Newsy

Agnieszka Szulim na okładce Maxima

Chcesz wiedzieć, jak długie są jej nogi? więcej

Dlaczego jedni się starają, podczas gdy inni mają wszystko gdzieś?

"Olewczość" i brak zaangażowania to cechy charakteru, czy może raczej skutek niedoboru pewnej substancji w organizmie? A jeśli tak, to jakiej? więcej

Przygotuj się do wypraw górskich

O czym powinniśmy pamiętać ruszając na szlak? więcej

Spodnie dla twardzieli

Tak teraz można ukryć pistolet. więcej

Chirurdzy

  A A A
MaleMen

MALEMEN 2011-04-27 (11:28)

Dariusz Dudek
O.S. LUDZKIEGO SERCA

Profesor. Kardiolog z II Kliniki Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W listopadzie 2008 roku wykonał operację implantacji zastawek serca bez otwierania klatki piersiowej.

Tekst: Grzegorz Kapla


Jeśli to możliwe, żeby człowiek zamiast wody składał się głównie z pewności siebie, to Dariusz Dudek należy do tego gatunku. Tego samego co Usain Bolt albo Mike Tyson. Nie chodzi o zarozumialstwo, ale o tę pewność, że należysz do najlepszych w świecie. Że za każdym razem, kiedy stajesz na starcie – wygrasz. Taką pewność mogą dać tylko talent i praca. Pod warunkiem że nie odpuścisz ani na chwilę, że się nie przestraszysz.

ODCINEK SPECJALNY



Nie da się porównać z niczym jazdy zimą po śniegu i lodzie. Jak na Rajdzie Magurskim. Gdyby zobaczyć to z boku, byłoby jak w filmach z Bondem. Tyle że tu jest naprawdę. – Jedziesz na oponach z kolcami. Wbijasz się w zakręt, czujesz, jak tył szaleje w poślizgu, ale to nieważne, ważne, żebyś czuł kierunek, żeby przednie gryzły ten lód, jeśli utrzymasz, dasz radę. Wydaje się, że to czyste szaleństwo, ale jeśli wiesz, co robisz, bierzesz zakręt za zakrętem – zapala się Dudek.

Lubi adrenalinę. Ale zna granicę ryzyka. Przejechał kilka tysięcy odcinków specjalnych i nigdy nie spowodował zagrożenia dla życia swojego czy innych ludzi. – Trzeba znaleźć tę granicę. Jeśli trenujesz, uczysz się, jesteś w pełni sprawny, znasz swoje możliwości i wiesz, co potrafi twój pilot, co może twoja maszyna, to nie ma ryzyka, że przy 150 km/godz. nie wyjdziesz z zakrętu, który w normalnych warunkach wyrzuciłby cię już przy 60. To nie jest kwestia ryzyka. To jest tylko kwestia wiedzy. No i umiejętności. Wiedza oznacza, że kierowca i pilot dwukrotnie przejeżdżają O.S. z normalną, ludzką prędkością. Muszą nauczyć się trasy. I zaprojektować, jak ją pokonać. Metr po metrze. Tak samo jest z operacją na żywym sercu. Liczą się wiedza, umiejętności i czas.

– Bo to jest tak – tłumaczy profesor – albo wiesz wszystko, jeździsz na wszystkie konferencje, masz pełną wiedzę, którą nieustannie pogłębiasz, śledząc każde, najmniejsze nawet odkrycie w swojej dziedzinie, operujesz stale i twoje odruchy są bezbłędne i na sali operacyjnej masz pełnię bezpieczeństwa i komfortu, masz 100-procentową pewność, że nie zawiedziesz… Albo spędzasz więcej czasu z rodziną, odkrywasz, że jest coś poza pracą, a wtedy twoja wiedza i odruchy nie są już takie pewne, pojawiają się braki, znika komfort i oceniasz swoją sprawność na 75 proc. Wtedy lepiej, żebyś sobie odpuścił. Ja, jeśli mam odpowiadać za życie drugiego człowieka, to muszę być w 100 proc. sprawny i pewny tego, co robię.

KIEDY MÓZG ZACZYNA UMIERAĆ

W przypadku zawału serca o życiu czy śmierci człowieka decydują minuty. Jeśli odliczyć czas potrzebny na wezwanie karetki i transport do szpitala, czasu pozostaje naprawdę niewiele. Nie ma kiedy deliberować o najlepszej możliwej opcji. Trzeba wiedzieć. I ręka nie może zadrżeć ani razu. Kardiolog ma kwadrans na rozpoznanie. Potem musi działać. Mogłoby się wydawać, że łatwiejszą dziedziną są zabiegi planowe. Ale to tylko pozory.

– Zakładanie nowych zastawek w miejsce zdegenerowanych robi się przez pachwinę: nakłuwamy, szukamy tętnicy doprowadzającej krew do serca, wkładamy rureczkę cewnika i przepychamy ją we wnętrzu tej tętnicy aż do klatki piersiowej, aż do serca. Wszystko jest pod kontrolą. Cały proces obserwujemy dzięki aparaturze rentgena – Dariusz Dudek tłumaczy, jakby chodziło nie o życie, ale o wskazanie drogi do dworca.

Wszczepienie zastawki polega na tym, że w miejsce starej, niepracującej prawidłowo trzeba umieścić nową w taki sposób, że kiedy zacznie pracować, zmiażdży istniejącą. Miniaturową zastawkę na końcu metrowego cewnika trzeba osadzić z niezwykłą precyzją. Dlatego w czasie zabiegu zatrzymuje się krążenie. Służą do tego stymulatory serca, które wprawiają je w rytm 180-200 uderzeń na minutę. To zbyt szybko, żeby pompować krew. Krążenie ustaje. Krew nie dociera do żadnego z narządów. Ani do naczyń włosowatych w końcówkach palców, ani do mózgu. A mózg, jeśli nie otrzymuje tlenu, zaczyna umierać.


1 2 3 4 z 4
2011-04-27 źródło: MALEMEN
(fot MALEMEN)
Więcej w kategoriach: FacetWywiadyPartnerzyMaleMenLajfstajl
Tagi: MALEMEN   |   WYWIAD   |   WRONA   |   CHIRURG
oceń
0
0
Podziel się
 
Top Gear 2(15)/2011

Polecamy w numerze 2(15)/2011

  • Wykapany tata
  • Chirurdzy - raport
Strona internetowa: malemen.pl

Zobacz więcej w serwisach WP

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl



Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!