Trwa ładowanie...
d3ancg5

"A może pora wreszcie, aby Londyn sam się zaczął za siebie modlić?" Kontrowersyjne słowa polskiej blogerki o zamachu

Kiedy do Londynu spływają słowa otuchy i wsparcie z całego świata, polska blogerka Irena Szafrańska jednym wpisem wywołała burzę w sieci. "A może pora wreszcie, aby Londyn sam się zaczął za siebie modlić?" – pisze na Twitterze. I w popieraniu czynów, a nie pustych słów, nie jest odosobniona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
 "A może pora wreszcie, aby Londyn sam się zaczął za siebie modlić?" Kontrowersyjne słowa polskiej blogerki o zamachu
(Getty Images)
d3ancg5

Sobotni zamach w Londynie, podczas którego zginęło 7 osób, a wiele zostało rannych, wywołał poruszenie na całym świecie. W mediach społecznościowych pojawiają się kondolencje i wyrazy współczucia od polityków, gwiazd i zwykłych internautów. Sytuację skomentowała także premier Beata Szydło, która apeluje o "odważne przeciwstawienie się terroryzmowi":. "Zrobimy wszystko, co możemy, by pomóc Londynowi i Wielkiej Brytanii" – napisał Donald Trump. Z kolei Emmanuel Macron wstawił na Twittera wpis o tym, że w takich sytuacjach "Francja bardziej niż kiedykolwiek jednoczy się ze Zjednoczonym Królestwem".

   Twitter
(Twitter)

W sieci wrze od dyskusji na temat tego, co Wielka Brytania powinna zrobić, a czego nie robi w związku z terroryzmem. Wielu internautów zauważa, że sama modlitwa w intencji ofiar nie wystarczy. Potrzebne są czyny.

d3ancg5

"Modlimy się za Londyn tak, jak modliliśmy się za Manchester. Musimy w końcu zrobić coś więcej niż tylko się modlić" – grzmi jeden z twitterowiczów. Hasztag #PrayForLondon zyskał ogromną popularność już parę minut po zamachu. Jednak nie wszyscy są mu tak przychylni. "Londyn nie potrzebuje kolejnych hasztagów i patetycznych memów. Potrzebuje prawdziwej walki z terroryzmem" – czytamy w sieci.

   Twitter
(Twitter)

Głos w tej sprawie zabrała także prawicowa blogerka Irena Szafrańska, która najwyraźniej nie zamierza współczuć ofiarom zamachu. "Pray for London? A może pora wreszcie by Londyn zaczął się sam za siebie modlić? Bo my to robimy co dzień" – napisała na swoim koncie na Twitterze.

Co prawda w badaniach z 2015 roku wyszło, że Wielka Brytania to jeden z najmniej religijnych krajów na świecie. Ale w takiej sytuacji dobre słowo i modlitwa nikomu nie zaszkodzą.

d3ancg5

Podziel się opinią

Share
d3ancg5
d3ancg5