Trwa ładowanie...
23-12-2011 12:13

Co Polak naprawdę lubi zjeść? Już wiadomo...

Share
Co Polak naprawdę lubi zjeść? Już wiadomo...Źródło: Thinkstockphotos
d40s2rd

Męskim okiem

Choć schabowy z kapustą to wciąż zdaniem Polaków najlepsze danie na świecie, coraz chętniej zaglądamy do garnków zza granicy testując nowe smaki. Jak wynika z badań TNS OBOP zagraniczne potrawy są coraz większą konkurencją dla tradycyjnej polskiej kuchni.

Większa otwartość na nowe smaki i aromaty powoli przeobraża się w trwałą zmianę polskich nawyków kulinarnych - wynika z badań TNS OBOP przeprowadzonych na zlecenie sieci Lidl Polska.

Choć zwiększa się kulinarna odwaga Polaków, wciąż deklarujemy wierność tradycyjnej polskiej kuchni. Aż 72 proc. rodaków uważa kuchnię polską za ulubioną, a nieco ponad dwie trzecie wskazuje kotlet schabowy z kapustą, jako idealne danie obiadowe - wynika z badania TNS OBOP.

d40s2rd

Mimo silnego przywiązania do polskich tradycji kulinarnych, dania typowe dla poszczególnych kuchni europejskich zdobywają coraz większą popularność. Ulubioną kuchnią europejską Polaków jest kuchnia włoska - 12 proc. ankietowanych to amatorzy makaronów. Włoskie spaghetti to również ulubiona potrawa ludzi młodych, cenią ją bardziej niż schabowego. Kolejnym lubianym przez młodzież włoskim koronnym daniem jest pizza. Chętnie wybiera ją na obiad co piąty nastolatek.

Poza kuchnią Półwyspu Apenińskiego, Polacy coraz chętniej sięgają po potrawy greckie, hiszpańskie oraz francuskie. Największym powodzeniem wśród produktów kuchni europejskiej cieszy się w Polsce oliwa z oliwek (15 proc.), która wyprzedza grecką fetę (14 proc.), francuski camembert (8 proc.) oraz hiszpańską kiełbasę chorizo (5 proc.).

A jak zdobywamy wiedzę o kulinarnych specjałach? Poszukując inspiracji, Polacy najchętniej sięgają do książek kucharskich (20 proc.) oraz sugerują się telewizyjnymi programami o gotowaniu (20 proc.). 12 proc. badanych, jako źródło swoich kulinarnych eksperymentów wskazuje Internet, a 11 proc. korzysta z pomysłów przyjaciół i znajomych.

Kotleciki, zmieniaczki, pieczenie, sosiki, goloneczki... pychota. Należy jednak pamiętać od jednym - tłuszcze nasycone i tłuszcze trans mogą zwiększyć ryzyko depresji, podczas gdy oliwa z oliwek, ryby i orzechy mogą mieć działanie ochronne.

d40s2rd

Naukowcy z hiszpańskiego Uniwersytetu Navarra i Uniwersytetu Las Palmas de Gran Canaria doszli do tego wniosku podczas obserwacji ponad 12 tys. ochotników. Choć na początku badań żaden z badanych nie wykazywał objawów depresji, po upływie sześciu lat zdiagnozowano 657 nowych przypadków. Gdy badacze porównali diety uczestników, okazało się, że osoby spożywające więcej tłuszczów trans (obecnych m.in. w utwardzanych tłuszczach roślinnych, przetworzonej żywności i niektórych produktach mlecznych) byli o 48 proc. bardziej narażeni na depresję w porównaniu z osobami unikającymi produktów zawierających te tłuszcze.

Jednocześnie zaobserwowano, że dieta - bogata w tłuszcze wielonienasycone zawarte w rybach morskich i olejach roślinnych, a także jednonienasycone występujące w oliwie z oliwek - redukowała ryzyko zaburzeń zdrowia psychicznego. Wyniki te współgrają z danymi na temat większej zachorowalności na depresję wśród mieszkańców północy Europy w porównaniu z mieszkańcami południowych krajów, gdzie przeważa dieta śródziemnomorska.

Liczba osób cierpiących na depresję na świecie wzrosła w ciągu ostatnich lat i obecnie wynosi około 150 milionów. Zdaniem prowadzącej badania Almudeny Sánchez-Villegas, jest to wynikiem "radykalnych zmian związanych ze źródłami tłuszczów konsumowanych na Zachodzie, gdzie pewne rodzaje zdrowych tłuszczów, jak wielonienasycone i jednonienasycone obecne w orzechach, olejach roślinnych i rybach, zastąpiono tłuszczami nasyconymi i trans, które występują w mięsie, maśle i innych produktach, m.in. masowo produkowanych słodkich przekąskach i fast foodach".

(PAP), mov /PFi

d40s2rd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d40s2rd
d40s2rd