Trwa ładowanie...
d4gkp2c
Ciekawostki

Erik Stegink sprzedaje ser ze świńskiego mleka

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Erik Stegink sprzedaje ser ze świńskiego mleka
(Facebook)
d4gkp2c

Jeśli ser, to tylko krowi, owczy albo kozi? Nic z tych rzeczy. Inwencja rolników czasami nie zna granic. Pochodzący z Holandii farmer zdecydował się na produkcję sera na bazie mleka pochodzącego od świń. Teraz stara się przekonać świat o walorach smakowych tego wyrobu.

Holandia to prawdziwa kraina serów. Znajduje się w światowej czołówce pod względem produkcji tych wyrobów mleczarskich. Można tam spróbować jednak nie tylko tradycyjnych specjałów, produkowanych z krowiego mleka. Tamtejsi przedsiębiorcy często swoje doświadczenie starają się wykorzystać do eksperymentów. Jedną z takich osób jest Erik Stegink, który rozpoczął produkcję sera z mleka świńskiego. Jak tłumaczy, zdecydował się na taki krok ze względu na dużą populację świń w jego kraju, ale przede wszystkim z ciekawości. Na razie produkcja ta ma charakter eksperymentalny. Ale on wierzy, że kiedyś się to zmieni, a zakup sera świńskiego przestanie być problemem. Stegink przekonuje, że wyroby takie są równie smaczne jak te klasyczne, choć wiele osób może mieć na początku opór przed ich degustacją.

Produkt opracowany przez Steginka reklamowany jest jako pierwszy na świecie świński ser. Osoby, które już go próbowały, zapewniają o jego wyjątkowości. Różnice pomiędzy serem przygotowanym z mleka krowiego oraz świńskiego można wychwycić bardzo szybko. Ten drugi jest bardziej słony i ma bardziej kremową konsystencję. Jego smak znacznie szybciej się jednak rozprasza. Jego twórcy zwracają uwagę, że mleko świńskie zawiera też znacznie więcej białka niż mleko krowie.

d4gkp2c

Taki ser to na razie wyrób ekskluzywny, który ma równie ekskluzywną cenę. Za jego kilogram trzeba zapłacić 2300 dolarów (ok. 8,6 tysiąca złotych), co oznacza, że jest jednym z najdroższych serów na świecie. Mimo wysokich kosztów, pierwsza porcja znalazła już swojego odbiorcę. Kupił ją anonimowy konsument, wielbiciel serów, a dochód ze sprzedaży został przekazany na cele charytatywne.

- Jest to produkt, który nigdy wcześniej nie powstał. Stąd też duże zainteresowanie nim ze strony wielu osób – opowiada cytowany przez magazyn „Vice” Erik Stegink. Podczas wywiadu nadmienił, że wysoka cena to nie tylko efekt tego, że mamy do czynienia z bardzo rzadkim produktem. Ma to przede wszystkim związek z tym, że cały proces jego wytwarzania jest długi i złożony. Samo dojenie macior wymaga sporej determinacji. Świnie dają bowiem mniej mleka od krów. - Co dwie godziny świnie uwalniają mleko przez ok. 30 sekund. Trzeba zatem działać szybko. Czworo z nas chodziło z kubkami i za każdym razem pozyskiwaliśmy wspólnie jedynie 100 mililitrów.

Aby wyprodukować niespełna kilogram sera, potrzeba aż 10 litrów mleka. Stegink pochwalił się, że w jego przypadku zebranie takiej ilości mleka trwało aż 40 godzin. W dodatku po zgromadzeniu potrzebnej ilości płynu pierwsza próba przygotowania z niego sera zakończyła się niepowodzeniem. Wspomina, że przez chwilę chciał się nawet poddać. Ostatecznie zdecydował się na kolejne podejście. Aby przyspieszyć proces, mleko świńskie wymieszał z krowim. I wtedy się udało. Ze względu na pojawiające się problemy obecnie nie ma jednak szans na uruchomienie masowej produkcji takiego sera. Plany holenderskiego rolnika zakładają, że wyrób będzie przygotowywany dopiero wtedy, gdy ktoś złoży zamówienie. Stegink zdaje sobie sprawę, że ser ze świńskiego mleka będzie jeszcze długo traktowany jako dziwactwo. Zakłada, że na razie, od czasu do czasu, ktoś sobie będzie go zamawiał dla kaprysu.

Obecnie świńskiego specjału można jeszcze kosztować, odwiedzając farmę w holenderskim mieście Bathmen, należącą do Steginka. „Piggy’s Palace”, gdzie mężczyzna wraz z rodziną hoduje zwierzęta, to prawdziwy raj dla świń oraz lokalna atrakcja turystyczna. Trzeba przyznać, że Holender wie, jak zadbać o marketing. Już wcześniej było o nim głośno ze względu na troskę, jaką otacza swoje zwierzęta. W jego nowoczesnym gospodarstwie znajduje się np. zjeżdżalnia, którą świnie widowiskowo mogą zjeżdżać do błota. W przeszłości organizował też pokazy mody z udziałem świń.

d4gkp2c

Choć mleko od świni może się kojarzyć dziwnie, to świat zna inne przykłady pozyskiwania mleka od zwierząt, które wykorzystywane jest przez ludzi w celach spożywczych. W niektórych krajach popularne jest mleko wielbłądzie, w wielu miejscach ludzie sięgają też po bogate w witaminy mleko końskie czy ośle. Na Zachodzie podobne produkty coraz częściej poleca się osobom, które są uczulone na mleko krowie.

(( bigphoto http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35782/ser.jpeg #source=(fot. Facebook)

# #size=649x487#)) RC/dm,facet.wp.pl

Fakty i mity na temat żółtego sera

d4gkp2c

Podziel się opinią

Share
d4gkp2c
d4gkp2c