Newsy

W Rosji piją nawet małpy

Nie sposób zliczyć wszystkich rosyjskich wynalazków, które mają zapewnić ochronę przed niskimi temperaturami i utrzymać ciepłotę ciała więcej

Dlaczego kobiety noszą w torebce majtki?

Aż 40 procent pań nosi w torebce seksowną bieliznę. Po co? więcej

Czy za pół litra wódki zapłacimy 80 złotych?

Już wkrótce nastąpią poważne zmiany - to bardzo zła wiadomość dla osób lubiących wypić więcej

Nieznany zamach na Stalina

Przywódcę ZSRR chcieli zabić zarówno Niemcy, jak i Brytyjczycy więcej

Zapraszamy na seks parking

  A A A
Wydawałoby się, że Szwajcaria to kraj, w którym wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku - kraj porządnych obywateli, którzy mówią w kilku językach, korzystają z dobrodziejstw demokracji bezpośredniej, protestując przeciwko budowie meczetów, i posyłają swoich synów na służbę do papieskiej Gwardii Szwajcarskiej.

Kto by pomyślał, że problemem w Szwajcarii może być... prostytucja. A konkretnie prostytutki z Zurychu propagujące swe wdzięki na ulicach miast i pozwalające konsumować zawartą umowę na usługi seksualne wprost w samochodzie klienta. I właśnie z tymi samochodami jest problem...

Klienci nie zwracają bowiem uwagi na miejsce, w którym parkują swoje auta, a przechodnie oraz mieszkańcy dzielnic sąsiadujących z dzielnicą czerwonych latarni zmuszeni są oglądać gorszące sceny, jakie mają miejsce na tylnych siedzeniach aut zaparkowanych na ulicach: "Wyprawiają, co im się rzewnie podoba, i to w środku dnia. Oglądać to - to wątpliwa przyjemność" - skarży się jeden z mieszkańców.


Na policję zaczęły spływać skargi na prostytutki i ich klientów, którzy wystawiali swoje igraszki na widok publiczny. Szwajcarska policja wykazała się nie lada zdroworozsądkowym podejściem w myśl zasady: "Jeśli nie możemy walczyć z prostytucją, musimy nauczyć się ją kontrolować" i postanowiła skorzystać ze sprawdzonych przez niemieckich sąsiadów sposobów, czyli postawić na ulicach specjalne "seks budki".

Instalacje wyglądają jak garaże bez dachu i dostosowane są do wielkości najpopularniejszych aut osobowych (TIR-em raczej tam nie wjedziesz). A wszystko po to, by klienci mogli parkować w tak ustronnym i intymnym miejscu parkingowym i bez skrupułów oddawać się płatnej miłości o każdej porze dnia i nocy, z dala od oczu przechodniów i zbulwersowanych mieszkańców okolicznych dzielnic. My ze swojej strony zastanawiamy się nad dźwiękoszczelnością takich budek, bo jeśli klienci nie będą chcieli zamykać szyb w samochodach, cały pomysł spali się na panewce i nie będzie już, że "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal".



POLECAMY:

WYGRAJ NA NASZĄ PIĘTNASTKĘ! >>


2010-09-01 źródło: wp.pl
(fot Jupiterimages)
Więcej w kategoriach: ArtykułyFacetSex
Tagi: SAMOCHÓD   |   SEKS   |   PARKING   |   ZJAZD   |   ULICA
oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Praca

Studio

Techtrendy.pl



Opinie (3)

Ocena: 0 [0]
~marek [2010-09-01 18:51]

u nas to nie przejdzie
znając zachłanność naszego fiskusa , to za miejsce parkingowe w takiej budce trzeba by było zapłacić więcej niż panience za usługi :) no i kasę fiskalną by trzeba mieć :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
neta_333 [2010-09-06 10:05]

toi toi
A sex toi-toi nie wystarczy? Małe, "przenośne" i wielokrotnego użycia;) - jak płatny sex;)

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska