


I po co pisac takie artykuly? Ameryke odkryli ze studentki sie puszczaja. A pielegniarki albo sekretarki pewnie nie. Nie chodzi zeby pisac gdzie taniej ale gdzie lepiej. Ja bardzo chwale sobie medycyne i studia prawnicze. No te to dobre sa w te klocki. Pedagogike mam obstukana i powiem szczerze ze zeszla na psy. Za duzo wiesniactwa. Kierunki scisle, owszem, zdarzaja sie gwiazdy, mam taka w Krakowie, chemia molekularna. Najgorsze badziewie to studia platne zaoczne. Te toby jeszcze doplacaly, a mezatki na zjazdach to juz masakra. Poza tym rosnie zdrowa konkurencja w szkolach srednich. Niezla jakosc za niezla cene. Dlatego widze na tym forum kilka zbulwersowanych cierpiacych na syndrom niedopchniecia, ktore same poszlyby w cug ale przy tej podazy ciezko im sie wstrzelic, tym bardziej majac urode pasztetowej. Takze pozostaje wam tylko wiernosc mezowi, chlopakowi czy kolezance kaszance!
Uwazam ze kazdy potrzebuje jakiejs odskoczni od dnia codziennego, tym bardziej gdy nasza kobieta nam czesto odmawia. Nie widze w tym nic nadzwyczajnego.
Czy według was jest to normalne że mój mąż chce się kochać ze mną prawie codziennie. Mnie osobiście strasznie to przeszkadza bo uważam że 2 , 3 razy w mcu jest ok dodam że mamy po 31 lat mąż daba o siebie i aktywnie czwiczy . Napiszcie proszę jak sprawa ma się u was?
czytam wszystkie wypowiedzi i dochodzę do wniosku Jeśli nie będzie popytu i przyzwolenia ze strony ludzi to nie będzie sponsoringu. Szkoda tylko tych dziewczyn które są naprawdę zdolne i biedne, które zmuszają się do upadłości by móc kiedyś wstać. Tylko jak spojrzą do lustra? A nie żałuje tych które mają i chcą więcej.
zarabiać w ten sposób pieniądze to ostatni kawałek chleba...wolałabym zostać sprzątaczką w kiblach publicznych
mieszkam na wiosce w biednym regionie,sporo dziewczyn poszło stąd na studia,rodzice zbyt bogaci też nie są,zastanawia mnie które sie sqrwiły,jeśli ich jest dajmy 20 to 4,z lokalnych chłopaków którzy pracują uczciwie sie naśmiewają,a najgorsze ze one po tych studiach wrócą i zostaną ich żonami,szkoda tylko że oni dostaną towar przechodzony
jest na to prosty środek zapobiegawcz - to 1 tys. zł miesięcznie stypendium, czy 'moraliści' nie są w stanie na to wpaść ?!
Małżeństwo to też zawoalowana forma prostytucji, tylko droższa. Trzeba płacić, oddając cały miesięczny dochód nie mając gwarancji na nieskrępowany dostęp do uciech tego świata. I nie ta jakość.
POKAŻ MI TAKIEGO ,KTÓRY NIE KORZYSTA Z FUNKCJI PROSTYTUCJI...?
Zastanawiam się czy mój mąż który 3 raz w tygodniu jeździ na piłkę faktycznie tam jeździ? Wraca zmęczony, nie ma ochoty na seks, mówi że skłądają sie na salę po 300pln miesięcznie, ma drugi telefon o którym wydaje mu się ze nie wiem. Nie wiem co myśleć. Doradzcie.
Na 1000% wolę te dziewczyny, niż zakłamane pokolenie JPII. Dlaczego jakoś nikomu nie przychodzi do głowy krytykowanie panów, którzy korzystają z ich usług. Sex za pieniądze był jest i będzie i nie widzę w tym nic strasznego, pod warunkiem, że te dziewczyny nie są do tego zmuszane i robią to z własnej woli.
SKÓRA MI CIERPNIE JAKBY MÓJ WNUK MIAŁ PRZYPROWADZIĆ TAKIEGO WYRĄBANEGO WYCIORA DO DOMU.NIGDY W ŻYCIU ŻADNEJ PO STUDIACH Z KU.....IM ŻYCIORYSEM.PRZESTROGA DLA MATEK.
przedstawie problem z innej strony i przykre jest ze nikt tego nie zauwaza, gdy bylam na studiach pewien profesor nie podpisal mi indeksu musialam specjelnie sie do niego przejsc okazalo sie ze zrobil to specjalnie by zaoferowac "propozycje" powiedzial ze to nie przymus i moge poweidziec nie, wtedy mnie zatkalo, nawstepnie mi powiedzial ze na zdjeciu wygladam lepie niz w rzeczywistosci gdy wyjasnil o co chodzi powiedzial ze moj biust jest wiekszy niz myslal wiec ze wygladam gorzej niz na zdjeciu sie wyrownuje, nie zgodzilam sie wtedy, zapytalam jedynie czy sie nie boi i ze powiem innym, powiedizal ze sprawdzil moje dochody(bralam stypendium socjalne) i moi rodzice nie sa kims wplywowym wiec nikt mi nie uwierzy, oferowal zarobek, lepsza ocene ewentualnie pomoc w dostaniu sie do lepszego kola naukowego. jestem z tradycyjnej rodzinny z reszta mialam w tedy stalego chlopaka. pozniej nie raz zastanawialam sie czy dobrze zrobilam, zwlaszcza gdy meczylam sie w szkole lub moj chlopak wyszedl za maz za laske duzo brzydsza i glupsza ale piekielnie bogata. nie raz zalowalam ze unioslam sie duma i powiedzialam nie, myslalam czasem zeby wrocic i powiedziec tak. dzis widze ze dobrze zrobilam moje przekonanie i wychowanie sprawily ze postapilam wlasciwie, za jakis czas dostalam podobna propozycje gdy jako hostessa dorabialam, wiec czy problemem jest ze mlode naiwne dziewczyny chca dla siebie czegos lepszego? lepszego zycia i troche luksusu? ze chca pomoc rodzicom ktorzy odmawiaja sobie wsyzystkiego zeby ich dziecko moglo studiowac? czy nie lepiej im troche pomoc samemu cos dostac za tak niby latwa rzecz i jeszcze gdy sie slyszy ze po studiach nie ma pracy? Mysle ze problem jest w tym ze bogaci wyksztalceni przewaznie starsi i zamezni sa wstanie wykorzystac mlode gupie dziewuchy? cemu tego nikt nie dostrzega? czego tu nie szukac moralnosci?? facet zdradza zona i wykorzystuje i krzywdzi dziewczyne ktora nawet nie zdaje sobie z tego sprawy? dlaczego wyksztalceni ludzie korzystaja z tego typu rzeczy?DLACZEGO NIKT NIE WIDZI TEGO PROBLEMU??:/
Każde wytłumaczenie dla własnego lenistwa jest dobre... Ciężko usiąść z tyłkiem i pracy poszukać? Fakt, szkoda czasu na to, skoro można dużo szybciej i więcej zarobić... Przynajmniej 1300 w sklepie to za mało? Nie można pokoju wynająć, tylko od razu całe mieszkanie? No tak... Tańszych kosmetyków nie można kupić, tylko wyższa półka? Nie bądźmy śmieszni... K... to k... i nic tego nie zmieni, a jakiekolwiek wytłumaczenie jest żałosne... Sama studiuję i to zaocznie... Mieszkam poza rodzinnym domem... Pracuję... Wynagrodzenie 1300? Mówi się trudno... Jest na mieszkanie, jest na zakupy... Wyjście ma imprezę? Cóż, nie teraz... Coś kosztem czegoś... Ale jak wybiera się lansowanie, imprezy, lepsze życie kosztem szacunku to powodzenia... Po wielu trudach znalazłam lepszą pracę, zatrzymałam się w niej na stałe... Wynagrodzenie jest o niebo lepsze niż było to na samych początkach... Na mieszkanie mam, na studia również... Zaczęłam drugi kierunek... Zrobiłam kursy z nim związane... W wolnym czasie, po stałej pracy zamiast ganiać na imprezy, pracuję w oparciu o drugi kierunek... Czy to w mieszkaniu, czy u klientek w domu... Jedne studia kończę, drugie w połowie... Nie ma czasu na imprezy, wielkie zakupy, drogie kosmetyki... Ale mam na opłaty, mam na czesne, mam na jedzenie i drobne wydatki... Kwestia ustalenia priorytetów... Ale po co wybierać drogę z wyrzeczeniami, z zaciskaniem pasa, brakiem imprez, modnych ubrań skoro można szybko, łatwo zarobić i stwarzać pozory... A uroda przeminie, pojawią się młodsze, lepsze, ktoś kiedyś się czegoś dowie, opinia pójdzie... Ale przecież to jest lepsze niż uczciwie zarabiać i mieć szacunek dla samej siebie... I zostać z przypiętą metką k.... Też tak można... Co kto lubi a o gustach się nie rozmawia ponoć... Powodzenia tylko można życzyć...
To sa prostytutki nie ma na to usprawiedliwienia ja tez nie mam dobrej sytuacji materialnej a jakos sie nie puszczam !
OPODATKOWAĆ RAZ ŻE BEDZIE CZYŚCIEJ DWA ZE ZAŁATA SIĘ DZIURE BUDŻETOWĄ , TRZY ZMNIEJSZY SIE WIEK EMERYTALNY DO 60 LAT , I MOZE NA AUTOSTRADY ZOSTANIE.
zona a kobieta to (przynajmniej dla mnie) 2 rozne rzeczy. Do slubu miałem kobiete - po slubie zone....
Za to też powinien kiedyś Tusk odpowiedzieć. One z dobrobytu to robią, prawda? Studentki. Naszemu państwu niepotrzebni ludzie wykształceni. Taniej siły roboczej dla Angeli potrzebujemy. Chcesz osiągnąć więcej? To trza Cię ruchać. Tak jak tę całą resztę społeczeństwa. Z Czaoczesku postąpiono krótko i węzłowato za głodzenie i doprowadzenie do ubóstwa narodu. Odejdź Ty Tusk dobrowolnie. Jeśli się spóźnisz, tłum cię rozszarpie. Ja będę w tym tłumie.