Trwa ładowanie...
13-05-2014 13:24

Całkiem obcy sobie ludzie biorą ślub. Kontrowersyjny program

Całkiem obcy sobie ludzie biorą ślub. Kontrowersyjny programŹródło: 123RF.COM
d2n2cdp
d2n2cdp

Najpierw wezmą ślub, a potem będą mieli czas na to, żeby się poznać. Nie, to nie opis nowej przewrotnej komedii romantycznej, ale pomysł na życie kilku osób, które staną się uczestnikami kontrowersyjnego programu telewizyjnego. Jego formuła przewiduje, że uczestnicy show wezmą prawdziwy ślub, a dopiero potem ujrzą się po raz pierwszy. Kamery będą śledzić życie świeżo upieczonych małżeństw, które o swoich wadach i zaletach będą się przekonywać dopiero po wypowiedzeniu przysięgi.

Kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu, instytucja małżeństwa uchodziła za świętość - i dosłownie, i w przenośni. Ale czasy się zmieniają, wszystko idzie do przodu, a producenci telewizyjni wciąż głowią się, co by tu jeszcze wymyślić; jak udziwnić kolejne programy, by osiągnąć możliwie najwyższy poziom oglądalności. W ten sposób przełamywane są kolejne tematy tabu, a kolejne granice - zdawałoby się wcześniej, nieprzekraczalne - przestają istnieć.

Telewizja jest oczywiście odzwierciedleniem społeczeństwa, do którego jest kierowana. Według statystyk publikowanych przez Eurostat, w ciągu ostatnich 40 lat liczba małżeństw w przeliczeniu na 1000 mieszkańców spadła o połowę, a liczba rozwodów wzrosła dwukrotnie. Podobne statystyki dotyczą też Polski - w ciągu ostatnich 50 lat liczba zawieranych małżeństw spadała o ponad 30%. W 1960 roku na 1000 mieszkańców było 8,2 małżeństw, a w 2011 (z tego roku pochodzą ostatnie udostępniane przez Eurostat dane) liczba ta spadła do 5,4 (na tys. mieszkańców). W okresie ostatnich 20 lat podwoił się też w Europie odsetek dzieci rodzących się poza małżeństwem z (z 17,4% do 37,4).

Dlatego też najnowsza produkcja brytyjskiej stacji Channel 4 wzbudza mnóstwo kontrowersji. Jeden z największych nadawców na Wyspach zdecydował się na emisję programu reality show, zatytułowanego "Married At First Sight" ("Poślubieni od pierwszego wejrzenia"). Zasada jest prosta - na ślubnym kobiercu stawać będą całkowicie obcy sobie ludzie; osoby, które nigdy wcześniej się nie widziały. Zawarte przez nich w kaplicy małżeństwo będzie w świetle prawa w pełni legalne. To będzie oczywiście zaledwie początek eksperymentu, który śledzony będzie przez kamery telewizyjne.

d2n2cdp

Zgodnie z zamysłem, osoby, które po raz pierwszy spotkają się w dniu swojego ślubu, nie będą przypadkowe. Nad doborem i kojarzeniem kandydatów, którzy kompletnie się wcześniej nie znając, nagle stworzą małżeństwo, czuwać ma sztab specjalistów, wśród których znajdują się: psychologowie, psychoterapeuci, a także eksperci od antropologii społeczno-kulturowej oraz specjaliści z zakresu teologii. Zanim kandydaci zostaną złączeni w pary, fachowcy będą analizować ich wygląd, a także osobowość czy wartości, jakie wyznają w życiu. Spośród 200 kandydatów wyłonionych zostanie 6 osób - 3 mężczyzn i 3 kobiety. Eksperyment będzie trwał przez sześć tygodni, a potem każda z par będzie musiała podjąć decyzję, czy chce dalej wieść wspólne życie, czy woli się rozejść. Na razie większość komentatorów nie zostawia suchej nitki na "Married At First Sight". Przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną rodziny uważają, że będzie to tylko bezwartościowe doświadczenie i zarzucają producentom, że ci nie wiedzą, czym tak
naprawdę są zobowiązania. Twierdzą też, że całość to tani chwyt pod publiczkę, a zawarte w programie małżeństwa porównać można do ślubu wziętego w Las Vegas o 3-ej rano. Zdaniem rzecznika stowarzyszenia Care for the Family, nie da się zbudować zgodnego związku i prawdziwego małżeństwa, jeśli najpierw nie będzie prawdziwej przyjaźni i partnerstwa.

"Rozczarowujący jest fakt, że producenci telewizyjni trwają w tym ciągłym wyścigu, prowadzącym na samo dno. To jest po prostu kolejny pomysł, który oczernia małżeństwo" - powiedział Simon Calvert z Christian Institute.

Twórcy programu starają się na razie tonować wszelkie oskarżycielskie głosy, zwracając uwagę na aspekt naukowy całego przedsięwzięcia. Jednym z jego celów ma być bowiem poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy istnieje jakiś wzór albo złoty środek mogący pomóc w stworzeniu małżeństwa idealnego.

"Married at First Sight" docelowo poszukuje odpowiedzi na dwa pytania: Czy nauka może wyprodukować udany związek, oraz czy sam akt małżeństwa jest w stanie stworzyć psychologiczną więź, która prowadzić będzie do prawdziwej i trwałej miłości?" - powiedział przedstawiciel stacji Channel 4.

d2n2cdp

Widzowie w Wielkiej Brytanii nie są pierwszymi, którzy będą mogli obserwować próby stworzenia rodziny na nieznanym gruncie. Wcześniej zmagania par, które powiedziały sobie "tak", mimo że wcześniej nie wiedziały o swoim istnieniu, oglądali Duńczycy. W kraju tym kontrowersyjny program cieszył się wielką popularnością. Przedstawiciele Channel 4 liczą, że uda im się powtórzyć sukces, a pojawiające się zewsząd krytyczne głosy tylko wpłyną na zwiększoną oglądalność show.

Zgodnie z założeniami, reality show "Married at First Sight" zostanie wyemitowane w brytyjskiej telewizji jeszcze w tym roku.

(rc/ac/facet.wp.pl)

d2n2cdp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2n2cdp