Trwa ładowanie...
Maxim
08-11-2011 12:38

Daj jej prawdziwą rozkosz

Daj jej prawdziwą rozkoszŹródło: MAXIM
d1y96fq

Świetlista aura, promienie ciepła, fale ekstazy – specjalna wysłanniczka „Maxima” zapytała Amerykanki, jak wyglądają ich orgazmy. Radzi też, w jaki sposób my, mężczyźni, możemy pomóc swoim partnerkom trafić do bram raju.

Pierwszy orgazm przeżyłam pod prysznicem z moim ówczesnym chłopakiem ze studiów. Użył do tego palców. Byłam w szoku, że tak to na mnie podziałało. Nie mogłam przestać się śmiać. Powtarzałam cały czas: „O Boże, doszłam!”. Po tym zdarzeniu na pewno zaczął się zastanawiać, czy wszystkie moje poprzednie orgazmy nie były udawane. To był jedyny raz, kiedy tak na mnie podziałała stymulacja ręką. Dlaczego? Sama nie wiem.

d1y96fq

Nasz kobiecy orgazm nie jest łatwą sprawą. Ale kiedy już szczytujemy, to naprawdę wspaniałe widowisko. Ziemia się trzęsie, aniołowie szlochają – po prostu totalny odlot. Jeśli więc właśnie ty będziesz tą jedyną osobą, która po- zwoli nam go osiągnąć, zrobimy dla ciebie wszystko.
Dlatego pora odsłonić kotarę, za którą skrywa się przyjemność, jaką możesz nam dać. Żebyś nie szedł do łóżka nieprzygotowany.

TO JEST JAK… ŁAŁ!

Każdy facet w inny sposób podchodzi do „wielkiego O”, a każda kobieta odczuwa go inaczej. Susan, 28-letnia organizatorka imprez, mówi, że jej orgazmy są:
– Lepsze niż jakikolwiek narkotyk. Dla mnie to jak powiew ciepła, który zaczyna się w paluszkach u stóp, a potem idzie w górę ciała. Wtedy dosłownie płonę.
Niektóre dziewczyny wolą nie sam moment szczytowania, ale to, co po nim następuje. – Dla mnie najprzyjemniejsze jest uczucie po, gdy mam wrażenie, że otacza mnie świetlista aura. Jasne ciepło orgazmu. Czuję się wtedy taka szczęśliwa – wyznaje Corinne, 30-letnia fizykoterapeutka. – Czasami nawet mam ochotę popłakać. Nie zapominajmy też o tych szczęściarach, które osiągają orgazmy wielokrotne. – Dochodzę pierwszy raz, potem jest chwila uspokojenia, gdy opadają emocje, co trwa zwykle jakieś 30 sekund, a potem przychodzi druga fala rozkoszy – mówi Rita, 26-letnia ekspedientka. Ona również odczuwa podobny napływ ciepła, o którym wcześniej mówiła Susan. – Ta druga fala może być nawet bardziej intensywna niż pierwsza. Wielokrotne orgazmy są najlepszą rzeczą w byciu kobietą.

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO „O”

Co tak naprawdę potrzebne jest, by doprowadzić dziewczynę do dreszczy z rozkoszy? Niektórym wystarczy sam stosunek, by doznać pełni szczęścia. Oczywiście, nie osiągną orgazmu tak łatwo jak ty, o tym powinieneś zawsze pamiętać. Musisz choć trochę dać z siebie. Zwłaszcza że do naszych ciał nie ma dołączonej instrukcji obsługi, która wskaże: „Naciśnij tutaj”. Mimo to istnieje pewien guziczek, który u większości z nas włącza przyjemność. Wiele kobiet twierdzi, że najbardziej podniecająca jest stymulacja łechtaczki. Przy pozycji misjonarskiej najlepszym sposobem będzie synchronizacja ruchu twoich i jej bioder.

– Orgazm przeżywam tylko wtedy, gdy facet leży na mnie – opowiada Marnie, 33-letnia studentka. – Muszę czuć ciężar jego ciała, jego torsu na moich piersiach, a nasze twarze muszą się dotykać. I lubię mocno czuć każde pchnięcie. Wtedy naciskam na niego mocniej moimi biodrami i... Bum! Dochodzę! Ale też wiele dziewczyn woli być na górze, by móc kontrolować tempo, nacisk i kąt „natarcia”. Erica, 27-letnia niania, twierdzi, że musi swoją miednicą przyciskać miednicę partnera.

d1y96fq

– Uwielbiam czuć go w sobie, jednak samo wchodzenie i wychodzenie jakoś na mnie nie działa. Moja łechtaczka musi się o niego ocierać przez cały stosunek.
Są też kobiety, które nie potrzebują tak dużego zainteresowania ich łechtaczką. 31-letnia Sabina orgazm osiąga tylko w pozycji „na pieska”.
– Sama nie wiem, czemu tak jest, ale po prostu tracę głowę w tej pozycji – mówi. – Czasem facet pobaraszkuje palcami w okolicy mojej łechtaczki. Ja jednak wolę, by poflirtował z pępkiem lub włożył mi palec do ust, bym mogła go trochę possać. Może jestem dziwna, ale to na mnie działa – dodaje.

TRADYCJA USTNA I RĘKODZIEŁO

Dla tych, którzy właśnie się pogubili w naszych preferencjach, mam jedną, sprawdzającą się za każdym razem propozycję – seks oralny.
– To naukowo udowodnione – mówi Jenny, 25-letnia nauczycielka. – Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by ten sposób na mnie nie podziałał. Kate, 26-letnia graficzka internetowa, potwierdza: – Lubię, gdy podczas lizania łechtaczki mój partner dodatkowo stymuluje mnie palcami – mówi. – To wspaniałe uczucie, kiedy pieści mój punkt G. Moje oczy zachodzą wtedy mgłą i zaczynam mamrotać – dodaje Kate.
Skąd jednak masz wiedzieć, że to, co robisz, podoba się partnerce? Jeśli jej ręce będą spo- czywać na twojej głowie lub ramionach, a biodra zaczną się poruszać, to znaczy, że jesteś na właściwej drodze. Zwracaj uwagę na jej ruchy. – Jedyne, co czasem utrudnia mi satysfakcję z oralu, to zbyt duża natarczywość – przyznaje Jeanine, 28-letnia aptekarka. – Wolałabym, aby partner delikatnie lizał moją łechtaczkę, zamiast cały czas naciskać na nią językiem. Chyba że będzie to robił na przemian, bo wtedy dojdę w dwie minuty – dodaje Jeanine.

Nie zapominaj o magicznej mocy palców, zarówno swoich, jak i jej. Suzanne, 27-letnia specjalistka od PR, mówi, że lubi być na górze. Ale pod jednym warunkiem. – Żeby szczytować, muszę pieścić się w trakcie stosunku. Lubię też stymulację sutków. Jedna ręka dotyka łechtaczki, a drugą, poślinioną, pieszczę moje sutki – mówi Suzanne. Właśnie ta podzielność uwagi pozwala osiągnąć orgazm niejednej kobiecie.
– Lubię, gdy mężczyzna zajmuje się moimi piersiami, delikatnie muskając językiem sutki. W tym samym czasie jego ręka powinna zajmować się łechtaczką – twierdzi Izabela, 32-letnia ekspedientka.
– Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie rozgrzewa. To palec w okolicach tylnej dziurki. Ale pozwalam na to tylko partnerom, z którymi czuję się całkowicie bezpiecznie.
Najszybszą drogą do „wielkiego O” dla wielu kobiet jest dildo – szczególnie, gdy używa go pod- czas seksu z tobą.
– Korzystałam z dilda podczas zabaw z moim byłym – wyznaje Lauren, 23-letnia sekretarka. – Był świetny w łóżku. Prawdziwy altruista. Jednak ja miałam problemy z dojściem. Dlatego cieszył się, gdy brałam do łóżka dildo, bo to gwarantowało, że dojdę razem z nim, a on nie czuł się winny. Uwielbiał patrzeć, kiedy się zadowalałam – mówi. Jednak większość kobiet wstydzi się włączyć zabawki do igraszek. Dlaczego? Nie chcą, byś czuł się zagrożony. Jackie, 25-letnia asystentka, twierdzi:
– To super uczucie mieć w sobie jednocześnie i penisa, i dildo.

CZY BYŁO JEJ DOBRZE?

Załóżmy, że naprawdę się postarałeś, ale chciałbyś mieć pewność, że ona cię nie oszukuje. Po czym poznać, że dobrze się spisałeś? Istnieją oczywiście fizyczne objawy orgazmu. Kurczą się ścianki pochwy, a skóra staje się zaróżowiona. Każda z nas ma jednak swój własny repertuar oznak prawdziwego orgazmu.
– Moi faceci zawsze widzą, kiedy osiągnęłam prawdziwy orgazm, bo zaraz po nim momentalnie zasypiam – wyznaje szczerze Susie.
Niektóre kobiety szczytująpo cichu (wbrew temu, czego na pewno naoglądałeś się w filmach porno), inne – wręcz przeciwnie.
– Krzyczę jak opętana, a z moich ust wychodzą najbardziej ordynarne słowa – chwali się Corinne.
Sarah, 23-letniej instruktorce tańca, również zdarza się rzucać wulgaryzmami podczas osiągania orgazmu.
– Krzyczę głośniej i głośniej. Mówię mojemu chłopakowi same sprośne rzeczy. To go również pobudza, więc czasem dochodzimy w tym samym czasie – opowiada Sarah.
Oczywiście szybki oddech to także dobry znak. – W momencie szczytowania nie mogę złapać tchu – mówi Anna, 29-letnia graficzka. – Sapię i sapię, a nawet wstrzymuję oddech na czas całego orgazmu. Potem wypuszczam powietrze z ulgą i rozkoszą rozchodzącą się po ciele.

Jeśli u swojej partnerki zauważysz oznaki, o których przeczytałeś w tekście, to teraz możesz sobie pogratulować (i niekoniecznie od razu chwalić się przed wszystkimi kumplami). Właśnie zafundowałeś jej niezłą przejażdżkę, której na pewno szybko nie zapomni.
Bo kiedy już raz zakosztujemy zniewalającej siły prawdziwego orgazmu, wierz mi – nigdy więcej nie będziemy chciały go udawać.

d1y96fq
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1y96fq