Trwa ładowanie...

Chcesz wiedzieć czy Cię zdradza? Jest prosty sposób

Share
Chcesz wiedzieć czy Cię zdradza? Jest prosty sposób
Źródło: Fotochannels.com
d1ad77d

Borykasz się z niewiernością żony, ale nie masz na nią jednoznacznych dowodów? A może chciałbyś po prostu sprawdzić, czy niepokojące Cię symptomy oznaczają romans? Niezależnie do sytuacji, większość z nas woli być dobrze poinformowanymi zamiast tkwić w męczącej niepewności. Jest to jak najbardziej osiągalne!

Jedno z międzynarodowych centrów medycznych specjalizujących się w genetycznym ustalaniu ojcostwa, właśnie powiększyło asortyment swoich usług, oferując klientom możliwość przeanalizowania pod względem genetycznym używanej bielizny. Teoretycznie rzecz adresowana jest do rodziców, którzy chcą sprawdzić, jak prowadzą się ich pociechy - w tym celu powinni przynieść do ośrodka brudną bieliznę syna lub córki, a naukowcy stwierdzą ze 100 % pewnością, czy w majtkach kryje się coś, co nie powinno znaleźć się w bieliźnie dziewicy lub prawiczka.

Oczywiście zaniepokojeni rodzice, którzy stawiają się w ośrodku z majtkami swoich nastoletnich dzieci i są gotowi zapłacić 200 dolarów za ich analizę należą do mniejszości. Większość klientów stanowią bowiem mężczyźni, którzy liczą, że dzięki badaniom DNA zyskają jasny obraz małżeńskiej sytuacji i ewentualnej zdrady.

d1ad77d

Jak to działa? Za pomocą badań genetycznych naukowcy z Paternity Lab Center są w stanie wyodrębnić ślady wydzielin nienależące do użytkownika bielizny, nawet jeśli nie są one widoczne gołym okiem. Rzecz dotyczy zarówno śladów "obcej" spermy, jak i wydzielin waginalnych - dlatego drugą grupę klientów stanowią panie chcące sprawdzić, czy na bokserkach ukochanego nie znalazł się przypadkiem dowód potencjalnej zdrady.

Oczywiście ta metoda sprawdzająca wierność partnera ma swoje wady - genetyczne badanie bielizny niczego nie wykaże w przypadku, gdy partnerka przy każdym zbliżeniu z kochankiem pamięta o odpowiednim zastosowaniu prezerwatywy. Niczego nie dowiemy się również, oddając do badania bieliznę już upraną - by osiągnąć wyniki należy koniecznie "upolować" zużyty egzemplarz (narażając się przypadku zdemaskowania na zarzuty... fetyszyzmu).

Specjaliści z centrum podkreślają, że w przypadku zidentyfikowania "obcych" wydzielin jest to niemal bezsporny dowód zdrady partnera - trudno wyobrazić sobie, by bieliznę Twojej żony wykradał w celu ejakulacji ktoś postronny (a potem dodatkowo podrzucał ją z powrotem).

Ponieważ ten nietypowy sposób na wykrycie zdrady nie dotarł jeszcze do Polski, zamiast grzebania w koszu z bielizną, proponujemy po prostu mieć oczy i uszy otwarte - kobieta rzadko zdradza "bezsymptomowo".

d1ad77d

Podziel się opinią

Share
d1ad77d
d1ad77d