A
A
A
Złośliwe kobiety twierdzą, że mężczyźni zazwyczaj nie zauważają kobiecego makijażu i dostrzegają tylko mocną wieczorną "tapetę". My oczywiście dużo wyżej oceniamy swoje umiejętności percepcyjne, ale również uczciwie przyznajemy, że zdarza się nam przeoczyć takie czy inne "make-upy". Co w tym jednak dziwnego, skoro coraz więcej kobiet traktuje makijaż nie jako upiększenie, ale niezbędne ubranie. Czy one już zupełnie zwariowały?
fot. Fotochannels.com
Teoretycznie powody, dla których kobiety się malują, pozostają niezmienne - niezależnie od tego, czy robią to dla mężczyzn, czy dla siebie i innych kobiet (jak zarzeka się większość pytanych o przyczyny nakładania na siebie wszystkich tych smarów i pyłów), makijaż ma w założeniach tuszować defekty urody i podkreślać naturalny wdzięk. Okazuje się jednak, że to już przeszłość.
Amerykańscy eksperci z fundacji Renfrew Center Foundation zajmującej się urodą, sylwetką i zaburzeniami żywienia postanowili przyjrzeć się powodom, dla których coraz więcej kobiet nie wychodzi po bułki czy wyrzucić śmieci bez pełnego makijażu. W tym celu przebadano 1 292 kobiet, które na co dzień używają kolorowych kosmetyków. Okazało się, że poprawienie naturalnej urody należy do raczej drugorzędnych powodów. Kluczową kwestią okazała się samoocena i brak pewności siebie pań - 16 proc. z nich czuje się bez makijażu kompletnie brzydka, 14 proc. ma problemy z normalnym funkcjonowaniem (niewystarczająca pewność siebie), a kolejne 14 proc. jest do tego stopnia uzależniona od malowania się, że bez make-up'u czują się po prostu... nagie!
- W naszym społeczeństwie makijaż jest zwyczajnym sposobem na poprawianie wyglądu, szczególnie wśród młodych kobiet - podsumowuje jeden z ekspertów - Mamy jednak do czynienia z sytuacją, kiedy makijaż nie jest już dłużej tego typu pomocą, a stał się swego rodzaju narzędziem obronnym, mającym za zadanie ukryć negatywne emocje związane z własnym postrzeganiem siebie i samooceną. Dla wielu kobiet to tylko przygrywka do popadnięcia w jakieś uzależnienie czy też zaburzenia żywienia - komentuje.
Jako formę walki z nowym uzależnieniem żeńskiej połowy ludzkości amerykańska fundacja zaproponowała obchodzenie dnia bez makijażu - nośnikiem całej akcji mają oczywiście być portale społecznościowe, na których kobiety, które zdecydowały się danego dnia wyjść z domu bez makijażu, mają zamieszczać zdjęcia swoich niemuśniętych szminką czy tuszem twarzy, by w ten sposób ośmielić i zachęcić do podobnego kroku panie, które osiągnęły już taki stan, że bez makijażu nie wyjdą z domu.
Drogie panie nie przesadzajcie w żadną ze stron. Większość z nas nie chce was widzieć we wspomnianej tapecie. Jednak co do "nagości", to zdecydowanie bardziej wolimy kobiety w seksownej bieliźnie...
KP/PFi
Kobiety kochają łajdaków! Też nim bądź!
Cześć kobitki! Nie zależnie od tego ile tapety na siebie narzucicie to w środku pozostaniecie takie same. I tylko od was zalezy jakie. Nie tapeta tylko kobieta, co nie kobitki?
jak patrzę na filmy, celebrytki, czy zdjęcia modelek to na pierwszy rzut oka widać obróbkę graficzną, tapetę i silikon... moja żona ma 30 lat, robi delikatny makijaż i szczerze mówiąc jak zmywa go wieczorem nie widzę różnicy - jest tak samo piękna... w TV i internecie jest sam plastik i udawanie wszystkiego... lubię popatrzeć jak każdy facet, ale jak popatrzę potem na żonę to stukam się w głowę i sobie myślę "po co to oglądasz, patrz co masz w domu", a mam naprawdę piękną kobietę koło siebie bez makijażu:)
Ja się w ogóle nie maluję, stawiam na naturalne piękno. A jak się komuś nie podoba, to niech nie patrzy.
oj tam oj tam.. ja również jestem piękna naturalnie i są prześliczne piękne kobiety naturalne, ale nikt mi nie wmówi że mamy tak chodzić naturalne skoro możemy być jeszcze bardziej piękniejsze i podkreślić to co jest w nas piękne! czemu nie:) i denerwują mnie kobiety które tak się wzbraniają przed tym makijażami jakby to nie wiem jaki grzech był a potem łażą takie blade wyglądające na schorowane lub jakby wyszły ze szpitala albo po prostu za późno wstały heh bezsensu:) trzeba o siebie dbać i tyle!
nie oszukujmy sie jeżeli ktoś jest brzydki to i makijaz mu nie pomoże, a jeśli ładny to warto by podkreślał swą urodę...takie jest moje zdanie w tym temacie i tyle mamy xxI w, porównując do okładek trzeba dążyć do ideałów ;) lubie makijąze oczywiście bez przesady nie chodzi meggaaa wielką pomaranczową tapaete która rzuca z kilometra tylko poprawiający wygląd makijąz, podkreślający daną urode
Bóg stworzył Adama i Ewę. Postanowił bliżej spojrzeć na swoje dzieła. Patrzy na Adama, i mówi drapiąc się po brodzie: - hmm... piękny, wspaniały, ale mi cudo wyszło, doskonały Patrzy na Ewę i mówi: - A Ty... A Ty będziesz się malować... :)
Ja się nie maluje chyba że jest jakąś okazja to zdazy mi się. Mój narzeczony nawet nie lubi jak się maluje bo mówi że jestem piękna i nie potrzebuje makijarzu. Jak się poznaliśmy byłam ubrana w dres i bez makijarzu i właśnie taka mnie pokochał:) zdecydowanie stawiam na naturalny wygląd
delikatny makijaż jest super, ale tapeta, że aż się z daleka błyszczy odpada. A poza tym, to zwykłe oszukiwanie facetów i samej siebie.
makijaż miałam tylko na studniówce i niech tak zostanie.
Uwielbiam kobiety bez makijażu. Mojej zonie często to powtarzam, a ona co najwyżej użyje tuszu do rzęs. Nie nawidze tapet u kobiet. Az mnie brzydzi, jak mam pomyśleć, ze mogę ja pocałować albo pogłaskać po policzku.
Naturalne jest najpiękniejsze! Zrozum kobieto! Facet się brzydzi plastikiem!
ja nie nawidze jak kobiety na kładają na siebie makijaż:/ poco zakrywać to co już jest piękne,jak natura stworzyła:)my faceci jesteśmy piękni i nam nie potrzebny żaden makijaż:D
Makijaz potrafi zmienić i to bardzo, mój mąz zawsze powtarzał że piekna kobieta to ta która jak rano się budzi obok nie sprawia że chcesz uciekac, mimo prawie 30 na co dzień rzadko się maluje lub robię to bardzo delikatnie, potrafię wyjśc do sklepu bez makijażu lub po dziecko do szkoły. Pielęgnacja skory bardziej się opłaca niż tony tapety i nie czuję sie naga tylko naturalna:)
jeden z dziennikarzy radiowych - w Dniu bez makijażu - powiedział : każda kobieta powinna wiedzieć , że wcześniej czy później ...i tak ją bez - zobaczy ...a wtedy to może już tak ładnie nie będzie ....bez ma być ładnie...i z delikatnym makijażem - równie ładnie ... Wierzcie - nie wierzcie ...wspólny pobyt pod prysznicem ... czy wyjście na imprezę ...nie może tworzyć huśtawkę uczuć ...bo huśtawka - jak to huśtawka ... może powodować zawrót głowy ...ale też ...bolesny upadek . Mojego faceta kocham jednakowo - i w eleganckim garniturze ...i w domowym dresiku i papciuchach na nogach .
Ja uważam że kobiecie delikatny makijaż nie zaszkodzi,zwłaszcza jak się ma drobne problemy z cerą,tylko bez przesady skóra też musi oddychać więc odradzałabym tym które siedzą w domu.
Ja się nie maluje chyba że jest jakąś okazja to zdazy mi się. Mój narzeczony nawet nie lubi jak się maluje bo mówi że jestem piękna i nie potrzebuje makijarzu. Jak się poznaliśmy byłam ubrana w dres i bez makijarzu i właśnie taka mnie pokochał:) zdecydowanie stawiam na naturalny wygląd
Jak to naga bez makijażu?Czy nie lepiej ubrać gacie na tyłek i już się nie jest nagą!
Jak sobie kupiłam motocykl, to coraz częściej wychodzę bez makijażu. Dlaczego? Bo wszystko i tak zostawało na kominiarce i wyściółce kasku i wyglądałam jak dzieło Picassa. :P I tak już się przyzwyczaiłam, że nie przeszkadza mi brak makijażu. Nawet zimą gdy nie jeżdżę, jak mi się nie chce to nie robię. Robię tylko hennę, bo jestem blondynką i mam bardzo, bardzo jasne brwi. Przyzwyczaiłam się już do wychodzenia bez tapety, a jak się komuś nie podoba, to niech sobie otworzy przetworzone przez sztab grafików zdjęcie modelki i w nie wlepia gały. :)
nie widze nic zlego ze kobieta sie maluje, co wiecej niektorym facetom tez by sie przydalo bo uroda nie grzesza
Słuszna uwaga. Delikatny makijaż jest jak dobra bielizna, a faceci lubią kobiety w bieliźnie, a nie gołe
akceptuję regulamin