gadają o sexie po prostu czas ten wykorzystują w łóżku.
"hahahha Kobiety nie maja ochoty na seks" - liczba mnoga nie jest tu potrzebna. Pisz za siebie , a nie za miliony!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ona
[2010-03-05 21:54]
To zalezy od faceta
Osobiscie mam partnera z ktorym uwielbiam sie kochac i nigdy mu nie odmawiam (bo po co tracic taka przyjemnosc). Sex jest najlepszym pocieszycielem, uspokajaczem, srodkiem przeciwbolowym i metoda na mile, aktywne spedzanie czasu. Ale gdybym miala faceta drania, ktory nie widzi w zyciu niczego poza soba, to tez nie mialabym ochoty na sex. To raczej zalezy od tego czy zwiazek jest udany, czy nie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~japkoxxxmienta
[2010-03-04 23:22]
Ja nie wiem kto pisze
te artykuly. Na tej stronie autor ciagle wypisuje durne stereotypy a nawet bzdury rzekomo potwierdzone przez jakis idiotycznych naukowców. Ja czesto mam ochote, nie jestem glupia, nie zrzedze i nie jestem materialistka, moja mama, siostry i kolezanki tez takie nie sa, wiec moje pytanie brzmi...na jakim pprocencie kobiet wy oceniacie cala reszte????
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~scorpio
[2010-03-04 12:53]
niedoceniane....
niedocenienie to bardzo powazny problem i może doprowadzić do ostateczności ,jaka jest zdrada.Jesteś mężatką a znaczy to ,że matka,kochanka,praczka ,sprzątaczką i innymi funkcjami .Dzielisz z kims przez lata stól,łóżko i konto,dajesz dusze i ciało i ....okazuje się,że to mało,wciąz mało,żeby widział w tobie kobietę,człowieka i przyjaciela.Nawet jako kochanka mu sie nudzisz i coraz inna sobie znajduje,żeby potwierdzic swoja męskość ubrany w czyste i uprasowane przez ciebie ubrania! I nagle przychodzi moment,ze masz dylemat,bo pojawia sie inny mężczyzna,który nie ziewa przy tobie i dostrzega k o b i e t ę a nie tylko garkotłuta.Wyobrazasż sobie taki moment ? I mas zupełną świadomość,że to tylko iluzja bajki,ale stac cie juz tylko na iluzję,bo twoja bajka nie jest taka jak chciałaś mimo twoich codziennych starań.I tylko w głowie jest jedna myśl : zostaje z mężem ,bo to konsekwencja tego ,że kiedys powiedziałaś "tak" i wiesz,że dzieci powinny mieć i matke i ojca! A ten drugi?To ty decydujesz co zrobisz,tylko pamietaj,że zemsta jest słodka,ale obyś sama nie zemściła się na sobie za swoje mrzonki i prawdziwym kochanku i przyjacielu w jednym,bo ...to jak cud,mówią,że sie zdarza,ale kto go widział???
odpowiedz