Wszyscy natomiast zgodnie przyjmujemy, że generalnie panuje w nich wielki nieporządek. W męskiej świadomości pokutuje pogląd, że w damskiej torebce można znaleźć praktycznie wszystko: obok kluczy do mieszkania wala się szminka do ust, woda mineralna, rachunek za kwiaty kupione siostrze z okazji 4 rocznicy ślubu, który odbył się 10 lat temu, spławik, który miał być prezentem z okazji dnia faceta, pomarszczone trzytygodniowe jabłko, nitka dentystyczna, szczotka do włosów, zapasowa bielizna, kalendarz, klapki, podkładka pod myszkę, kubek termiczny, zestaw krzyżówek i sudoku, a także smycz dla psa i saszetka dla kota, ładowarka do telefonu, łyżeczka upaćkana jogurtem, pasta do butów i wiele innych cudów i dziwów, które przecież są w stanie zmieścić się w każdej kobiecej torebce, niezależnie od jej wielkości, a których wybranka naszego serca nigdy może znaleźć, kiedy ich potrzebuje.