Trwa ładowanie...
20-05-2013 12:12

Druzgocąca klęska feministek

Druzgocąca klęska feministekŹródło: 123RF
d11qug5
d11qug5

Tyle gadania, a one dalej chcą "do garów"?

Wydawało się, że w ostatnim czasie feministki są w ostrym natarciu. Dzięki ich aktywności, coraz więcej kobiet postuluje, że pragną być traktowane dokładnie tak, jak mężczyźni. Więcej pracy, więcej awansów, więcej odpowiedzialności i zero umniejszających ich godności zachowań ze strony mężczyzn - takich jak chociażby pomoc w prozaicznych sytuacjach, sugerująca, że panie to płeć słaba, która na własną rękę nie jest w stanie poradzić sobie, np. z cięższym skoroszytem.

"Nowoczesne, pewne siebie" kobiety wyraźnie też podkreślają, że nie chcą być niczyimi utrzymankami i że są w zupełności samowystarczalne. Ale czy aby na pewno? Najnowsze badanie dowodzi, że wszystko to tylko krucha fasada. Okazuje się, że dziewczyny wcale nie chcą być takie "nowoczesna i pewne siebie". Co więcej, czują się osaczone, ale nie przez nas, mężczyzn, ale przez siebie nawzajem.

Nie chcą już grać

Badanie opublikowane niedawno na łamach "Daily Mail" nie pozostawia złudzeń - 62 proc. ankietowanych kobiet w skrytości marzy o prostym, pozbawionym stresów życiu gospodyni domowej. Nie przyznają tego jednak otwarcie. Boją się krytyki innych kobiet, zwłaszcza tych o silnych poglądach feministycznych. W badaniu udział wzięło 1582 pań, które przekroczyły 25 rok życia. Wszystkie one miały pracę i rodzinę. Taka postawa Brytyjek odbiła się sporym echem w mediach i poddała w wątpliwość zasadność twardego, agresywnego wręcz stanowiska feministek. Co prawda, 65 proc. badanych przyznało, że uważają się one za kobiety niezależne, lecz 74 proc. z nich stwierdziło, iż ta niezależność ma charakter wymuszony.

d11qug5

Co więcej, 78 proc. respondentek, to kobiety, które nie mają nic przeciwko temu, by to ich partner stał się jedynym żywicielem rodziny, podczas gdy na ich barki spadłoby pielęgnowanie ogniska domowego. Wyniki badania zaskoczyły wszystkich, ponieważ wcześniejsze analizy raczej nie wykazywały podobnych tendencji. W tym przypadku sprawa wyglądała jednak inaczej, gdyż ochotniczki udzielały odpowiedzi anonimowo, dzięki czemu nie musiały zachowywać pozorów.

Gospodynie domowe - prawdziwe feministki

W tym świetle słowo niezależność nabiera zupełnie nowego zabarwienia. Może się wydawać, że kobieta prawdziwie niezależna to taka, która jest w stanie otwarcie mówić o swoich pragnieniach i realizować je - nawet jeśli są one staromodne i stoją w kontrze do obowiązujących trendów. A zatem "nowoczesna i pewna siebie kobieta" to nie taka, która krzyczy "więcej pracy, więcej odpowiedzialności" wraz z masami, ale taka, która jest w stanie przyznać, przed sobą i przed innymi, że ona wcale nie ma takich aspiracji, a tym samym chce dla siebie czegoś innego. To właśnie kwintesencja wolności. Czy presja ze strony zatwardziałych feministek sprawia, że kobiety stają się szczęśliwsze? Zdaje się, że nie.

MW/Ijuh,facet.wp.pl

d11qug5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d11qug5