


Nie tylko dlatego
Faceci też są lepszymi szefami bo, wiadomo, dla kobiet bedą mili ( bo tego wymaga kultura i zresztą wszyscy wymagaja szacunku dla kobiet- co nie działa w druga stronę) a dla facetów będą najzwyklejszymi szefami o relacjach partnerskich. Jeżeli kogoś bedą nie lubić to ze względu na ich osobowość a nie płeć. Natomiast kobieta -szef w imię ,, babskiej solidarności" będzie faworyzować kobiety a męzczyzn będzie traktować gorzej tym bardziej jak bedzie feminą. Słyszałem od kolesia, którego sefowa byla femina, że wszystkich facetów traktowała jak śmieci. Wyobrażacie sobie coś takiego w druga stronę?
kobiety to podgatunek
Tak czytam te wypowiedzi kobiet i sobie myślę że może wy wszystkie się pozabijajcie. Bo skoro macie o kobietach czyli o sobie tak złe zdanie to po co zaśmiecacie swoją denną osobą ten świat? Faceci mają jedną przewagę nad kobietami-nigdy nie mówią źle o mężczyznach-nie mam na myśli konkretnych bo na tych nadają aż niemiło-ale w życiu nie słyszałam żeby facet mówił że faceci są w czymś tam gorsi, że są wredni, podli, że nie ma męskich przyjaźni itp rzeczy. A kobiety ciągle-kobiety są głupie, wredne, gorzej robią to, gorzej tamto, nie nadają sie. Mówicie po prostu o sobie a faceci mają radochę, robią się coraz bardziej zarozumiali i mają do nas coraz mniej szacunku no bo jak szanować kogoś kto uważa się za takie dno?
Gdzie powinny pracowac kobiety
zacytuję może tutaj moją Panią która wykłada na szkole wyższej (politechnika) kobiety w biurach tak. Natomiast (i tutaj wyraźnie zaznaczyła) NIE jako szefowe, bo po prostu faceci się do tego bardziej nadają aniżeli kobiety. Szczena nam opadła jak to usłyszeliśmy bo zawsze z kumplami uwazalismy ją za wybitną feministke. Tak na marginesie nie rozumiem słowa i w ogóle tego całego zamieszania wookół parytetu w odniesieniu do zatrudnienia... na stanowisku powinna być osoba nadająca się na to konkretne stanowisko, a czy kobieta czy mezczyna to juz nie istotne. Tak samo jak parytet na kierunkach studiów.... to ja również proponuje wprowadzic parytet dla mężczyzn na kierunkach studiów takich jak socjologia itd. nie patrzmy tylko drogie panie na siebie i drodzy panowie nie patrzmy na panie bo jak równo uprawnienie ma być to ma być kazdy równy. Ja np. pamietam jak moj znajomy chciał isc na kosmetologie... to usłyszał przy składaniu papierów "to jest kierunek dla kobiet" to ja się pytam gdzie jest równouprawnienie?! (zaznaczam, że to była szkoła publiczna, policealna dwu-letnia) Nie mówiąc juz o parytecie! W końcu mamy wolny kraj, prawda? Pozdrawiam!
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja
kobieta szef=wieczny foch
powinien byc ustawowy zakaz ustanawiania kobiet szefowymi!!!! to jest jakas masakra nie do przejscia... wieczne niezadowolenie, nadasanie, przenoszenie spraw osobistych na płaszczyznę zawodową, zazdrość o wygląd, poucie humoru, wiedze.... mogłabym tak w nieskończoność. facet to facet jak on jest to praca to nie jarmark i nie rynek!!
To nic nowego. Kobieta, jak napisano w artykule, ma huśtawki nastrojów.
Ta cecha jest na dłuższą metę nie do zniesienia. Szefowe potrafią być złośliwe i wulgarne, najgorsze, że bez konkretnego powodu.
Moim szefem jest kobieta i jest OK.
Jej podwładna ma przechlapane.
Ładna i młodsza ma przechlapane x2.
Ładna młodsza i inteligentna przechlapane x3.
Lubię popatrzeć jak poluje na nie.
Tak, gdy trzeba gonić z pejczem...
nie, gdy trzeba dobrze motywować ludzi i uwalniać ich potencjał - w zawodach twórczych np... mężczyźni mają zero orientacji w tych sprawach...
Kobiety na wyższych szczeblach zarządzania
są bardziej bezwzględne niż mężczyźni. Idą do celu "po trupach", często stawiając wymagania ponad fizyczne siły. Mężczyźni stawiają wymagania wysokie ale realne do spełnienia. Miałam za szefów mężczyzn i miałam też szefowe... różnica w traktowaniu podwładnych jest kolosalna. Zaznaczam, że wiek i wygląd podwładnego czy podwładnej nie ma znaczenia. W zespołach zawsze były osoby w różnym wieku, od młodych po studiach po takie tuż przed emeryturą (to tak na marginesie, żeby nie było, że młoda podwładna jest w jakiś sposób faworyzowana przez szefa, a "gnojona" przez szefową - nic z tych rzeczy).
Głupoty.
Rybaczku! Zdaje się, że trafiłeś w sedno, tyle że swojej ignorancji Gdyż i ja się z tobą nie zgadzam.
W mojej szkole
dyrektorem jest dyrektorka co powoduje ,że praca w szkole staje się powoli koszmarem.Z kosmiczną dokładnością wykona wszystkie nawet najbardziej kretyńskie zalecenia kuratorów i ministerstwa.Strach pomyśleć co będzie od września,gy dojdzie dodatkowa godzina.Uczniów nie można do dodatkowych zajęć zagonić kijem ,a obowiązek nauczyciele mają.Jak to pogodzić to nie wiem.Nasza dyrektorka chyba kołtuna dostanie,a my razem z nią.
zgadza sie
to fakt. mialem kiedys szefowa(fakt ze byla mila i sympatyczna) jednak kiedy pracowalem w tej firmie mialem wrazenie ze podlegam dziecku( nie znaczy ze byla glupia) po prostu sama nie wiedziala czego chce, np kazala mi cos zrobi , oki robilem to, ale byla zdola przyjsc sie zapytac dlaczego nie robie jakiejs inne rzeczy nalezacej do moich obowiazkow. kiedy mowilem ze przeciez sama mi kazala to odpowiadala ze wazniejsza jest sprawa ta z ktora do mnie wlasnie przyszla i mam ja zalatwic.kiedy zostawialem sprawe ktora sie wlasnie zajmowalem to ona przychodzila za jakis czas sie zapytac dlaczego nie dokonczylem wczesniejszego zadania, tak jakby nie pamietala ze sama mnie od niego odciagnela. wszyscy mieli podobne wrazenie, ze ta pani nie powinna szefowac bo nie ma o tym zielonego pojecia. od tamtego czasu uwazam ze kobiety nie powinny byc kierownikami czy szefowymi.
Szef wydaje jasne rozkazy?
Facet szef wydaje jasne rozkazy? A i owszem - wydaje, tyle tylko, że często nie patrzy komu je wydaje. Kobieta-szef częściej zna kompetencje swoich podwładnych i przydziela zadania temu, który odpowiada za dany odcinek. Facet-szef łapie pierwszego z brzegu i wydaje mu polecenia jasne i wyraźne, a brzmią one mniej więcej tak: słuchajcie no, Malinowski, jutro chcę mieć na biurku raport; ale ja nie odpowiadam za ten dział, szefie; Malinowski, g* mnie to obchodzi - odpowiadacie za to głową i już. Zatem, jeśli chodzi o jasność polecenia - bezbłędna, jeśli chodzi o całą otoczkę - gorzej być nie może.
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja
baby nadaj sie tylko do
domy pilnowac bachorów gotowac obiad i trzymac porzadek baba nie ma nic do gadania a jakl ma problem to w pape ja