

Sex to zdrowie. od 15 można więc niech się kochają proste.
Takie bajki to tylko dla psychologów;żadna zdrowa psychicznie nastolatka nie zadaje takiego pytania rodzicowi ,poza tym kobiety z natury uciekają od seksu a nie do niego dążą
Tylko kretyn wyrywa marchewkę w czerwcu. Jest czas siewu i czas zbiorów.... NA WSZYSTKO JEST WŁAŚCIWY CZAS !
mam 16 lat i rodzice pozwalają spać mi u chłopaka lub na odwrót. oczywiscie nie od razu pozwolili, ale jak zauważyli że to porządny chłopak i długo jesteśmy razem to nam zaufali i pozwolili (kazali mi tylko uważać). przed rodzicami nawet nie ukrywałam , że się z nim kocham, nawet jakbym ukrywała to nie są głupi i wiedzieliby że któregos razu do czegoś doszlo
Jako dojrzały Facet powiem Wam drogie dziewczyny tak ... dziewczyna ktora oddała mi sie na 2 spotkaniu byla dla mnie wazna 2 tygodnie--- kobieta ktora rozdziewiczylem po roku spotykania sie i wprowadzalem w zycie sexualne jest dla mnie najwazniejsza na swiecie kocham ja i jestesmy razem juz 6 lat
przez to szmacenie rozpadł mi się związek jak dowiedziałem się podobnych faktów z przeszłości mojej niedoszłej żony. Niestety nie mam i mieć nie będę za grosz szacunku do takich kobiet. Pamiętajcie DZIEWICTWO możecie podarować tylko jednemu facetowi. Może warto poczekać bo niestety może zmienić to Wasze życie.
Świetny artykuł . U mnie niestety sex nie jestem tematem tabu w domu ;( Mam 17 lat i jestem aktywnie seksualna od 2 lat ( ciagle z jednym partnerem) . Ostatnio mialam małe problemy z okolicami intymnymi , niestety nie moglam liczyc na pomoc rodzicow i sama musialam uporac sie z wszystkimi problemami :( Sądze , ze nie jest to dobre , jednak ma swoje zalety takie jak samodzielnośc ;) .
Jeśli odpowiesz jej "nie" to i tak to zrobi, a ty nie będziesz miał/a nad tym żadnej kontroli. Odpowiesz jej "tak", również dojdzie do zbliżenia, ale przynajmniej będziesz wiedzieć o wszystkim co się dzieje w jej/go łóżku. Nie uważam, że nastolatki powinny uprawiać seks w tak młodym wieku. Ale czasem stajemy przed faktem dokonanym bez względu na to czy jest to zgodne czy sprzeczne z naszymi zasadami moralnymi. Niestety większość rodziców jest naiwna i myśli, że jeżeli czegoś dziecku kategorycznie zabroni to ono zawsze posłucha. Otóż moi drodzy: nie posłucha, antykoncepcji będzie się uczyć po fakcie. A wy oblejecie egzamin z rodzicielstwa.
nie pozwolilabym spac corce z chlopakiem w swoim domu
prawda jest tylko jedna i nikt z was poza może jedną zauważoną osobą tylko zna / nie liczę tych co dawali mu łapki w górę /. reszta naprawdę nic nie może, ale swoje nie doczeka. :LOL
Nie jestem dewotem...wychowałem troje dzieci...dwóch synów, jedną córke z tytułem doktora...jeden syn żonaty, córka jeszcze panna, która od niedzieli jest z chłopakiem na wczasach. Nigdy nie wyraził bym zgody na wspólne w moim mieszkaniu spanie...Jak pryjeżdża z innego miasta - bo tam mieszka - to śpi w jej pokoju ...córka w pokoju wraz z żoną! I tyle na dzisiaj!
Moja 16-letnia córka chciała . Powiedziałam jeż ze nawet niech o tym nie myśli bo jeszcze tego miodu będzie miała aż nadto. Po czterech miesiącach powiedziała że jest w ciąży. Dostała po pysku i wylądowała na ulicy. I żaden sad nie zmusi mnie do wychowywania bękarta.
Odpowiedziałem córce nie. Za wcześnie. Nie pomogły rozmowy perswazje chuć była silniejsza. Uprzedziłem tylko ze nie będę wychowywał dziecka bo jak widzę jedno już uważa że jest dorosłe. Obecnie jest już matką ma 17 lat. Wyrzuciłem ja z domu. Nie interesuje mnie jej los tak jak nie interesuje się jej losem kopulant. Kara musi być. Lecz na swędzenie między nogami nie ma lekarstwa tak skutecznego jak ulica. Trzeba było sie słuchać.
16lat? to jest przesada. Ja mam 20, mieszkam z rodzicami, jestem z tym samym chłopakiem od 4 lat. Rodzicow mam młodych, mają po 40 lat. I nie wyobrażam sobie, abym mogła zadac im takie pytanie. To byłoby dla nich obraźliwe. Mama sama zaprowadziła mnie do gnekologa jak skonczyłam 16 lat, zabezpieczyła- na wszelki wypadek. I wie również, że jestem aktywna seksualnie.
Co za BZDURY. Przyzwolenie DZIECIAKOWI żeby sypiało z chłopakiem/dziewczyną to wręcz zachęta do uprawiania sexu. I niech nikt nie wciska kitu że taka otwartość rodziców nie przyczynia się do tego aby dziecko czuło się śmielej (zbyt śmiało) i zbyt szybko interesowało się sferą życia która generalnie jest bardziej właściwa ludziom dorosłym. Owszem u nastolatków buzują hormony, same z siebie też odczuwają popęd płciowy i jeśli tak jest to rodzice tego nie pohamująnatomiast w żadnym wypadku nie powinni tego podsycać. co to znaczy że jak dzieci uprawiają "legalnie" sex "pod okiem" rodziców to są "pod względną kontrolą". Przecież nie o to chodzi żeby tata z mamą sprawdzli czy dzieci używają prezerwatyw. Oczywiście, kiedy jest już to konieczne powinni uświadomić dzieci (dzieci są dziś całkiem nieźle uświadomione); nie mogą wszystkiego zabraniać dzieciom np spotykać sięz chłopakiem/dziewczyną, chodzenai na randki, odwiedzania w domu. Zabronienie uprawiania sexu jest wręcz niemożliwe ale... pozwalanie na nocowanie to zwyczajne przegięcie! Twierdzenie że liberalne podejście ma pozytywne skutki to mrzonka - w liberalnej Holandii gdzie zalegalizowane jest ćpanie jest najwięcej w Europie ćpunów. Należy odróżnić edukację i otwarte rozmawianie z dziećmi od pozwalania im na wszystko.
Nie wolno, bo to grzech. Nie pozwalajcie rodzice grzeszyć swoim dzieciom pod waszym dachem, bo później będziecie zbierać gorzkie owoce tej tolerancji i nowoczesności
Dziewczyny w tych czasach 14 lat i po dziewictwie. Jak chca sie bzykac to niech sie bzykaja. A lepiej w domu. mniej stresu....
wszyscy piszą że nie nigdy w życiu nie u mnie w domu a sami w jakim wieku zaczynaliście??!! zapomniał wół jak cielęciem był
Lubię tylko wyzwolonych mężczyzn. Nie mogłabym być z facetem, który nie godzi się np. na trójkąt z drugim mężczyzną. Na szczęście mój mąż jest normalny i zapraszamy do domu różnych chłopaków i razem to robimy we trójkę. Co dwie główki to nie jedna. Te co wybrały zazdrośników nigdy nie zaznają takiej przyjemności jak ja. Co do nie szanowania się to nie szanują się tylko kobiety, które nie szanują potrzeb swojego ciała. One są słabe i przez to umrą nie spełniwszy swoich pragnień. Ja idę do przodu. Jak będę umierać to sobie przypomnę miłe chwile spędzone na igraszkach.
Zastanawiam się ilu z rodziców nie dopuszczających myśli, że ich dziecko może uprawiać seks tak naprawdę zna własną pociechę. Mam 22 lata, cnotę straciłam mając 18 lat i nie z obecnym partnerem. Nie czuję się przez to gorsza ani jak tania panienka. Moi rodzice nie rozmawiali ze mną na te tematy. Wiedziałam, że jak wpadnę to będzie po mnie i wstyd, że zawiodę ojca sprawił, że robiłam to z głową. Nigdy nie byłam żadną imprezowiczką, jak twoje dziecko jest na to gotowe (!) to i tak nic z tym nie zrobisz. Śmieszą mnie tatusiowe, którzy nie, nie nie moja córka! nigdy! Te archaiczne podejście i taki rygor sprawia, że potem dzieci wpadają. Lepiej zajmijcie się słodkimi fotkami z wypiętymi tyłkami, stringami wystającymi ze spodni waszych córek, które po prostu robią z siebie tanie dzi...i. A nie młodzieżą, która podchodząc z głową po pewnych spraw musi czuć się gorsza, że nie jest już dziewicą.