Trwa ładowanie...

Co ćpają amerykańscy żołnierze?

Share
Co ćpają amerykańscy żołnierze?
Źródło: AFP
d2pebkm

Od samego początku militarnej historii świata niezmiennym problemem w armii były i są używki. Pomoc i opieka psychologiczna, zwłaszcza w ciężkich warunkach bojowych, nie zawsze spełnia swoje założenia. Żołnierze próbują radzić sobie ze stresem przy pomocy alkoholu i narkotyków mimo surowych konsekwencji, jakie mogą ich spotkać w razie wykrycia tego typu zachowań. Niektórzy decydują się testować na sobie coraz to nowe wynalazki...

W amerykańskiej armii panuje prawdziwa plaga - narkotycznym przebojem stała się syntetyczna marihuana nazywana "Spice". Narkotyk można łatwo otrzymać z powszechnie dostępnych i legalnych substancji bez konieczności uciekania się do zamówień u dilera i związków ze światem przestępczym. Jest również sprzedawany w niektórych barach i sklepach z artykułami tytoniowymi. Choć narkotyk ma działanie podobne do swojego pierwowzoru, jest wielokrotnie mocniejszy od marihuany i może powodować nawet kilkudniowe halucynacje!

Ilość osób zażywających syntetyczny wynalazek według danych Pentagonu rośnie w sposób niemal lawinowy - w 2011 roku prowadzono postępowania wobec 1100 podejrzanych. Dla porównania - dwa lata wcześniej podejrzanych o zażywanie "Spice'u" było zaledwie 29 amerykańskich marines. Osoby, w których moczu stwierdzono obecność narkotyków muszą pożegnać się z pracą, ponieważ w amerykańskiej armii obowiązuje polityka zera tolerancji dla narkotyków - nawet jeśli byłyby zażywane w czasie wolnym. A gdy w grę wchodzą kilkudniowe halucynacje, sprawa wydaje się oczywista (tym bardziej, że "Spice'a" wykryto między innymi u 497 osób pracujących w siłach powietrznych!

"Proszę sobie wyobrazić, jaką pracę wykonuje się w środowisku wojskowym" - mówi jeden z wysoko postawionych wojskowych odpowiedzialnych za dyscyplinę - "w pracy musimy mieć całkowicie trzeźwy umysł".

d2pebkm

Rzecznicy poszczególnych rodzajów amerykańskich wojsk podkreślają, że dowództwo jest "czyste" - narkotyk nie został wykryty u żadnego z wyższych oficerów. Nie zdarzyło się również, by ktoś zjawił się w pracy "na haju".

Syntetyczna marihuana była najpopularniejszym narkotykiem w armii, ponieważ długo nie dało się wykryć jej zażywania za pomocą standardowych testów moczu. Opracowanie testów pozwoliło na odkrycie skali tego zjawiska. Prawda jest jednak taka, że kto będzie chciał ćpać, znajdzie sposób, by oszukać swoich przełożonych. Jaki narkotyk będzie zatem następny?

KP/PFi

d2pebkm

Podziel się opinią

Share
d2pebkm
d2pebkm