Ciekawostki
15-03-2012 (16:19)

Była pierwszą gejszą nie-Japonką

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Była pierwszą gejszą nie-Japonką
(Eastnews)

Żeby stać się pierwszą białą gejszą w ponad 400-letniej historii tej wyjątkowej profesji, Australijka musiała starać się dwa razy mocniej, niż Japonki. Ale udało się. Teraz jednak społeczność gejsz zaczyna powoli żałować swojej decyzji - czy Fiona Graham pójdzie w ślady Bruce'a Lee i zatrzęsie tradycją?

Jej miłość do Japonii zrodziła się dość niespodziewanie - jako piętnastolatka, Fiona Graham zgłosiła się do programu wymiany szkolnej. Zasady były proste: dziewczynka z Japonii przyjeżdża na kilka miesięcy do Australii, a Fiona jedzie w jej miejsce, do Kraju Kwitnącej Wiśni. Problem polegał na tym, że pod koniec programu Fiona wcale nie chciała wracać. Była zbyt mocno zauroczona Japonią. Przez kolejnych kilka lat "Kangurzyca" chłonęła tamtejszą kulturę, studiowała nawet na prestiżowym Uniwersytecie Keio, natomiast w 2006 zgłosiła się do "Ayakusa Geisha Association"...

Ikebana, flet i wiele, wiele godzin siedzenia...

Cały pierwszy rok szkolenia przygotowawczego na gejszę przypominał obóz pracy. Fiona musiała nauczyć się siedzieć godzinami bez ruchu w niewygodnej pozycji seiza (pośladki stykają się z piętami), poznać tajniki ikebany, kaligrafii, a także obrządki towarzyszące ceremoniom np. picia herbaty. Musiała też przyswoić sobie podstawy tańca i nauczyć gry na instrumencie - Australijka wyspecjalizowała się w grze na flecie z bambusa. Ale cierpliwość się opłaciła, w 2007 Fiona była już gejszą. I to właśnie dopiero wtedy zaczęły się prawdziwe schody...

Podziel się

(fot. Daily Mail/ Fiona Graham, jako gejsza)

"Klienci szukający gejszy, nie szukają białej gejszy, więc musiałam starać się podwójnie, żeby mnie zauważyli i docenili", Fiona tłumaczy na łamach "Daily Mail". Szczęśliwie, Sayuki (bo takie przybrała imię) potrafiła zjednywać sobie ludzi. Jednak, poza kolorem skóry, Australijka różniła się od innych gejsz także czymś innym - można chyba zaryzykować stwierdzenie, że dziewczyna była najbardziej wyedukowaną gejszą w 400-letniej historii tego zawodu. Posiada dyplom ukończenia antropologii na Oxfordzie, studiowała też na Uniwersytecie Keio i zrobiła dyplom MBA. Nic więc dziwnego, że kobieta zapragnęła potraktować pasję, jako okazję do wzbogacenia się...

"Upadek" białej gejszy

W 2011, po niemal czterech latach w stowarzyszeniu Ayakusa, Sayuki została wyrzucona. Jako oficjalny powód podano jej lenistwo, opieszałość w doskonaleniu umiejętności gejszy oraz brak szacunku dla starych koleżanek. "Ona nigdy w pełni nie przestrzegała naszych reguł", powiedziała jedna z gejsz. Dlaczego więc zareagowano dopiero tak późno? Fiona tłumaczy, że decyzja o "spacyfikowaniu" jej pojawiła się dopiero wtedy, gdy zgłosiła się do stowarzyszenia z prośbą o udzielenie jej pozwolenia na otworzenie własnego salonu. Najwyraźniej gejsze bały się konkurencji, mogły też się obawiać, że Fiona zdradzi ich sekrety białym, tak jak to zrobił kiedyś Bruce Lee, nauczając sztuk walki ludzi z zachodu.

Obecnie, była już gejsza przebywa w Japonii, gdzie organizuje przyjęcia, założyła też sieć sklepów z używanymi kimonami (nowe kosztują nawet do kilkudziesięciu tysięcy dolarów), więc można powiedzieć, że Fiona sobie radzi i robi dobry użytek - zarówno z wykształcenia biznesowego, jak i znajomości japońskiej kultury.

Gejsza, czyli kto właściwie?

Na koniec warto wyjaśnić, kim jest gejsza, ponieważ w powszechnej świadomości panuje błędne przekonanie, jakoby gejsze były prostytutkami, pracownicami seksualnymi. W rzeczywistości jednak, gejsza jest damą do towarzystwa w najczystszej postaci, a więc pozbawionej seksualnego kontekstu. Gejsze mają zabawiać gości na przyjęciach: tańcem, rozmową i muzyką. Gejsze to także esencja tradycyjnej japońskiej kultury w pięknym wydaniu. Posiadają rozległą wiedzę na temat starodawnych obrządków, są też doskonale w nich wytrenowane.

Dlatego też, szkolenie na gejszę jest długie i pracochłonne. Pani Fiona, mimo swych utyskiwań, i tak przeszła przez znacznie przyśpieszoną ścieżkę rozwoju... "Prawdziwe" gejsze, by stać się mistrzyniami w swoim fachu trenują nierzadko całe życie - dla nich trening i nieustanne doskonalenie umiejętności to sprawa honoru. Zawsze przecież można być lepszym, ale do tego potrzeba wytrwałości i ciężkiej pracy...

MW/PFi

Podróże marzeń - Japonia!

Polub WP Facet
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.