

bo babe trzeba bic, bo kto baby nie bije to jej wątroba gnije
Co, jak co. Ale jeżeli facet daje się pobić swojej żonie to czy można go nazwać facetem??
Latwo jest nazwac kobiete morderczynia,ale prawda jest taka ,ze w Polsce kobiety nie maja zadnej pomocy ze strony Panstwa, wiec musza zyc i byc sponiewierane przez kata,az do momentu ze nie wytrzymuja psychicznie i zabijaja w koncu swojego oprawce. Zwykly przyklad, maz regularnie po pijaku tlucze swoja zone, wzywa policje ,biora delikwenta na izbe,wypuszczaja,maz wraca ,po drodze zachacza o knajpe,wraca do domu i robi jeszcze gorsze pieklo, kociol zaczyna sie na nowa. Kobieta ma liczne obdukcje,zalozona niebieska karte,decyduje sie na rozwod i co dalej....zyje nadal pod jednym dachem z oprawca,ten nadal chleje i zneca sie nad rodzina fizycznie i psychicznie, pytanie co ma poczac kobieta ,gdzie isc z dziecmi ,skad wziasc pieniadze na wynajecie mieszkania.....z glodowej pensji?Pod warunkiem ,ze maja jeszcze prace, z regoly traca ja szybko,gdyz ich twarze nie raz sa zmasakrowane,czesto trafiaja z polamanymi szczekami do szpitala,nie wspomne o powybijanych zebach,wiec jak w takim stanie maja isc do pracy?W koncu zostaja zwolnione z powodu czestych zwolnien lekarskich... To kobiety ktore decyduja sie na rozwod musza uciekac z dziecmi z domu,oprawca zostaje i nadal sie zneca,na krok odejscia z domu decuduja sie kobiety ,ktore sa zdesperowane i maja realne zagrozenie zycia ze strony oprawcy, jesli kobiety maja szczescie to udaje im sie znalesc miejsce w domu samotnej matki, jak tam sie zyje i jakie sa warunki moga powiedziec tylko kobiety ktore te droge przeszly. Najczesciej gdy dochodzi do zabujstwa swego oprawcy nie jest to zaplanowane dzialanie lecz obrona. Kobiety czuje zagrozenie dla swego zycia i wtedy decyduja sie na ten krok w obronie wlasnej. Ba ale zamiast pomocy zostaje zamkniete w wiezieniu, to sie nazywa polska sprawiedliwosc.
jak facet sie zneca nad kobieta i niszczy jej zycie jej psyche kurde i do tego nikt takiej kobiecie nie chce pomoc a ona po prostu nie ma sily zeby odejsc, faceci robia kobiecie pranie mozgu, przejmuja nad nia kontrole, izoluja, znecaja sie a ludzie z zewnatrz sie na to patrza szczegolnie w Polsce gdzie facetowi daje sie na to przyzwolenie na bycie panem i wladca a baba do garow, do lozka, do bicia, rozejrzyjcie sie a zobaczycie ze wkolo jest pelno rodzin z takimi problemami Nie ma co sie dziwic ze kobieta w koncu nie wytrzyma i wbije takiemu zwyrodnialcowi kose w plecy, potem kobitki siedza w wiezieniu ze pozbyly sie takiego zwyrola. Prosta sprawa nikt im nie chce pomoc gdy sa bite policja przyhjedzie i pojedzie a kobitka sama zostaje z problemem. Uwierzcie to faceci maja nasrane ci ktorzy mysla ze sa panami.
zadziwiające jest jak szybko usprawiedliwiamy zbrodnie morderstwa. Przecież o przemocy mogą te nieszczęśliwe kobiety zgłosic na policję,prokuraturę itd. a nie mordować a potem w sądach płakac. dla mnie mord to mord.
WIDZĘ TU WIĘCEJ EMOCJI NIŻ ZDROWEGO ROZSĄDKU. Wszystko tak naprawdę zależy od charakterku a nie od płci. Dlatego proszę nie generalizujcie. zarówno mąż jak i żona może okazać się niezłym ziółkiem. Zaś artykuł dotknął konkretnego problemu a co niektórzy od razu najeżdzają - jadni na mężczyzn inni na kobiety. Ludzie nie róbcie sieczki na tym forum. W życiu każda wersja jest możliwa, zarówno on możę okazać się sku....synem jak i ona ku....wą. I tyle w temacie. Rzecz tylko w tym żeby zapanować nad sytuacją, nie dać się zastraszyć, wykazać aserthywność, odwagę i inicjatywę gdy partner niesłusznie próbuje po nas jeżdzić. Wtedy tylko energicznie interweniować na policję lub do sądu. Nikt nie ma prawa nikim pomiatać. Wszyscy kjesteśmy równi. Zas wszelką patologię trzeba zdecydowanie tępić aż do skutku i nie poddawać się. Pozdrawiam.
Do autora. Większej bzdury nie czytałam - zanim opublikujesz, to się naucz. Istnieje coś takiego jak instynkt przetrwania. To on nakazuje człowiekowi bronić się przed atakiem innego człowieka. W trakcie wojny taka reakcja nazywana jest bohaterstwem. Jej brak nazywany jest tendencją samobójczą. rozumiem, że autor leje swoją żonę i nakazuje jej, żeby nastawiła mu kolejny policzek a nie sięgała w ramach obrony po przedmioty ciężkie.
Sama jestem kobieta wiem powiem wam z 2 reki.Kobiety to niezrownowazone emocjonalnie k....Jesli maz bije jedna czy druga rozchodzi sie takim oslem i po problemie.Sad chroni bardzo dobrze prawo przesladowanej matki.Ale wiekszosc idiotek nie potrafi myslec logicznie.Reaguja jak bydlo emocjonalnie i bez pomyslunku
O ja cię pierniczę, co to się wyrabia................?
Nie każdy ma szczęście żyć w związku partnerskim opartym na szacunku Ja próbuję uwolnić siebie i syna od faceta który gnębi psychicznie a to bardziej boli niż bicie . Czego nie zrobimy zawsze jest źle . Ale wiem że to mały nędzny chłopiec niedorozwinięty emocjonalnie . Nie warto poświęcać życia za kratami dla takiego zera
co ciekawe, na studiach prawniczych jako przykład podają tzw "zbrodnie kuchenne" - kiedy kobieta w nerwach nożem (podczas przygotowywania obiadu) zabija swoich małżonków ;) Żeby było ciekawiej, ostrze noża w statystycznej większości przypadków jest skierowane w stronę serca - to sugeruje, żeby nie wkurzać kobiety w kuchni ;)
Kobietę jest najłatwiej zastraszyć fizycznie i psychicznie. Ale co się urodzi w jej psychice po takiej torturze przedstawione jest w artykule. Dzięki swej impulsywności Sadyści nie znają dnia i godziny swego ostatecznego sądu od uciemiężonej... Szkoda że takie problemy nie są dostrzegane przez najbliższych i już na zalążku większość Pań sobie tłumaczy że jutro będzie lepiej. Jak raz ukradł to i drugi raz ukradnie, jak raz uderzył to i drugi raz uderzył i nie jedne człowiek pomimo że się sparzył ;) to i drugi raz się poparzy. Ubolewam nad losem takich Kobiet, bo jest wiele bardzo wartościowych istot wyniszczonych przez swych mężów po przez lata. Ale ;) i kobiety nie są święte... A teraz proszę podpalić stos :P
Podobnie jak nieprzewidywalne dzikie zwierzęta. W szczególności ++++ ++ "małpy" !!!
Nie ma co narzekać jak mawia mój domowy osobisty tyran ta ja powinnam się domyśleć oco jemu chodzi jest tak źle że żyć się nie chce . A wy się domyślcie co chcę przekazać
To jest tez częściowa wina mężczyzn jak i kobiet w związku.Brak otwarcia się na partnera z jednej jak i z drugiej strony.My na przykład jesteśmy otwarci na tyle że mąż jest podczas moich badań u ginekologa i porodach a mam do tego ustawowe prawo jako pacjent.Nie ma tematu nawet tabu by nie można o nim rozmawiać.Każdy problem męża jest moim problemem i odwrotnie.Jak się żyje razem w związku lecz osobno to kończy się rozwodem,zdradą,nawet morderstwem.
Nikt nie ma prawa odbierać życia. A takie czyny powinno się zgłaszać a nie si bać, jedni drugich krzywdzą
Dla mnie facet to nie facet jak biję kobietę. W pysk można dostać za jakieś głupoty, winy wyrządzone czy coś w tym stylu i nie powinno się oddawać. Jestem raczej spokojny ale jakby moja żona zabiła dziecko to ja ją również bym zabił, sorki ale w tedy bym nie wytrzymał. Ale jeżeli żona zaczyna zdobywać przewagę fizyczną w postaci przemocy nad mężem (za np.uśpienie kota bo ten był schorowany) to dla mnie to samo kiedy mąż biję żonę i nie mówcie mi że kobieta ma prawo bo nikt nie ma! A teraz inna sprawa panowie pamiętajcie że kobiety bardziej odczuwają ból od panów. (zazwyczaj )
Kobiety mordują swoich mężów, za nie dotrzymywanie danego jej słowa.