18+
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób dorosłych.
Wróć

Cała prawda o cyberseksie

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstock

Miał kręcić, a tymczasem powoduje ponoć depresję. Czy więc warto go uprawiać? Naukowcy alarmują, że cyberseks stanowi dla nas wszystkich realne zagrożenie.

Zwłaszcza, że powoli zaczyna on wypierać bardziej skomplikowane relacje międzyludzkie. W przypadku wirtualnego "bzykanka" wszystko jest proste. Nie trzeba się od razu angażować w żaden związek, czy romans. Poza tym - przynajmniej do czasu gdy ktoś nie udoskonali technologii przesyłu danych - nie grozi nam w jego przypadku żadne zagrożenie związane z "wpadką" czy chorobami wenerycznymi.

Co mówią badacze zajmujący się badaniem zjawiska cyberseksu? Ludzie coraz częściej zastępują w ten sposób relacje "na żywo", które są znacznie trudniejsze. Siedząc przed monitorem mają możliwość praktycznie dowolnego kreowania swojej własnej osoby. Mogą udawać kogoś innego, albo - kiedy sytuacja staje się nieprzyjemna lub niezręczna - zwyczajnie przerwać połączenie. Mogą również realizować fantazje, na które w innej sytuacji by się nie odważyli.

Naukowcy ze Swinburne University of Technology w Melbourne postanowili przyjrzeć się dokładniej skutkom, jakie powoduje świntuszenie przez internet. Okazało się, że cyberseksoholicy - głównie są nimi niestety mężczyźni - spędzają kilka godzin dziennie przed monitorem, z wypiekami na twarzy przeszukując sieć by znaleźć coś, co ich zaspokoi. Nic dziwnego że w "realu" nie bardzo mają jak, z kim i kiedy tworzyć stałe związki.

Na dłuższą metę cyberseks może nawet prowadzić do depresji. Marcus Sqirrell, asystent z australijskiej uczelni zauważył, że miłośnicy takiej cyberaktywności są w naprawdę kiepskiej kondycji psychicznej. Ponad 27 procent z nich cierpi na umiarkowanie ciężką depresję, 30 procent odczuwa stany lękowe, a 35 procent wykazuje silne napięcie emocjonalne. W dodatku objawy są tym silniejsze, im dłużej dana osoba przebywa w Internecie.

No cóż - Internet miał w założeniu służyć szczytnym celom: wymianie intelektualnej i przekazywaniu wiedzy. W praktyce szybko pokazał, że tak naprawdę w każdym z nas drzemie mały świntuszek - erotyka i pornografia to dziś główny temat pojawiający się w sieci.

Oczywiście - można ograniczyć zainteresowanie treściami erotycznymi. Trudno je jednak zupełnie wyeliminować. Zwłaszcza, że praktycznie już od momentu włączenia komputera trzeba trzymać rękę na myszce...

(menonwaves)

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!