WP Facet

Polecane
Tematy

Zmuszają mężczyzn do wazektomii

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Jupiterimages)

Wazektomia coraz częściej utożsamiana jest nie tyle z męską formą antykoncepcji, a raczej z dowodem miłości i oddania. Kobiety postrzegają ten krok jako decyzję mądrą i świadomą, która niesie ze sobą poważny przekaz: "wierzę w nasz związek". Lecz czy takie ujęcie sprawy nie jest po prostu zwykłą manipulacją?

Wazektomię rozpatrywać można nie tylko w kontekście zabiegu chirurgicznego, ale również jako swoistą deklarację. Co ciekawe, potwierdzono naukowo, że w większości przypadków to kobieta wychodzi z inicjatywą podcięcia nasieniowodów. Ale jak mają to rozumieć mężczyźni? I co w tej sytuacji począć? Okazuje się, że panowie nierzadko nie mają zbytniego pola manewru, ponieważ wobec tak ostro postawionego problemu, jak chociażby: "wiem, że podejmiesz rozsądną decyzję, no chyba że nie wierzysz w nasz związek..., raczej ciężko ustosunkować się inaczej, jak tylko poprzez proste potwierdzenie.

"Daily Mail" podaje przykład małżeństwa o średnim stażu, państwa Tunley. Gina i Paul są dobrze sytuowanymi przedstawicielami klasy średniej, mają dwójkę dzieci i czwarty krzyżyk na karku. Dla Giny ich związek jest kompletny. I to właśnie dlatego kobieta namawia swojego męża, by ten poddał się zabiegowi podcięcia nasieniowodów, przekonując, że więcej dzieci i tak mieć nie będą, natomiast ona nie chce ryzykować z tabletkami. Wiele badań pokazuje, że w późniejszym wieku mogą one wywołać liczne komplikacje. Z jej punktu widzenia, sprawa wygląda na prostą, oczywistą.

[

Podziel się

]( #opinions )

Z kolei Paul, odbiera całą sytuację zdecydowanie inaczej - mężczyzna jest oporny, wzbrania się, argumentując swoją niechęć możliwymi komplikacjami i bólem. Lecz Gina podejrzewa, że prawdziwe powody jego odmowy są o wiele bardziej poważne. Podczas jednego z rodzinnych obiadów, spędzonych w towarzystwie, będącego rozwodnikiem, ojca Giny, ten wyznał że w przeszłości poddał się wazektomii, czego teraz szczerze żałuje. Po rozwodzie, jego żona, a matka Giny, związała się z innym mężczyzną, zaś owocem tej relacji było dziecko. Ojciec również odnalazł swoją nową miłość, lecz zabieg odwrócenia wazektomii nie powiódł się... To skłoniło Ginę do przemyśleń - "Czy Paul nie wierzy w nasz związek?"

Kobieta przyznaje, że ta kwestia stała się dla niej obsesją i, choć dalej pragnie wazektomii męża, to obecnie z innych powodów - zabieg ma być zapewnieniem o jego miłości. Podobnych przypadków nie trzeba szukać daleko, również w polskim Internecie aż roi się od postów zdesperowanych kobiet, które nie wiedzą co mają myśleć o uporze mężów. Madzia72 pisze: "Rozumiem, że Adam może się bać, to przecież naturalne, ale bez przesady, chirurg załatwi wszystko w niecałe dwadzieścia minut. Myślałam, że nasza miłość jest niezachwiana, ale skoro on zostawia sobie otwartą furtkę, nie jestem co do tego już taka przekonana...

Madzia72 faktycznie ma rację, pisząc że wazektomia nie należy do procedur przesadnie skomplikowanych. Obecnie wdraża się metody usuwania nasieniowodów bez użycia skalpela, a jedynie poprzez rozwarstwienie skóry. Mylne jest jednak przekonanie, że rezultaty zabiegu można w każdej chwili odwrócić. Szacuje się, że ta sztuka udaje się jedynie w 60% przypadków, nic więc dziwnego, że niektórym panom ciężko jest się zdobyć na podobne ryzyko. Zresztą, czy kobiety powinny w ogóle prosić o takie poświęcenie? W naszym mniemaniu, decyzja powinna wypływać od faceta, nie zaś być wymuszana na siłę, lub też za pomocą szantażu emocjonalnego...

[

Podziel się

]( #opinions )

Choć trzeba szczerze przyznać, że w szczególnych przypadkach, wazektomia bywa mężczyznom na rękę. Dlaczego? Otóż, dla niektórych panów owa deklaracja miłości i przywiązania jawi się wręcz zaproszeniem do nawiązania romansu. "Daily Mail" podaje przykład 51-letniego Nicka Perkinsa, który już w pół roku po wazektomii nawiązał romans z inną kobietą, natomiast w niedługo później odszedł od żony. I znowu, decyzja o odwróceniu rezultatów zabiegu, wypłynęła od nowej kochanki Nicka. To jedynie potwierdza słowa naukowców, że to głównie panie zarządzają męskimi nasieniowodami...

Doktor Duncan Harriss z Park Hospital (Nottingham), stwierdza: "Ogólnie rzecz biorąc, w zdecydowanej większości przypadków to kobieta zbiera informacje na temat zabiegu, ona zasięga opinii lekarza i ostatecznie umawia partnera na zabieg." Lekarz dodaje, że spotyka średnio od 5 do 10 pacjentów tygodniowo, którzy zgłaszają się na cofnięcie wazektomii. Oczywiście tylko 60% z nich będzie miało szczęście, że zabieg przyniesie oczekiwane rezultaty...

[

Podziel się

]( #opinions )

Co ciekawe, wazektomia traktowana jest nie tylko jaki deklaracja miłości, ale też nienawiści. Doktor Harriss wyznaje: "Niestety zdarzają się i gorzkie przypadki, kiedy to mężczyzna zgadza się na podcięcie nasieniowodów, celem zadowolenia żony, zaś ta zostawia go już w miesiąc później. To działanie celowe - kobiety robią tak czasem, by dodatkowo zranić mężczyznę." Trzeba przyznać, że jest to wyjątkowo perfidny rodzaj kary, ale też nauczka dla wszystkich facetów - wazektomia to nie żadna deklaracja, a rozsądna i w pełni przemyślana decyzja, co do której każdy mężczyzna musi być szczerze przekonany.

Polub WP Facet
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku