Trwa ładowanie...
24-03-2016 09:55

Filip Chajzer na tropie afery cukierkowej

Share
d33347s

Cukierek albo psikus - to w Ameryce. A w Polsce? W naszym kraju cukierek może równać się psikus, a dokładniej mandat, jeśli wsiądziemy za kierownicę auta po zjedzeniu słodyczy z alkoholem. Ostatnio głośno było o inspektorze Jarosławie Bacińskim, który za pomoc koleżance dostał cukierka. Niedługo po tym do jego biura weszła policja, chcąc sprawdzić trzeźwość mężczyzny. Na szczęście okazało się, że pralinka była kawowa.

Czy naprawdę tak niewiele trzeba, by na alkomacie pojawiły się cyfry kwalifikujące do mandatu? Sprawę zbadał Filip Chajzer. Na potrzeby nagrania zjadł dwie baryłki, po czym sprawdził swoją trzeźwość. Jaki był wynik?

Przy okazji badania kom. Magdalena Michalewska z Oddziału Ruchu Drogowego wyjaśniła, po jakim czasie od zjedzenia alkoholowego cukierka można bezpiecznie prowadzić samochód.

d33347s
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d33347s