A
A
A
Choć sama gonitwa za króliczkiem może być niezwykle przyjemna, wiadomo, że nie można biegać w nieskończoność i wszystko prędzej czy później skończy się jego złapaniem.
fot. Fotochannels
Niezwykle przyjemny finał podgrzanej do czerwoności atmosfery, emocjonującej gry wstępnej i "części właściwej" miłosnego zbliżenia, to bez wątpienia ważny składnik seksu. Wyobrażacie sobie, że mogłoby go zabraknąć? Są jednak i tacy, którzy dobrowolnie i świadomie z niego rezygnują, a brak orgazmu wcale nie powoduje u nich frustracji! Co to jest "bezorgazmowy seks"?
Seks bez orgazmu czyli karezza, wywodzi się oczywiście z seksualnego bestsellera czyli Kamasutry. Pierwotnie oznaczała bardzo długi akt płciowy (w tym również penetrację), podczas którego kochankowie dają sobie rozkosz, utrzymując ciągły stan silnego podniecenia, bez gwałtownych wzrostów i fali finałowego orgazmu. Współcześnie karezza oznacza jednak nie tylko coś na kształt seksu tantrycznego (mało kogo w końcu stać od razu na osiągnięcie takiego stopnia panowania nad własnym ciałem i odczuciami), ale stała się nazwą dla całej sztuki miłosnej dającej satysfakcję, ale nie orgazm.
Co robią w łóżku zwolennicy karezzy? Wydawałoby się, że nic specjalnie emocjonującego, choć spędzają w nim długie godziny - patrzą sobie w oczy, synchronizują oddechy, dotykają, całują i masują (również miejsca intymne), choć w sposób delikatny, wolny i z założenia pozbawiony erotyzmu. Na pierwszym miejscu stoi bowiem przyjemność poprzez relaks, dlatego wszelkie czynności gwałtownie podnoszące ciśnienie nie wchodzą w grę. Orgazm oznacza koniec podniecenia i opadnięcie pożądania, które w karezzie ma trwać cały czas, będąc źródłem dodatkowych emocji między partnerami (również poza łóżkiem).
Wbrew pozorom karezza wcale nie oznacza stanu nieprzyjemnego napięcia, niespełnienia i wiecznego "głodu". Przeciwnie - jak zapewniają osoby, które zdecydowały się zrezygnować z "tradycyjnego" seksu - pozwala skutecznie odzyskać świeżość wrażeń i przegonić łóżkową nudę w wieloletnich związkach, wyleczyć uzależnienie od pornografii, a także zacieśnić relację miłosną i zyskać kontrolę nad swoimi odczuciami.
Z kolei naukowcy zwracają uwagę, że u osób uprawiających "zwyczajny" seks dochodzi do
gwałtownych skoków dopaminy - ilość hormonu wzrasta wraz ze wzrostem pożądania, a
podczas orgazmu gwałtownie spada, sprawiając, że nasz mózg odnotowuje "biochemicznego
kaca" - twierdzą uczeni. U niektórych osób skutkuje to większą częstotliwością zbliżeń
seksualnych niż wynikałoby to z faktycznego poziomu libido, ponieważ starają się w ten
sposób podwyższyć poziom dopaminy - taka sytuacja to jednak błędne koło, a żadna ilość
seksu nie będzie satysfakcjonująca. Zaletą karozzy jest to, że pozwala uniknąć dopaminowego
kaca, ponieważ nie powoduje skoków w ilości tego hormonu i nie nakręca "głodu".
Po "slow life" i "slow food", mamy zatem teraz "slow sex" w myśl zasady "make life
harder". A może easier?
KP/PFi
pierwszy musi byc na szybko, następne mogą być spokojne, a dopiero piąty czy siódmy może być bez wytrysku jak cała zawartość jąder jest już opanowana / ludzie o czym wy macie pojęcie / wow
Normalny ,zdrowy i inteligenty facet poswieca lozkowym igraszkom od 3 do 5 minut,no z lodzikiem moze 7!!! Potem odwraca sie na bok i mowi zonie ze go glowa boli. Ja tak robie i jest super.
My nieraz stosujemy
My
nieraz stosujemy ta metodę i jest super. Ale nie ma jak to normalny sex codziennie po 3 razy :) pozdrawiam
daj facetowi NoEND, a wtedy stanie się idealnym kochankiem, nie będziesz żałować, będziesz wniebowzięta
a moze taki seks daje przyjemnosc, odkrylabym sama siebie, tylko jaki mezczyzna na to by poszedł, dla was tylko czysty sex a my koniecznie 100% satysfakcji, bo inaczej dreczycie co zrobilem nie tak
kilka godzin patrza sobie w oczy,potem zynchronizuja oddechy,dotykaja sie kilka godzin w miejsca intymne.....kiedy ci ludzie chodza do pracy???????
żona ma zostać zapłodniona i na tym sie seks konczy. potem od seksu są prostytuki płace i wymagam nie liczy sie dla mnie jej przyjemność tylko moja a jak ona chce przyjemność to niech mi zapłaci i tak ma być
Karezza to oznaka dla ludzi którzy już się nie pociągają i wtedy sex trwa dlugo i bez orgazmow a nie ma nic piękniejszego jak orgazm i to wielokrotnie. Od 5lat jestem mężatką i wiele w życiu się zmienilo ale sex jest nadal ten sam bez zarzutu. A mówią że po roku czy dwoch wpada się w rutynę ale to nie prawda to kwestia wyboru partnera/ki wtedy o żadnej rutynie nie ma mowy. Dlatego jeśli ktoś przechodzi stan który jest w artykule opisany jest to oznaka że druga osoba nie pociąga seksualnie a bynajmniej tak jak wcześniej
mnie gry wstępne nudzą, dopiero podczas seksu się rozkręcam.
Moim zdaniem takie artykuły są tylko po to aby pobudzić wyobraźnię przed snem. Kto w dzisiejszych realiach zastanawia się nad tym czy i jak osiągnąć orgazm? Realia są takie, że jak jest już okazja na seks to nikt się nie zastanawia czy będzie orgazm, czy nie. Nie kochamy się z żoną już rok (żonie odeszła ochota na seks) i jakoś można wytrzymać. W tym czasie zacząłem dbać o swoją kondycję, na sport poświęcam 5-10 godzin tygodniowo. Po przejechaniu 50 km na rowerze czy dobrej siłowni nie myślę nawet o seksie a czuję się nawet lepiej niż po udanym zbliżeniu. Zatem szkoda czasu na te bzdury o zaspokajaniu kobiet, Panowie pomyślcie o sobie i swoim zdrowiu :)
Mam już dość tego portalu. Muszę założyć skrzynkę mailową gdzie indziej. Brukowy, zboczony portal -3/4 tematów o orgazmach.
seks bez orgazmu?- jak na razie próbowałam tylko takiego...
A ja lubie te skoki dopamimy i kac po,wielką namiętność,rozkosz i wyładowanie. Kiedyś to czułam z jednym ale zniknął. I już nie poczuje tego. Ciekawa jestem czy on to kiedyś poczuje z inną ... Facetom wiele nie potrzeba do szczęścia, każda dobra byle im było dobrze w życiu.
Dobre dla dziadkow i dla tych co juz nie moga uzyskac erekcji....
a ja z mężem jakoś nie tak.....nie potrafi mnie zaspokoić bo za szybko się podnieca i ma orgazm a ja zostaje bez niczego.....ciężko tak........:(
Mi tam nie przeszkadza ten KAC :P Mogę go mieć codziennie po parę razy :) i kocham sex i orgazmy :) a karezzę pozostawiam innym :) dzielcie się :)
Sex to zabawa z mlodymi ponetnymi kobietami a nie z zolzowatymi zonami! Nie dosyc ze mendza trza utrzymywac i znosic na codzien to jeszcze mam sie z taka zolza kochac??? To byla by glupota!
TO DOBRZE SLONKO ZAWSZE DOJDZIESZ KILKA RAZY:p)
A ja za szybko dochodzę. No i nową modę szlag trafił :)
akceptuję regulamin