Kolekcja Prada Resort 2011 wnosi za jednym podmuchem świeżość i dobrze już znane
wonie. Miesza się nadruki, kolory i tworzywa sztuczne z naturalnym płótnem. Szaleństwo,
romantyzm i czułość dla detalu - tak w skrócie można opisać pierwsze
wrażenie.
Lekkie materiały "ubrane" w finezyjne ornamenty, delikatne motywy kwiatowe, ale i
całkiem rozbuchane bukiety. Fasony dobrze już znane, gdyż cytowane z lat 30. lun
inspirowane ówczesnym stylem. A do tego niesamowite dodatki: buty na platformach,
zapinane na kostce, baleriny i niesamowite torebki. Te ostatnie występują w dwóch
tendencjach: retro, nieco babcie ale przełamane odważnym, mocnym kolorem lub duże,
płócienne o nieco egzotycznym looku.
Wisienką na torcie jest biżuteria w odważnych rozmiarach i intensywnych kolorach -
wykonana z metakrylanu. Właśnie detale i wykończenia świadczą o urodzie tej kolekcji,
rozczulają i pozwalają się zapomnieć.
Zobacz również:
Scarlett
Johansson muzą Mango
2010-08-06 źródło: luxclub.pl
(fot Prada)