Newsy

Agnieszka Szulim na okładce Maxima

Chcesz wiedzieć, jak długie są jej nogi? więcej

Dlaczego jedni się starają, podczas gdy inni mają wszystko gdzieś?

"Olewczość" i brak zaangażowania to cechy charakteru, czy może raczej skutek niedoboru pewnej substancji w organizmie? A jeśli tak, to jakiej? więcej

Przygotuj się do wypraw górskich

O czym powinniśmy pamiętać ruszając na szlak? więcej

Spodnie dla twardzieli

Tak teraz można ukryć pistolet. więcej

Depresja dotyka coraz większej liczby mężczyzn

  A A A
Depresja jest chorobą cywilizacyjną naszych czasów - szacuje się, że od 8 do 12 procent populacji w ciągu swojego życia cierpi na depresję. Choroba ta częściej dotyka kobiety niż mężczyzn (prawie dwukrotnie) i może z tego powodu ogólne wyobrażenie jej symptomów prowadzi do tego, że depresję w męskim wydaniu trudniej zdiagnozować. Sprawdź, czym się różni!

Klasyczne objawy depresji to utrata zainteresowania codziennymi aktywnościami, zmęczenie, wzmożony lub osłabiony apetyt oraz zaburzenia snu. Dolegliwości te występują zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, jednak reakcja na nie bywa już różna - panie częściej są osowiałe, smutne i mają obniżone poczucie własnej wartości. Natomiast mężczyźni mogą reagować zupełnie inaczej - są agresywni i łatwo się irytują, co utrudnia zdiagnozowanie choroby i powoduje skomplikowanie i tak utrudnionych przez depresję relacji z otoczeniem - pomyślelibyście o koledze, który zamienił się w furiata, że może cierpieć właśnie na tę chorobę?

Depresja jest szczególnie wyrachowana. Nie dość, że atakuje mężczyzn częściej niż do tej pory uważano, to jest wyjątkowo niebezpieczna. Upośledza w nas to, co dla niemal każdego mężczyzny jest najcenniejsze. Poczucie męskiej siły. Jest to czynnikiem, który utrudnia walkę z depresją wśród mężczyzn. Szczególnie w naszej kulturze jest zakorzenione przekonanie, że facet musi być twardy. Z tego powodu trudno namówić mężczyzn na leczenie. A nawet, jeśli panowie trafią już na kozetkę, zazwyczaj mówią o fizycznych symptomach choroby, jak np. o szybkim męczeniu się, zamiast o psychicznych dolegliwościach. Ale też nie wszystkich: depresja bardzo często upośledza zdrowie seksualne, powodując problemy z erekcją i wytryskiem. Niestety większość środków farmakologicznych, którymi leczy się tę chorobę, również osłabia potencję i koło się zamyka.


Nie warto jednak lekceważyć niepokojących objawów i zamiast szukać ukojenia w kieliszku, jak robi znacząca część cierpiących na depresję mężczyzn, udać się do specjalisty. W przeciwnym wypadku choroba może skończyć się nawet śmiercią - mężczyźni znacznie częściej niż kobiety decydują się skończyć życie samobójstwem.

W przypadku mężczyzn inny jest również wiek i sytuacja życiowa chorych - momentem, który niesie największe ryzyko zachorowania na depresję, jest przejście na emeryturę. Zakończenie działalności zawodowej często wiąże się z uczuciem pustki, a choroby, które zaczynają dawać się we znaki, np. problemy kardiologiczne, nie ułatwiają i tak dość newralgicznej sytuacji i do depresji pozostaje już tylko krok.



Według danych Światowej Organizacji Zdrowia depresja jest obecnie czwartą najpoważniejszą przyczyną niepełnosprawności zawodowej. WHO przewiduje, że do 2020 r. będzie zajmować drugą pozycję na tej liście, zaraz po chorobach serca.

Panowie, depresja ma w sobie coś z raka - nieleczona zabija. Jeżeli zauważacie u siebie jakieś niepokojące symptomy natychmiast udajcie się do lekarza.

KP/PFi

Potrzebujesz porady psychologa? Nie czekaj aż będzie za późno!


2012-02-17 źródło: wp.pl
(fot Fotochannels.com)
Więcej w kategoriach: FormaFacetLajfstajl
Tagi: DEPRESJA   |   CHOROBA   |   PROBLEMY MĘŻCZYZN
oceń
107
31
Podziel się
 

Zobacz więcej w serwisach WP

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

Pytamy.pl



Opinie

Ocena: 0 [0]
~milena [2012-04-22 19:45]

Nie można uogólniać bo i będąc samemu można mieć depresję.W małżeństwie jak jest szacunek i otwarcie na partnera to nie będzie depresji.Ja męża mam zawsze podczas badań u ginekologa przy sobie i porodach bo mam do tego prawo(decyduje pacjent o osobie bliskiej a nie lekarz).Po drugie my byliśmy pierwszymi dla siebie w seksie dlatego mamy do siebie większy szacunek jeden do drugiego.Dużo rozmawiamy czy z dziećmi czy z mężem nie ma tematów wstydliwych i tabu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~diablo73 [2012-02-22 00:07]

Takie pytanie do Autora tekstu: "co za roznica czy to kobieta czy mezczyzna?" Autor widocznie jak wielu ludzi myli pojecia pomiedzy Depresja wlasciwa , a stanem depresyjnym! Roznica jest ogromna stan depresyjny to satn naszego umyslu i jest faza przejsciowa spowodowana najczesciej przezyciami... Depresja wlasciwa (srednia i ciezka) to choroby organiczne - zaburzenia w produkcji :dopaminy,serotoniy i nadrenaliny! Depresja wlsaciwa jest JEDNA z NAJBARDZIEJ SMIERTELNYCH chorob - co czwarta osoba umiera... Jedyna rada to leczenie szpitalne i przyjmowanie silnych lekow antydepresyjnych.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +20 [20]
~MARTA [2012-02-18 17:13]

Na pewno depresja ma wiele różnych przyczyn i w mojej ocenie, są one uwarunkowane rzeczywistością w jakiej przyszło nam żyć. Odniosę się może do polskiej rzeczywistości, która jest swoistym przykładem negatywnego wpływu na życie społeczeństwa i jednostki. Zwróćmy uwagę w jakim otoczeniu żyjemy obecnie, co kształtuje to otoczenie oraz człowieka. Zauważcie, że szczególnie w obecnym czasie (chociaż proces trwa od dobrych kilku lat) i mówię to z całą stanowczością, za rządów Tuska i PO nastąpiła dewaluacja podstawowych wartości człowieka. To co dawnej było zaletą i cnotą teraz jest wadą i złem. Przez pokolenia nasze babcie, matki i szereg innych najbliższych autorytetów wychowywał nas w poszanowaniu dla pewnej etyki, zasad i honoru w życiu. To wszystko zakorzenione jest w naszej podświadomości. Mało tego te wszystkie wyniesione ideały zostały potraktowane jak niepotrzebne śmieci, które powodują bałagan w naszym "zacofanym nie europejskiej" osobowości i postrzeganiu rzeczywistości. Taka tworzona na silę transformacja wywiera bardzo niekorzystne skutki, których objawami są między innymi pewne stany depresyjne, które mogą utrzymywać się bardzo długo, nawet do końca życia. Z resztą potwierdzeniem tej mojej teorii może być wzrastająca w naszym kraju liczba samobójstw i innych skrajnych aktów desperacji. Zauważmy, że wszechobecna korupcja, ubożenie społeczeństwa, brak sprawiedliwości społecznej i jasnego oraz prospołecznego prawa, złodziejstwo, brak etyki i honoru w polityce, to wszystko wywiera na nas ogromne piętno. Wystarczy popatrzeć na programy p. Jaworowicz, niehonorowe zachowania Tuska, który dla zachowania władzy przybiera postać kurka na wierzy, oddawanie władzy w ręce ministrów celebrytów, kolesi i kolesi kolesi. Rzeczywistość polska., która pozwala zrobić z fryzjera od Muchy dyrektora, dać niebotyczną premie Kaplerowi za nic nie robienie. A teraz spójrzmy na nasze najbliższe otoczenie, praca, gdzie nie liczą się zdolności, doświadczenie, kreatywność w działaniu, a tylko układy i podejmowanie działań niezgodnych z naszym własnym sumieniem (tzw napędzanie wyścigu szczurów). Sąsiad, który jest kilkakrotnie lepiej sytuowany niż ja, pomimo kilku wyroków w zawieszeniu i niezliczonej liczbie przekrętów, a którego prawo nie jest w stanie doścignąć. Do tego dochodzi skłócanie społeczeństwa ( jak choćby w przypadku ustawy refundacyjnej), wyzywanie pewnych grup społecznych mających własne ideały od "moherów", nagonka na wartości chrześcijańskie, nazywanie ludzi prawych psychopatami itp. Takie działania, nawiasem mówiąc biegunowo odległe od standardów europy zachodniej (spójrzmy na honorową dymisję Prezydenta Niemiec) powodują, ze w większości społeczeństwa rodzi się pewien rodzaj alienacji, czy też odrzucenia tego, co stanowi podstawę rozwoju ludzkości i narodu przy jednoczesnym wpędzaniu jednostki prawej w kompleksy. I to w obecnym czasie jest głównym motorem wzrostu zachowań depresyjnych. Zabierzmy im ideały, ich tożsamość , a staną się małymi zakompleksionymi żuczkami, którymi łatwo sterować. "IDEAŁ SIĘGNĄŁ BRUKU"

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
straniero [2012-02-27 11:38]

Co krok to słyszę o nowej chorobie zżerającej nasze społeczeństwo. Opowieści mojej Babci co się działo w czasie wojny powodowały że włosy jeżyły mi się na ciele, pomimo swoich lat i tego co przeszła trzyma się dobrze, nie bierze antydepresantów i innych świństw. Natomiast teraz ktoś dostanie złą ocenę depresja, nie dostanie podwyżki depresja, nie ma dziewczyny depresja itd. Jak bym tak reagował do niczego bym nie doszedł, pochodzę z ubogiej rodziny slumsy Warszawskie, wybiłem się kupiłem mieszkanie, kredyt we frankach, masakra z kursem… 8 letnia córka, i koszty utrzymania wszystkiego powinny dawno mnie zaprowadzić do psychiatryka, ale trzeba iść przed siebie, i robić swoje a nie wymyślać sobie nowych chorób, aby tylko nie pracować. Mam dość słuchania że nie mam mieszkania, nie ma tego, nie mam tamtego i depresja. Ludzie nikt wam tego nie da za darmo, na wszystko trzeba zapracować, czas się ocknąć, i przestać żyć w fantazji. A opowiastki że rząd wam coś da za darmo schowajcie pod poduszkę, chyba że chcecie aby nasz kraj skończył jak Grecja. Nie wiem co się zje..ło po drodze, kiedyś bawiliśmy się w błocie, ganiliśmy od rana do wieczora po zasmrodzonym podwórku, i nikt nie miał depresji. Teraz hermetycznie chowane pod kloszem dzieci powyrastały i nie radzą sobie z życiem. Jakaś masakra.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +14 [18]
~Gdańszczanka 27 [2012-02-18 15:41]

Agresja to nie depresja. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach spora część społeczeństwa jest agresywna, ale nie z powodu depresji. Ludzie sami się nakręcają -buntują się, wszystko krytykują,dokuczają słabszym by czuć się silniejsi. Ludzie zastanówcie się -czy nie lepiej żyć w pokojowym nastawieniu do tego świata? Zamiast spoglądać na drugiego człowieka z byka -uśmiechnąć się do niego?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +20 [22]
~piotrek [2012-02-18 14:08]

Mam depresję od wielu lat, nawet rodzina to zignorowała i mnie wyśmiała. I jakoś żyję. Niestety ani satelita nie chce spaść mi na głowę, ani samochód potrącić, zawału też nie widać.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +14 [16]
~Tm [2012-02-18 14:21]

Ja od około 5 lat choruję na depresję. Chodziłem do lekarzy, długo przyjmowałem leki i nie widziałem u siebie znaczącej poprawy. Możliwe, że przyjmowałem złe leki, nie wiem... Już jakoś przyzwyczaiłem się z tym żyć. Nauczyłem się w jakiś sposób to kontrolować. Miałem myśli samobójcze, ale stwierdziłem, że i tak życie jest krótkie, więc wolę poczekać. Postawiłem sobie za cel, dożyć starości i trzymam się planu. Nie zawsze jest źle, czasami są chwile, które mnie cieszą. Mam nadzieje, że z czasem tych chwil będzie coraz więcej. Pozdrawiam wszystkich dotkniętych tą chorobą. Ps. Trzymajcie się, jak ja daje radę, to wy też dacie.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -6 [30]
~Ak [2012-02-18 13:04]

W ciągu dwóch miesięcy schudłem ponad 20 kg, problemy z koncentracją, zaangażowaniem w cokolwiek, z seksem... łatwo się irytuję, i niestety myślę czasami o tym, by z tym skończyć.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Sławek [2012-02-18 16:13]

To może dlatego rząd jaśnie nam panującego feudała Donka chce podkręcic wiek emerytalny? Ja myślałem , że jemu chodzi o zagrabienie ( jak na dobrego wyzyskiwacza przystało ) moich pieniędzy , a on to robi w trosce o moje zdrowie psychiczne. Jakie to wspaniałomyślne. A w kwesti lekarza - to dzisiaj zapisałbym się na wizytę w listopadzie - nie wiem czy depresja tak długo poczeka. Ta choroba jest tak bezczelna , że nie bierze pod uwagę polskich realiów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [3]
~Wypłata [2012-02-18 16:37]

Jak przy naszych politykach i rządzących psycholach nie mieć depresji?!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mamdosc [2012-02-22 08:14]

na początku lubiłam Wirtualną...mam tu konto pocztowe od samego początku. Teraz wstydzę się przyznać, że mój adres kończy się na wp.pl. Te teksty pisane przez półanalfabetów, te głupoty wyssane z palca, tematy wyciągane na siłę...to po prostu żenada.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ala [2012-02-22 07:44]

tak po krotce mogę powiedzieć o tym w jaki sposób pracuje ok 3 godz. dziennie i dorabiam średnio 2-2,5 tys. miesięcznie dodatkowo. Wystarczy internet i kącik w domu gdzie możesz mieć trochę spokoju. Reszta to kwestia czasu. Wdrożysz się i będziesz zarabiać tyle ile chcesz. Zajrzyj na www.pracazdomu.com/ebiznes otwórz swój niezależny biznes w swoim pokoju.

odpowiedz

Ocena: 0 [14]
~ryuiu [2012-02-18 14:04]

Depresja ten kto pisze takie teksty to głowa boli ,każdy człowiek postawione ma cele do których chce zmieżać ,lecz tak naprawdę męczymy się sobą nawzajem ,są ludzie ambitni i wybij okno lecz obydwie strony mają prawo do życia .Problem polega na tym ,że człowiek ułożony posiadający cechy (wartości) zastanawia się nad tym co robi i jakie będą konsekfęcje jego posunięcia w danej sprawie , tz wybij okno jest to człowiek z natury głupi nieułożony ,prostak niezastanawia się co robi , by coś zrobić kieruje się instynktem hulaj wietrze ,po trupach a do celu i niewie że problemy z jakimi się ludzkośc boryka są przez właśnie takich ,buraków" .Depresja spowodowana jest przez rożnicę potęcjału jednostek ludzkich które na codzien muszą się przeplatac np w pracy gdzie zatrudnia się 100 osób z rużnym potęcjałem ,oraz nastawieniem do życia ,przy takim masywie wystarczy że parę osób będzie zachowywało się poniżej normy zachowawczej . Sam na własnej skuże doświadczyłem takiego zjawiska, aż się gotowało we mnie ,praca była w delegacji a większość tych pracowników lubiła po pracy sobie łyknąć i prawie każdy palił , zachowanie jak i gadki(rozmowy) ,miały formę bardzo prostą jak na poziomie 0 ja niepasowałem do tej grupy ludzi, czułem się naprawdę żle ,udawałem że wszystko jest ok ,lecz w głębi duszy czułem się żle ,lecz musiałem gdzieś pracować ,działo się ze mną coś nietak .Czułem się tak jakby mnie coś osłabiało , przebywając wsród takiego masywu ludzkiego na co dzień ,gdzie praktycznie była wturność takich zachowań ,odczucia miałem takie że corazbardziej się staczają ,a przez nielogiczne rozmowy miałem migreny . Czy jest to rodzaj depresji ,czy niedopasowania się do życia w społeczeństwie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~sss [2012-02-22 00:07]

12 lat w depresji, pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +9 [45]
~wolny [2012-02-18 12:36]

Depresja to forma pozytywnej dezintegracji, droga do przebudzenia. Farmakologia powstrzymuje tę naturalną droge do szczęścia. Mądry zrozumie, głupi będzie się leczył całe życie. Depresja i większość chorób psychicznych ma swe źródło w utracie kontaktu z rzeczywistością.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -56 [72]
~Tom [2012-02-18 16:01]

Jaka depresja???? Brać się w garść i do roboty... depresja poporodowa, depresja w pracy depresja bo mąż/żona nie taki... tłumaczenie mięczaków!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~... [2012-02-21 22:13]

i co ze pojdziesz do psychologa czy psychiatry? przypisze ci psychotropy i bedziesz chodzil jak przymul...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~katol [2012-02-21 22:54]

ostatnio duzo o walesie, ze zona ksiazke napisala i szumieli ze teraz sie rozwodzi i tak jak kon pod gore probuja odciagnac uwage od tego ze walesa to zdrawjca, tajny wspolpracownik SB o pseudonimie operacyjnym BOLEK teraz szum jest ze znalezli na to kopie dokumentow oryginaly ktorych walesa ukradl zaraz jak zostale prezydentem na poczatku lat 90ch i to zagluszaja w glownych medjach hehe wiec maly wilm ktory tvp zrobila ale boi sie wyemitowac na antenie: http://www.youtube.com/watch?v=fPS9ppqMII4 bolek

odpowiedz

Ocena: +44 [56]
~liberator [2012-02-18 15:52]

Depresja w Polsce jest chorobą społeczną. Bierze się stąd, że wolnorynkowa demokracja Najjaśniejszej skutecznie degeneruje, sterylizuje i eksterminuje rodzaj ludzki. Odrzucono nie tylko rozszerzoną, ale nawet prostą reprodukcję ludności. Już w niedalekiej przyszłości roboli zastąpią roboty. Istnienie w Polsce potężnej rezerwowej armii pracy służy depopulacji i zdaniem ojców polskiej demokracji zapewnia stały wzrost dobrobytu i sprawiedliwości. W rezultacie młodzi ludzie udają się masowo na saksy, ale mimo to nadal około 40% absolwentów nie ma pracy. Wielu młodych ludzi nie może założyć rodzin, podczas gdy rodziny wielodzietne cierpią dotkliwą nędzę, otaczane są społeczną i medialną pogardą oraz określane jako patologiczne. Starsze pokolenie jest nie tylko wypychane na bezrobocie lub do niedawna na przyśpieszoną emeryturę, ale w coraz większym stopniu pozbawiane opieki lekarskiej, której koszty stale rosną. Po Balcerowiczowskiej transformacji wzrasta nieustannie śmiertelność powodowana wypadkami drogowymi i samobójstwami. Wszystko to sprawia, że zgony przeważają nad urodzeniami, podczas gdy dane dotyczące emigracji są brane z sufitu i świadomie zaniżane, aby tworzyć pozory, że wyludniane jest powolne i nie szkodzi narodowi. Z tej przyczyny nie należy oczekiwać szybkiego i pełnego zreferowania wyników (nierzetelnie przeprowadzonego) spisu powszechnego z czerwca 2011 roku. Polska wymiera i czas już zmienić tekst polskiego hymnu, aby nie wystawiać na pośmiewisko bezzębnych starców, którzy umierać będą za jakieś 100-150 lat jako ostatni przedstawiciele naszej nacji w euroregionie zwanym Polską. Emigracja wiąże się z wynarodowieniem. W przeszłości Polacy bardzo się martwili germanizacją czy rusyfikacją. Teraz to już nie rajcuje, bo wynarodowienie zachodzi poza granicami kraju, podczas gdy emigracja jest postrzegana przez polską klasę próżniaczą jako zjawisko pozytywne. I tu ciekawostka. W Niemczech kursy języka niemieckiego dla zatrudnianych tam Polaków są dotowane przez państwo i pracodawców. W Anglii naukę angielskiego oferowano dotąd polskim imigrantom aktywnie poszukującym pracy i na zasiłku dla bezrobotnych za darmo, ale dotacje na te kursy mają wkrótce obciąć. Młodzi Polacy, pozbądźcie się więc złudzeń na lepsze życie w kraju, nie czekajcie na kolejne reformy, lecz czym prędzej wyjeżdżajcie do Niemiec, na Wyspy lub do krajów skandynawskich, aby tam się rozmnażać i żyć lepiej, skoro ojczyzna jest dla was macochą i robi z was wykastrowanych niewolników. Życzę Wam hartu ducha na obczyźnie. Pamiętajcie, że w Polsce uważają Was za nierobów i nędzarzy, którzy chcą żyć kosztem zdrowej moralnie, bogatej i pracowitej części społeczeństwa. Choć żal wam ojców i matek, nie oglądajcie się za siebie, jeśli chcecie przetrwać w potomstwie. Nie traćcie czasu, bo rok 2012 nie będzie łaskawy, a następny będzie jeszcze trudniejszy i może Was pozbawić szansy na skuteczną ucieczkę z nadwiślańskiego piekła.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~Ktoś [2012-02-21 21:12]

Jak ma nas nie dotykać depresja, skoro tyramy najwięcej w całej Europie, a zarabiamy niewiele więcej niż minimum socjalne - polskie, bo europejskie minimum to często więcej niż nasza średnia krajowa pensja. Precz z rządami tego nieudacznika Tuska. Precz! Precz! Precz!

odpowiedz