

ja niepaliłem nigdy pale ale papierosy i czasami piwko wypije a i tak jestem zalegalizacja marihuany bo jak ktos pali to mi nieprzeszkadza a jak by zalegalizowali i sprzedawali ja w aptekach to by był towar jak należy a nie jakiś syf apozatym zmalała by przestępczość bo już by tak niechandlowali tym pod szkołami wiec obywaltele palcie dowoli
ja uwielbiam jezdzic jak sobie popale i to niejednego bata jestem wtanie wypalic , jade sobie wyluzowany odstresowany na pelnym lajcie w du.... mam korki , i mogl bym sobie tak jezdzic i jezdzic i palic i dodam jeszcze ani razu nic sie nie wydazylo a zrobilem juz z 20.000 km niewiem byc moze mam farta albo poprostu to mi nie utrudnia jazdy autem a mam 28lat pozdro wszystkich palaczy THC i oczy szeroko otwarte )))
Po ganji można się wyluzować - pojeździć sobie powoli po pozamiejskich szosach w wiosnę :) Po dopalaczach jednak odbija, kiedyś zapaliłem i kręciliśmy z sąsiadem bączki pod komisariatem - a jestem ułożonym człowiekiem po 40stce, mającym dobrą pracę, żonę i dzieci
Polacy są chyba jacyś inni; mam wielu palących znajomych i stwierdzenie "...stwarzają dwa razy większe zagrożenie" jest zupełnie nie prawdziwe, chyba że tu jest błąd w druku, bo powinno być: PROWADZĄCY POD WPŁYWEM MARIHUANY STWARZAJĄ 2X MNIEJSZE ZAGROŻENIE NIŻ OSOBY NIE BĘDĄCE POD JEJ WPŁYWEM
Ja zajarany miałem 2 stłuczki na parkingu. Lepiej się prowadzi auto po alko niż po trawie. Mam nadzieję że wraz z legalizacją wprowadzą coś na wzór alkomatów. Palić w domu a nie za kółkiem!
Ja się zawsze za bardzo bałem kierować :-) Nawet jako pasażer strach ogarnia kiedy na liczniku wskazówka przekracza 30 km/h.
zdalem prawko za pierwszym razem jak bylem ujarany
Po pijaku jedzie się ostrożnie i zgodnie z przepisami, żeby nie podpaść.
pale 10lat i jak do tej pory nie mialem wypadku a po alko skasowalem 2 fury
kto jest tak głupi, żeby takie brednie rozpowiadać
każda rzecz - alkohol, narkotyki czy nawet niektóre silne leki które zmieniają w jakikolwiek sposób ludzkie zmysły szczególnie wzroku i czucia(co wpływa na zdolności ruchowe) zawsze będą prowadziły do zagrożeń np w prowadzeniu auta, czemu przy tak logicznych sprawach ludzie muszą udowadniać to badaniami? to jest tragedia, że ludziom brakuje mózgu w czaszkach... możliwe że z powodu właśnie tych używek ;P
Nie prawda ja jechalem maluchem po zielonym to czulem sie jak w GTA :) :) :)
Mam nadzieję, że nie jest namierzany, ale jedyny raz gdy jechałem samochodem nie pod wpływem był na egzaminie i jakoś tak niepewnie się czułem (nawet przed kursami paliłem) i jakoś nie zauważyłem problemów jeżdżąc pod wpływem, wręcz przeciwnie, myślenie peryferyjne włączone, skupienie na jeździe pełne. OCzywiiście nie wszystkim polecam i nie można z tego robić reguły. Ale ten artykuł ma czysto propagandowe znaczenie i na celu demonizowanie marihuany. A skoro alkohol to większy problem, to dlaczego na temat się milczy (w znaczeniu systemowym)?? Bo państwo zarabia..