Trwa ładowanie...

Dlaczego Polacy rezygnują z chrztu dzieci?

Share
Dlaczego Polacy rezygnują z chrztu dzieci?
Źródło: 123RF
d395rex

Jedni rezygnują z tej ceremonii ze względów światopoglądowych, inni sprzeciwiają się w ten sposób jej komercjalizacji albo chcą, żeby dziecko w przyszłości samo świadomie wybrało drogę religijną. Pozostaje pytanie: to chwilowa moda czy trwały trend?

Co wydarzyło się w 966 roku? Odpowiedź na to pytanie zna większość Polaków, nawet jeśli niezbyt uważali na lekcjach historii. Data przyjęcia chrztu przez Mieszka I jest bowiem uznawana za symboliczny początek naszego państwa, które dzięki odważnej decyzji piastowskiego księcia znalazło się w kręgu kultury chrześcijańskiej.

Choć od tamtej chwili minęło już ponad tysiąc lat, chrzest jest nadal uznawany za istotne wydarzenie, oczywiście dziś bardziej w skali rodzinnej niż geopolitycznej. Kościół katolicki stworzył tradycję przyjmowania sakramentu przez niemowlęta, co – zdaniem wielu teologów – ma wytłumaczenie w Piśmie Świętym, gdzie można znaleźć fragmenty mówiące o chrzcie maluchów w pierwotnej gminie chrześcijańskiej.

d395rex

Podniosła ceremonia, polegająca na polaniu głowy wodą i wypowiedzeniu przez księdza stosownej formuły, ma symbolicznie oczyścić dziecko z grzechu pierworodnego, odrodzić duchowo oraz włączyć do Kościoła. Obejmuje także wyznanie wiary przez obecnych, namaszczenie głowy malucha krzyżmem świętym, włożenie mu białej szaty, wręczenie zapalonej świecy ojcu lub ojcu chrzestnemu i inne obrzędy, m.in. nadanie imienia. Przyjęcie chrztu wiąże się ze stosownym wpisem do ksiąg parafialnych, który jest w Polsce praktycznie nieusuwalny. Jednak w ostatnich latach coraz więcej rodziców rezygnuje z udziału w tej ceremonii. Dlaczego?

Głos sceptyka

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, porównując dane z 1990 r. z obecną sytuacją, odnotował obniżenie liczby przyjmowanych chrztów o ok. 2% rocznie. Wiąże się to oczywiście m.in. ze spadkiem liczby rodzących się dzieci, jednak jest to tylko jeden z powodów.

Rodzice rezygnuje bowiem z sakramentu ze względów światopoglądowych. „Stałem się religijnym sceptykiem, można mnie nawet nazwać niewierzącym. Moja żona ma podobne poglądy. W takiej sytuacji hipokryzją byłoby chrzczenie naszego synka. Jaki byłby tego sens? Dla świętego spokoju? Dla satysfakcji babci słuchającej od rana do wieczora Radia Maryja?” – zastanawia się Łukasz z Pionek. „Na pewno nie będę zabraniał dziecku poznawania religii i jeśli kiedyś zapragnie przyjąć chrzest to będzie jego sprawa i świadomy wybór” – dodaje.

Do podobnych wniosków doszedł Dawid ze Świnoujścia. „Nie chodzę do kościoła, nawet na ślubach czy pogrzebach stoję zwykle przed budynkiem. Po urodzeniu córki było dla mnie oczywiste, że nie będę organizował żadnego chrztu. Niestety cała rodzinka, a w konsekwencji i moja żona zaczęli nalegać na chrzciny. Moje argumenty w ogóle do nich nie docierały. Mieliśmy z tego powodu wiele kłótni, ale ostatecznie stanęło na moim” – tłumaczy młody mężczyzna.

d395rex

Grupa niewierzących powiększyła się dwukrotnie: w latach 90. było ich 5 proc., w 2013 r. już 10 proc. „Polacy polaryzują się religijnie, powstaje segment antykościelny społeczeństwa. Religijność się rozwarstwia, mamy coraz więcej mocno wierzących i jednocześnie coraz więcej zdecydowanie niewierzących – wyjaśnia w jednym z wywiadów ksiądz Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

Chrzciny jak wesele

Wielu rodziców podchodzi sceptycznie do chrzcin z powodu niezwykłej komercjalizacji tego wydarzenia. Sakrament już dawno przestał być kameralną uroczystością w gronie bliskiej rodziny. „Jak słyszę moją teściową, że musimy z półrocznym wyprzedzeniem zarezerwować restaurację na chrzciny i warto wcześniej wybrać menu na *imprezęimprezę*, która ma przypominać wesele, zaczynam wątpić w sens takiej ceremonii. Już nie wspomnę o kosztach” – denerwuje się Michał z Ostrołęki.

Autorka artykułu „Ja ciebie nie chrzczę”, który ukazał się niedawno w „Polityce” podsumowała koszty… stroju dla niemowlaka przystępującego do sakramentu. „Dla chłopców na przykład są skoordynowane jednoczęściowe komplety z koszulami zapinanymi na kryte guziczki. (…) Do tego spodnie na gumce, zwieńczająca całość elegancka, akrylowa kamizelka, eksponująca dwukolorową muchę za 80–200 zł. Buciki dla niemowlaka – też specjalne na chrzest. Satynowe, atłasowe, polarowe albo lakierki wielkości piętki chleba za kilkanaście, kilkadziesiąt złotych. A dla dziewczynki – koniecznie satyna z kokardą w pasie, z diamencikiem w kształcie serduszka, w komplecie z bolerkiem z różowego futerka i dopinanym tiulem. Albo dekolt obszyty perełkami i płaszczyk z kołnierzykiem obrzuconym na stylowo. I czapka z nausznikami w kształcie kapelusika – za prawie 500 zł” – czytamy w tygodniku.

Nie brakuje też rozmaitych *gadżetówgadżetów*, np. woreczków z pięcioma migdałami symbolizującymi szczęście, długowieczność, bogactwo, udane dzieci i zdrowie – jako podziękowanie dla gości przybyłych na uroczystość.

d395rex

Świadoma decyzja

Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w ostatnich latach wyraźnie zwiększa się liczba dzieci chrzczonych po 7. roku życia. „Chciałbym, żeby moja córka podjęła decyzję sama, gdy będzie już świadoma własnych wyborów” – tłumaczy Rafał z Zielonej Góry. Do podobnych wniosków doszła popularna aktorka i celebrytka Anna Mucha. „Wszyscy pytają Anię, kiedy zamierza ochrzcić małą Stefanię, ale ona nie zamierza tego zrobić. Nawet nigdy nie myślała o ślubie kościelnym, bo kłóciłoby się to z jej poglądami religijnymi. Dokładnie tak samo podchodzi do chrztu córki” – wyjaśnia w „Fakcie” znajoma gwiazdy. Jako 8-latka Stefania będzie w wieku, kiedy dzieci idą do Komunii Świętej. Wówczas Mucha pozwoli jej zdecydować, czy chce być ochrzczona i dzięki temu będzie mogła przystępować do kolejnych sakramentów.

Chrzest w późniejszym wieku jest obecny w Kościele od wieków. „Najistotniejsza jest w tym wypadku kwestia wyrobienia w ludziach pragnienia tego dobra, jakim jest chrzest. Na pewno nie pomogą tu utyskiwania ani też ponaglenia do przyjmowania sakramentów. Ważny jest odpowiedni przykład. Wtedy i druga strona zastanowi się nad problematyką wiary” – mówi ks. Robert Nęcek z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

Chrzest przyjął niedawno 28-letni piłkarz PSG David Luiz, czym pochwalił się na portalu społecznościowym. „Jak wspaniale jest żyć z tobą Panie. Dziękuje za to, że tak mnie kochasz i o mnie dbasz! Moje życie jest twoje, jestem twoim sługą! Jesteś zawsze podstawą wszystkich moich decyzji! Kocham Cię Panie! Amen” – napisał *gwiazdorgwiazdor*.

Rafał Natorski/dm,facet.wp.pl

Ile kosztuje wyprawienie pierwszej komunii?

d395rex

Podziel się opinią

Share
d395rex
d395rex