


![]() |
2010-09-07 źródło: wp.plAle fajna historia
Fantastyczna kobieta :) i o jakim braku miłości pisze autor na końcu? hello! :) miłość ma różne formy - ją kochała ( i to z wzajemnością :) jej rodzina, młodsze rodzeństwo, potem cioteczne wnuki, pewnie przyjaciele z kółka kościelnego też nie umieli żyć bez niej... Super sprawa :) kobieta dobra i czuła, dbająca o rozwój swojej wspolnoty i nie tracąca życia na zbędne frustracje z jakimiś kochankami - nic, tylko naśladować :)
jak dla mnie to nic dziwnego
po prostu wybrała takie życie i chwała jej za to!najważniejsze że jest szczęśliwa.Jak wielu jest nieszczęsliwych zmieniających partnerów jak rękawiczki!
bardzo mozliwe ze jest lesbijka, dlaczego tak malo poparcia dla tej teorii?
Wytrwać tyle lat z dziewictwem...
trzeba być twardzielem. Zadziwiające i godne podziwu.
bez potrzeb
Ta pani po prostu nie odczuwała potrzeb seksualnych ,nie poznała życia erotycznego,inne sprawy pochłonęły ją bez reszty .To taki typ kobiety.Więc nic wielkiego nie osiągnęła .Po prostu tak , jakby ktoś niecierpiący alkoholu nigdy nie upił się. Żadne poświęcenie, żadna chwała.
Babcia była /jeste aseksualna
Ot wyjaśnienie całej historii. Nie odczuwała popędu. Chyba ze miała już tak poprzestawiane w głowie przez religie że uważała seks za zło.
Trochę inna teoria
Wszyscy macie jakąś swoją rację, ale mi się wydaje ze ona moła być po prostu lesbijka a ze w jej czasach było to nie do pomyślenia to postanowiła nigdy się nie ujawniać. Nie była z mężczyzną bo nigdy jej nie pociągali a może z ukrycia przypatrywała się kobietom.... kto wie.
-
chyba ze mną będzie tak samo:) 24l., zero doświadczeń tego typu (nawet tego przysłowiowego trzymania się za rączki), mały popęd, ale co z tego, dla facetów jestem kimś totalnie bezpłciowym, nie ma szans na nawiązanie tego typu relacji... a że z wiekiem coraz bardziej liczy się doświadczenie w seksie i związkach, toteż jeśli nie odstraszę tym byciem aseksualną w oczach faceta, to na pewno brakiem takiej relacji na koncie. I koło się zamyka.
ja sobie tego nie wyobrażam
Przecież to nie możliwe! Jak w ogóle można tak bez seksu czy bez miłości żyć. To straszne ta kobieta nie wie co straciła. Ale nie wieżę w to, że sama się nie zaspokajała. Przecież to natura i każdy człowiek tego potrzebuje. Szalona kobiecina!!
Ta pani wygląda mi na orientację "Zero". czytałam jakiś czas temu o tym w "Sensie". Niektórzy uwielbiają sex (tu mamy +1), innych seks kompletnie nie bawi, brzydzą się nim (-1), no i są tacy dla których seks jest obojętny (0). Jej sprawa, jej życie. Jesteśmy różni :)
Byle jak, byle gdzie i z byle kim...
Skoro to stronka dla facetów to nie będę już komentować faktu, że Pan Redaktor pomylił sex z miłoscią, natomiast co do samego sexu - czy wam facetom naprawdę się wydaje, że jesteście aż tak pociągający, że każda kobieta nie marzy o niczym innym jak o pójściu z wami do łóżka?... Nie powiedziałabym. Dziwi mnie natomiast postawa większości dzisiejszych kobiet - byle jak, byle gdzie i z byle kim! Odrażające...
Może niskie, bliskie zera libido?
Cały czas pozostaje pytanie czy pani (właściwie panna - w krajach anglosaskich cały czas funkcjonuje rozróżnienie "miss"/"mrs") Blyth odczuwała pociąg seksualny czy może była go pozbawiona? Wiadomo dziś, że istnieją ludzie aseksualni, zaczyna się nawet uznawać oddzielną orientację - aseksualną. Ludzie tacy, podobnie jak ludzie wszystkich innych orientacji, żyli zawsze i pewnie w każdym kręgu kulturowym. Pytanie czy zdarzało się, że mężczyzna (kobieta) wywoływali w niej pragnienie znalezienia się blisko swoim ciałem czy była takich odczuć pozbawiona? Czy też tłumiła w sobie, z niewyjaśnionych powodów takie potrzeby? Tłumaczenie, że praca, że działalność w kościele, nic nie wyjaśnia, bo jest wiele osób, które są bardzo zajęte zawodowo, udzielają się w swoich wspólnotach kościelnych, a jednak doświadczają wrażeń seksualnych, czy to w stałym związku czy na zasadzie przypadkowego seksu, żeby się zaspokoić, czy za pieniądze czy z uczucia - ale doświadczają tego, chociaż raz w życiu - a dużo czasu to nie zajmuje, nie jest też dużym problemem znalezienie partnera(-rki) do tego. Dawne czasy wcale nie były bardziej cnotliwe i bogobojne od naszych, różnica polegała na tym, że o wielu rzeczach, które funkcjonowały nie mówiło się otwarcie, ale funkcjonowały burdele, seks za pieniądze, kochankowie, niezależnie od wieku, istniał seks homoseksualny, także lesbijski, zdrady, wspólne życie bez ślubu itd
Tryb życia jakie tu przedstawiono wydaje się stereotypowo odpowiadać życiu panny z protestanckiego kraju anglosaskiego (White Anglo-Saxon Protestant) - praca, działalność w lokalnym kościele, nie angażowanie się w przyjemności zmysłowe - ale chodzi też o to, że, jeśli jej wierzyć, nigdy nie zaznała doświadczenia seksualnego z drugim człowiekiem - a nawet protestancka anglosaska stara panna nie musi być z definicji z tego wyłączona.
Oczywiście - nie ma obowiązku współżycia seksualnego - pytanie tylko dlaczego taka decyzja (?)
BRAWO!
Brawa dla tej pani za siłę ducha i zasady. Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały przykład. 10/10!
propozycja
Może ci, dla których owa stara dziewica jest duchowym i cielesnym wzorem- niech podążają jej śladem:) (przynajmniej tym duchowym, jak na "ciałkowy" już za późno;)
A sex-lubiący, nadal cieszą się swym "lubieniem";-)
I dziewicowe wydmuszki całe i lubieżne wilki syte;PP
wiekszosc nie zrozumie
Milosc faceta, dla niektorych kobiet jest tym wieksza im wieksze jego przyrodzenie. Takie nie zrozumieja bohaterki, bo nie rozumieja milosci bez sexu. Niemadrze jest sadzic ze ktos cos traci, skoro temu komus na tym nie zalezy. Takie myslenie jest bardzo subiektywne, to ocenianie swoja miara, dziecinne, plytkie, ograniczone. Np: alkoholik traci bo nie czerpie z prawdziwej przyjemnosci z zycia, ze zdrowia itd. Albo: Ci co nie pija alkoholu traca, bo nie wiedza jaka przyjemnosc plynie kiedy alkohol jest we krwi.
Ludzie wielcy i mali
Człowiek uważający sex za najlepszą rzecz w życiu (niektórzy uważają sex za esencję życia) jest moim zdaniem człowiekiem pustym , pozbawionym wyobraźni/fantazji i celu (mowa o celach wielkich a nie o "dupcenie").Sam prawiczkiem nie jestem ale nigdy nie przykładałem do miłości cielesnej dużej uwagi.Człowiek żyjący wyłącznie dążeniem do sexu musi mieć bardzo prostolinijny sposób myślenia.
WSZECHNO JE MOŻNE
J.K. KOTA MA .PO CO MU INNE FUTERKO ;)
ha,ha ha!!!!!!
E,TE MĄDRY CZŁOWIEKU! ZAROŚNIĘTA TAK? A JAK MIAŁA OKRESTO MOŻE KREW JEJ LECIAŁA NOSEM??? NO EWENEMENT!!