Newsy

Agnieszka Szulim na okładce Maxima

Chcesz wiedzieć, jak długie są jej nogi? więcej

Dlaczego jedni się starają, podczas gdy inni mają wszystko gdzieś?

"Olewczość" i brak zaangażowania to cechy charakteru, czy może raczej skutek niedoboru pewnej substancji w organizmie? A jeśli tak, to jakiej? więcej

Przygotuj się do wypraw górskich

O czym powinniśmy pamiętać ruszając na szlak? więcej

Spodnie dla twardzieli

Tak teraz można ukryć pistolet. więcej

Seks nastolatków, czyli "Tato, czy mogę spędzić noc z moim chłopakiem u nas w domu?"

  A A A
Co odpowiesz 16-latce? I dlaczego coraz więcej rodziców się na to zgadza?

"Kiedy Alice, 16-letnia córka pani Watts, zapytała, czy jej chłopak od trzech miesięcy, może zostać u niej na noc, Sarah nie była zdenerwowana, wściekła ani oburzona. Zamiast tego pojechała do sklepu i zamówiła podwójne łóżko dla swojej córki, tak by ona i Matt mogli spać wygodnie". Tymi słowami rozpoczyna się kontrowersyjny artykuł, który pojawił się w jednym z ostatnich wydań "Daily Mail". Sytuacja jest tym bardziej ciekawa, że wraz z rosnącą siłą i pewnością siebie nastolatków, coraz więcej rodziców staje przed podobnym dylematem, także w Polsce. A co Ty zrobisz, kiedy Twoje nastoletnie dziecko przyjdzie do Ciebie z tą właśnie prośbą? Zgodzisz się? Czy może kategorycznie odmówisz?

Seks lubi młodość


Sarah Watts, podobnie zresztą jak spora część z was, osób, których młodość przypadała na lata 70., 80., będąc nastolatką nawet nie śmiała "zaatakować" swoich rodziców podobnym pytaniem. Kiedyś podobne praktyki zwyczajnie by nie przeszły - rodzice byli wtedy znacznie bardziej konserwatywni, mniej otwarci na rozwiązania, których sami nie znali, toteż, sama sugestia mogłaby wzbudzić u nich złość, czy nawet agresję. "Mój ojciec był postacią szalenie autorytarną", wspomina Sarah, wykazując jednocześnie ułomność tego podejścia, bo przecież każdy - nawet jej autorytarny ojciec - był kiedyś nastolatkiem. Teoretycznie wszyscy powinniśmy rozumieć, że nastolatki, w okresie buzujących hormonów to właśnie robią: uprawiają seks. I w tym departamencie najprawdopodobniej nic się nie zmieni. Czy wobec tego mają to robić gdzieś w obskurnych lokalach, w samochodzie, a do tego bez zabezpieczenia, czy też może w domu - a więc w bezpiecznych warunkach, które rodzic może, jako tako, kontrolować?

Amy Schalet, która młodymi ludźmi praktycznie zajmuje się zawodowo, zauważa, że ruch pani Watts to rodzicielstwo w najlepszym wydaniu, co udowadnia porównując ze sobą trzy kraje: wciąż jeszcze purytańską Wielką Brytanię, rozpasane, acz wstydliwe Stany Zjednoczone oraz liberalną Holandię. W tym ostatnim państwie aż dwie trzecie rodziców pozwala dzieciom sprowadzać swoich partnerów na noc, a od małego wpaja się najmłodszym otwartość w komunikacji z dorosłymi, nawet w rozmowach na te najbardziej wstydliwe tematy. W efekcie, holenderski nastolatek nie boi się dyskutować ze swoimi rodzicami o metodach antykoncepcji i problemach związanych z chorobami intymnymi. Z kolei bardziej globalne rezultaty takiego postępowania to najmniejszy odsetek nieplanowanych, młodocianych ciąż w Europie (dla przykładu w Stanach jest ich aż osiem razy więcej), a także niski wskaźnik chorób wenerycznych.



DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!

Seks, kłamstwa i kasety video

"W holenderskich rodzinach panuje przekonanie, że seks powinien być częścią związków, w których dziewczyna i chłopak kochają się. Tamtejsi rodzice nie chcą, żeby seks był tajemnicą, pragną natomiast stanowić wsparcie dla swoich pociech w każdej sferze ich życia - nawet tej najbardziej społecznie wstydliwej", pisze Schalet na łamach "Daily Mail". Kolejny pozytywny efekt takiego postępowania, poza otwartymi i bogatymi relacjami z dziećmi, jest taki, że rodzice mają spokojną głowę - nie muszą po nocach obgryzać paznokci, w oczekiwaniu na to, kiedy ich dziecko wróci do domu, albo gdzie się teraz podziwia. Również nastolatki odczuwają pozytywy takiego układu: nie muszą kłamać o swoim postępowaniu ani kombinować "gdzie by tu się za to zabrać?" Poza tym, dla dorosłych jest to wręcz wymarzona okazja do przeprowadzenia tzw. "rozmowy uświadamiającej". Nie zapominajmy, że nieplanowana ciąża potrafi odmienić całe życie...

Podwójne łóżko, jak wrzucenie do basenu?

Naturalnie,\ nie wszystkim "nowoczesne rodzicielstwo" się podoba. Przykładowo, psycholog kliniczny David Spellman zauważa ciemne strony przesuwania się barier na styku rodzic-dziecko. "Nie wszystkie 16-latki są takie same, każdy rozwija się w innym tempie. Dlatego niektórzy nie myślą o seksie w tak młodym wieku. Rozumiem, że rodzice chcą wiedzieć, co się dzieje z ich pociechami, jednak nie sądzę, aby był to wystarczająco mocny argument, by pozwolić im na nocowanie w domu z ich partnerami seksualnymi. Moją obawą jest to, że takie praktyki mogą przyczynić się do przyśpieszenia inicjacji seksualnej młodych ludzi", tłumaczy uczony. Czy ma rację? Częściowo pewnie tak, lecz nie możemy zapominać, że w praktyce nikt nikogo nie zmusza - przecież to dziecko, kiedy poczuje gotowość, przychodzi do matki czy ojca i prosi o zgodę. Z pewnością rolą rodzica jest uświadomienie potomka czym jest seks. Wskazanie, że to nie tylko chwila uniesień i przyjemności, ale także wzięcie odpowiedzialności za drugą osobę.

O tym, kto ma rację, musicie przesądzić sami, jednak faktem jest, że czasy się zmieniają, a wraz z nimi aktualizacjom powinien ulegać sposób, w jaki wychowujemy swoje potomstwo. W końcu, dzieci dorastają coraz szybciej, przynajmniej jeśli chodzi o sferę seksualną. Z każdej strony są bombardowane informacjami nacechowanymi seksem (dzisiaj nawet w reklamach płynów do kąpieli, puszczanych w telewizji za dnia, modelki świecą golizną), stąd przyjmują taki stan rzeczy, jako coś naturalnego. Choć przecież nie do końca tak jest. Młodzi ludzie nastawieni na przyjemność, nie wiedzą tak naprawdę, czym jest seks. A my nie możemy udawać, że nic się nie dzieje. Bo przeciwnie, dzieje się - koła "postępu" obracają się każdego dnia: na świecie szerzą się choroby, młodociane ciąże to już praktycznie norma, pornografia jest wszechobecna i dostępna na wyciągnięcie palca... Wszystko to trzeba wziąć pod uwagę wychowując córkę czy syna w XXI wieku. Nastolatek nie może patrzeć na seks, jak na tanią przyjemność, musi nabrać do niego odpowiedniego dystansu. Pamiętajmy też, że młodzi ludzie o wiele bardziej przeżywają ewentualne niepowodzenia, a przecież wiadomo, że w seksie nie wszystko od razu musi wyjść, "jak w filmie".

MW,PFi/ PFi

ZOBACZ: Poradnik dla tych, którzy chcą rozmawiać ze swoim dzieckiem o seksie!


2012-02-02 źródło: wp.pl
(fot Fotochannels.com)
Więcej w kategoriach: Po godzinachLajfstajlFacet
Tagi: SEKS NASTOLATKÓW   |   MŁODOŚĆ   |   SEKS   |   DOJRZEWANIE
oceń
67
110
Podziel się
 

Zobacz więcej w serwisach WP

Kobieta

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Kultura

KobiecyPoradnik.pl



Opinie

Ocena: 0 [0]
~Michael [2012-05-16 01:06]

Sex to zdrowie. od 15 można więc niech się kochają proste.

odpowiedz

Ocena: 0 [14]
~niedogórynogami [2012-02-03 13:33]

Takie bajki to tylko dla psychologów;żadna zdrowa psychicznie nastolatka nie zadaje takiego pytania rodzicowi ,poza tym kobiety z natury uciekają od seksu a nie do niego dążą

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~Atom [2012-05-04 08:34]

Tylko kretyn wyrywa marchewkę w czerwcu. Jest czas siewu i czas zbiorów.... NA WSZYSTKO JEST WŁAŚCIWY CZAS !

odpowiedz

Ocena: -5 [139]
~marika [2012-02-03 12:25]

mam 16 lat i rodzice pozwalają spać mi u chłopaka lub na odwrót. oczywiscie nie od razu pozwolili, ale jak zauważyli że to porządny chłopak i długo jesteśmy razem to nam zaufali i pozwolili (kazali mi tylko uważać). przed rodzicami nawet nie ukrywałam , że się z nim kocham, nawet jakbym ukrywała to nie są głupi i wiedzieliby że któregos razu do czegoś doszlo

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +56 [118]
~S-P [2012-02-03 14:02]

Jako dojrzały Facet powiem Wam drogie dziewczyny tak ... dziewczyna ktora oddała mi sie na 2 spotkaniu byla dla mnie wazna 2 tygodnie--- kobieta ktora rozdziewiczylem po roku spotykania sie i wprowadzalem w zycie sexualne jest dla mnie najwazniejsza na swiecie kocham ja i jestesmy razem juz 6 lat

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +64 [262]
~zrozpaczony [2012-02-03 12:14]

przez to szmacenie rozpadł mi się związek jak dowiedziałem się podobnych faktów z przeszłości mojej niedoszłej żony. Niestety nie mam i mieć nie będę za grosz szacunku do takich kobiet. Pamiętajcie DZIEWICTWO możecie podarować tylko jednemu facetowi. Może warto poczekać bo niestety może zmienić to Wasze życie.

odpowiedz

pokaż 42 ukryte odpowiedzi

Ocena: -15 [53]
~Lilii* [2012-02-03 13:52]

Świetny artykuł . U mnie niestety sex nie jestem tematem tabu w domu ;( Mam 17 lat i jestem aktywnie seksualna od 2 lat ( ciagle z jednym partnerem) . Ostatnio mialam małe problemy z okolicami intymnymi , niestety nie moglam liczyc na pomoc rodzicow i sama musialam uporac sie z wszystkimi problemami :( Sądze , ze nie jest to dobre , jednak ma swoje zalety takie jak samodzielnośc ;) .

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [11]
~misjek [2012-02-06 01:33]

Jeśli odpowiesz jej "nie" to i tak to zrobi, a ty nie będziesz miał/a nad tym żadnej kontroli. Odpowiesz jej "tak", również dojdzie do zbliżenia, ale przynajmniej będziesz wiedzieć o wszystkim co się dzieje w jej/go łóżku. Nie uważam, że nastolatki powinny uprawiać seks w tak młodym wieku. Ale czasem stajemy przed faktem dokonanym bez względu na to czy jest to zgodne czy sprzeczne z naszymi zasadami moralnymi. Niestety większość rodziców jest naiwna i myśli, że jeżeli czegoś dziecku kategorycznie zabroni to ono zawsze posłucha. Otóż moi drodzy: nie posłucha, antykoncepcji będzie się uczyć po fakcie. A wy oblejecie egzamin z rodzicielstwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +16 [32]
~bala [2012-02-03 19:26]

nie pozwolilabym spac corce z chlopakiem w swoim domu

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~hg [2012-02-28 21:43]

prawda jest tylko jedna i nikt z was poza może jedną zauważoną osobą tylko zna / nie liczę tych co dawali mu łapki w górę /. reszta naprawdę nic nie może, ale swoje nie doczeka. :LOL

odpowiedz

Ocena: +19 [103]
~k [2012-02-03 12:27]

Nie jestem dewotem...wychowałem troje dzieci...dwóch synów, jedną córke z tytułem doktora...jeden syn żonaty, córka jeszcze panna, która od niedzieli jest z chłopakiem na wczasach. Nigdy nie wyraził bym zgody na wspólne w moim mieszkaniu spanie...Jak pryjeżdża z innego miasta - bo tam mieszka - to śpi w jej pokoju ...córka w pokoju wraz z żoną! I tyle na dzisiaj!

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -16 [122]
~Matka. [2012-02-03 13:26]

Moja 16-letnia córka chciała . Powiedziałam jeż ze nawet niech o tym nie myśli bo jeszcze tego miodu będzie miała aż nadto. Po czterech miesiącach powiedziała że jest w ciąży. Dostała po pysku i wylądowała na ulicy. I żaden sad nie zmusi mnie do wychowywania bękarta.

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +27 [143]
~Lulek [2012-02-03 12:56]

Odpowiedziałem córce nie. Za wcześnie. Nie pomogły rozmowy perswazje chuć była silniejsza. Uprzedziłem tylko ze nie będę wychowywał dziecka bo jak widzę jedno już uważa że jest dorosłe. Obecnie jest już matką ma 17 lat. Wyrzuciłem ja z domu. Nie interesuje mnie jej los tak jak nie interesuje się jej losem kopulant. Kara musi być. Lecz na swędzenie między nogami nie ma lekarstwa tak skutecznego jak ulica. Trzeba było sie słuchać.

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -2 [24]
~ona [2012-02-05 20:44]

16lat? to jest przesada. Ja mam 20, mieszkam z rodzicami, jestem z tym samym chłopakiem od 4 lat. Rodzicow mam młodych, mają po 40 lat. I nie wyobrażam sobie, abym mogła zadac im takie pytanie. To byłoby dla nich obraźliwe. Mama sama zaprowadziła mnie do gnekologa jak skonczyłam 16 lat, zabezpieczyła- na wszelki wypadek. I wie również, że jestem aktywna seksualnie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [9]
~34latek [2012-02-10 19:59]

Co za BZDURY. Przyzwolenie DZIECIAKOWI żeby sypiało z chłopakiem/dziewczyną to wręcz zachęta do uprawiania sexu. I niech nikt nie wciska kitu że taka otwartość rodziców nie przyczynia się do tego aby dziecko czuło się śmielej (zbyt śmiało) i zbyt szybko interesowało się sferą życia która generalnie jest bardziej właściwa ludziom dorosłym. Owszem u nastolatków buzują hormony, same z siebie też odczuwają popęd płciowy i jeśli tak jest to rodzice tego nie pohamująnatomiast w żadnym wypadku nie powinni tego podsycać. co to znaczy że jak dzieci uprawiają "legalnie" sex "pod okiem" rodziców to są "pod względną kontrolą". Przecież nie o to chodzi żeby tata z mamą sprawdzli czy dzieci używają prezerwatyw. Oczywiście, kiedy jest już to konieczne powinni uświadomić dzieci (dzieci są dziś całkiem nieźle uświadomione); nie mogą wszystkiego zabraniać dzieciom np spotykać sięz chłopakiem/dziewczyną, chodzenai na randki, odwiedzania w domu. Zabronienie uprawiania sexu jest wręcz niemożliwe ale... pozwalanie na nocowanie to zwyczajne przegięcie! Twierdzenie że liberalne podejście ma pozytywne skutki to mrzonka - w liberalnej Holandii gdzie zalegalizowane jest ćpanie jest najwięcej w Europie ćpunów. Należy odróżnić edukację i otwarte rozmawianie z dziećmi od pozwalania im na wszystko.

odpowiedz

Ocena: -1 [13]
~Luba [2012-02-07 10:34]

Nie wolno, bo to grzech. Nie pozwalajcie rodzice grzeszyć swoim dzieciom pod waszym dachem, bo później będziecie zbierać gorzkie owoce tej tolerancji i nowoczesności

odpowiedz

Ocena: -2 [6]
~zolniez [2012-02-06 13:45]

Dziewczyny w tych czasach 14 lat i po dziewictwie. Jak chca sie bzykac to niech sie bzykaja. A lepiej w domu. mniej stresu....

odpowiedz

Ocena: +3 [9]
~haha [2012-02-06 12:51]

wszyscy piszą że nie nigdy w życiu nie u mnie w domu a sami w jakim wieku zaczynaliście??!! zapomniał wół jak cielęciem był

odpowiedz

Ocena: -6 [20]
~wyzwolona [2012-02-06 02:58]

Lubię tylko wyzwolonych mężczyzn. Nie mogłabym być z facetem, który nie godzi się np. na trójkąt z drugim mężczyzną. Na szczęście mój mąż jest normalny i zapraszamy do domu różnych chłopaków i razem to robimy we trójkę. Co dwie główki to nie jedna. Te co wybrały zazdrośników nigdy nie zaznają takiej przyjemności jak ja. Co do nie szanowania się to nie szanują się tylko kobiety, które nie szanują potrzeb swojego ciała. One są słabe i przez to umrą nie spełniwszy swoich pragnień. Ja idę do przodu. Jak będę umierać to sobie przypomnę miłe chwile spędzone na igraszkach.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +22 [44]
~mmmooo [2012-02-03 20:57]

Zastanawiam się ilu z rodziców nie dopuszczających myśli, że ich dziecko może uprawiać seks tak naprawdę zna własną pociechę. Mam 22 lata, cnotę straciłam mając 18 lat i nie z obecnym partnerem. Nie czuję się przez to gorsza ani jak tania panienka. Moi rodzice nie rozmawiali ze mną na te tematy. Wiedziałam, że jak wpadnę to będzie po mnie i wstyd, że zawiodę ojca sprawił, że robiłam to z głową. Nigdy nie byłam żadną imprezowiczką, jak twoje dziecko jest na to gotowe (!) to i tak nic z tym nie zrobisz. Śmieszą mnie tatusiowe, którzy nie, nie nie moja córka! nigdy! Te archaiczne podejście i taki rygor sprawia, że potem dzieci wpadają. Lepiej zajmijcie się słodkimi fotkami z wypiętymi tyłkami, stringami wystającymi ze spodni waszych córek, które po prostu robią z siebie tanie dzi...i. A nie młodzieżą, która podchodząc z głową po pewnych spraw musi czuć się gorsza, że nie jest już dziewicą.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi