Trwa ładowanie...
23-04-2013 11:09

Armia Andersa - najbardziej niezwykła wśród armii alianckich?

Share
Armia Andersa - najbardziej niezwykła wśród armii alianckich?Źródło: PAP/CAF
d1avu2x

Najbardziej niezwykła wśród armii alianckich - tak o żołnierzach gen. Władysława Andersa mówił w Bolonii sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert na uroczystości upamiętniającej wyzwolenie tego miasta przez 2. Korpus Polski.

W Bolonii odbyły się obchody 68. rocznicy wyzwolenia miasta przez żołnierzy gen. Andersa. Rozpoczęły się od uroczystości na polskim cmentarzu, gdzie pochowano 1432 żołnierzy 2. Korpusu Polskiego; jest to największa polska nekropolia we Włoszech.

W niedzielę polska delegacja złożyła kwiaty przed tablicą upamiętniającą wejście 9. Batalionu Strzelców Karpackich do miasta, która znajduje się na średniowiecznej bramie Porta di Strada Maggiore.

d1avu2x

- Żołnierzom armii gen. Andersa - najbardziej niezwykłej armii wśród wszystkich armii alianckich, utworzonej w 1941 r. w Związku Sowieckim z więźniów, zesłańców i jeńców, której droga do Polski wiodła przez trzy kontynenty - nie dane było zanieść wolności do Polski - mówił Kunert.

Przypominał, że żołnierze gen. Andersa zdobyli Monte Cassino, otwierając aliantom drogę do Rzymu, a także przynieśli wolność mieszkańcom kilkunastu miast włoskich, od Ankony, wyzwolonej w lipcu 1944 r., do Bolonii, wyzwolonej w kwietniu 1945 r., co zostało okupione życiem 234 poległych.

- Żołnierze polscy wśród żołnierzy alianckich różnych narodowości traktowani byli przez miejscową ludność nie jako zdobywcy, lecz jako wyzwoliciele, jako przynoszący wolność. Włosi nazywali wówczas Polaków - nostri liberatori - powiedział szef ROPWiM. Jeden z kombatantów, na co dzień mieszkający w Wielkiej Brytanii płk. Zdzisław Picheta, który - jak powiedział PAP i IAR - uczestniczył właściwie w całej kampanii włoskiej - opowiadał, że żołnierzami 2. Korpusu Polskiego kierowała myśl, by wrócić do kraju i przynieść mu wolność.

- My się nie biliśmy, jak mówili Czesi, za brytyjską marmoladę. Myśmy rzeczywiście wierzyli, że uda nam się przy pomocy Anglików i Amerykanów pokonać Niemców i przynieść wolność ojczyźnie. Pomyliliśmy się - powiedział. Jak mówił, jeszcze przed wyzwoleniem Bolonii do żołnierzy gen. Andersa dotarła wiadomość o układzie w Jałcie. - To była absolutna zdrada polskiej racji stanu przez naszych sojuszników - podkreślił.

d1avu2x

Polska delegacja w sobotę złożyła kwiaty przed tablicą w Castel San Pietro Terme oraz przed tablicą w podbolońskiej miejscowości Imola, które upamiętniają walki polskich żołnierzy w tych miejscach podczas batalii o Bolonię. Delegacji przewodniczył kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski.

Bitwa o Bolonię rozpoczęła się 9 kwietnia 1945 roku; trwała do 21 kwietnia. Była to jedna z ostatnich bitew stoczonych przez wojska alianckie na froncie włoskim. W walkach brali udział żołnierze 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa.

Przełamanie frontu pod Bolonią i wyzwolenie miasta miało decydujące znaczenie dla ostatecznej klęski Niemiec na froncie włoskim. 21 kwietnia 9. Batalion Strzelców Karpackich wkroczył jako pierwszy do Bolonii i zawiesił nad miastem polską flagę. Kilka godzin później do miasta dotarły oddziały alianckie.

Oddziały 2. Korpusu Polskiego były owacyjnie witane przez ludność. 9. Batalion Strzelców Karpackich uzyskał miano "bolońskiego", a 17 dowódców otrzymało honorowe obywatelstwo miasta. Senat Bolonii wręczył żołnierzom polskim 215 specjalnie wybitych pamiątkowych medali. W bitwie bolońskiej zginęło 300 polskich żołnierzy, a 600 zostało rannych.

Z Bolonii Marzena Kozłowska (PAP) / PFi

d1avu2x
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1avu2x