Trwa ładowanie...
Vinisfera
19-05-2011 15:04

Franciacorta raz jeszcze

Share
Franciacorta raz jeszczeŹródło: AFP
d3z3ltc

[

]( http://www.vinisfera.pl )

Wiadomo - kobiety (i nie tylko one) od zawsze cenią sobie szampana... Jednak coraz częściej doceniają również urok franciacorty. Moja znajoma, wielka wielbicielka dobrych win, lubi nazywać ją w skrócie - "Franka". Kiedy ową znajomą odwiedzam mogę być pewny, że w jej piwnicznych (stosunkowo skromnych) zapasach winiarskich zawsze znajdzie się jakieś, co najmniej przyzwoite, wydanie tych smacznych włoskich bąbelków. Faktem jest, że ten typ lombardzkich włoskich win musujących w ostatnich kilkudziesięciu latach zrobił naprawdę ogromną karierę.

Zbocza wokół Iseo

Nie ma wątpliwości, że szybko udało się zauważyć tutaj potencjał miejsca i możliwości w produkcji win musujących, szybko też udało się poczynić olbrzymie winiarskie inwestycje. Ponieważ tradycja produkcji franciacorty jest stosunkowo krótka, do dziś jeszcze niektórzy próbują znaleźć swoją drogę i styl. Jedni próbują produkcji opartej na lekkiej, zwiewnej nucie, która ma odświeżać i zwyczajnie orzeźwiać nasz smak. Inni - kładą nacisk na wina cięższe, z pełniejszą materią, pozwalając winom dłużej dojrzewać nad osadem. Jeszcze inni - przyszłość widzą w wyrafinowanym, bardziej kruchym i eleganckim stylu.

d3z3ltc

Oczywiście, w regionie od zawsze robiło się też wina spokojne, czasem z całkiem niezłym skutkiem. Jednak to narodziny win musujących na zawsze odmienić miały oblicze tej ziemi. Franciacorta ulokowana jest w samym sercu Lombardii (prowincja Brescia), na południe od jeziora Iseo. Klimat panuje tu kontynentalny a krajobraz zdominowany jest przez polodowcowe, morenowe wzgórza. Gleby są tu zazwyczaj ubogie - żwiry, otoczaki osadzone na piaskach i wapieniach - wszystko korzystne dla uprawy winorośli. Zasadzonych jest tu około 2 tysięcy hektarów winnic, na których działa około 200 winogrodników i winiarzy.

To jedyna włoska apelacja dla win musujących, otrzymywanych dzięki wtórnej fermentacji w butelce a więc robionych metodą klasyczną (metodo classico), która osiągnęła tak wysoki status. Włosi cenią sobie te wina i chętnie je pijają - jedna trzecia win produkowanych metodą klasyczną pochodzi właśnie z Franiacorty. Powstaje tu co roku kilka milionów butelek tych win. To jeszcze daleko do Szampanii, (z którą się często "Frankę" porównuje) tam bowiem powstaje ich dobrze ponad 250 milionów.

We władzy bąbelków?

Do produkcji franciacorty dopuszczone są trzy odmiany: chardonnay, pinot nero i odrywająca mniejszą rolę pinot bianco. Wydajność to około 100 kwintali z hektara, z których osiąga sie około 60 hektolitrów wina. Dobrzy producenci starają sie wycisnąć jeszcze mniej, 40-45 hektolitrów.

Produkcja Franciacorty odbywa sie w zgodzie z klasyczną metodą produkcji win tego typu. Zbiory przeprowadzane są ręcznie, pozwala to zebrać tylko zdrowe, nie uszkodzone owoc. Wkłada się je do małych plastikowych skrzynek i transportuje do winiarni. Następnie owoce delikatnie miażdżone w pionowych prasach i winifikowane jak klasyczne wino białe. Przy produkcji wina dobrej jakości zbiór z każdej parceli winifikowany jest osobno. Po około 7 miesiącach otrzymane wino rozlane zostaje do charakterystycznych, ciężkich butelek. Następuje kolejny etap - tirage, wino w butelkach zostaje "zaszczepione" mieszanką cukru i drożdży, co oczywiście uruchamia proces wtórnej fermentacji. W jej wyniku powstaje uboczny - ale jakże pożądany! - efekt, mianowicie dwutlenek węgla. Ciśnienie w butelce wynosi wtedy do 5-6 atmosfer.

d3z3ltc

Następnie pozwala się winu dojrzewać nad osadem obumarłych drożdży. Jak długo będzie trwał ten etap - zależy od typu powstającej franciacorty, pomysłu producenta i oczywiście wymogów apelacji. Nierocznikowe wydania tych win muszą leżakować na drożdżach co najmniej półtora roku. Nierocznikowa franciacorta rose lub Saten (o którym za chwilę) - 24 miesiące. Wina rocznikowe - 30 miesięcy. Franiacorta reserva dojrzewać musi minimum 60 miesięcy.

Po spełnieniu etapu dojrzewania - podobnie jak w przypadku szampana - następuje remuage i dégorgement czyli fazy usuwania osadu. Efekt "oczyszczenia" osiąga się poprzez regularne, powtarzane przez wiele dni, wstrząsanie i odpowiednie obracanie butelek umieszczonych w specjalnych stojakach, co pozwala przesunąć osad ku samej szyjce. Później, po uprzednim schłodzeniu butelki, usuwa się drożdżowy czop i uzupełnia ubytek wina. Jest to moment, w którym może (ale nie musi) nastąpić dosage ¬- stosowna korekta stylistyki wina poprzez dodatek cukru.

Mniej zorientowanych w tych zagadnieniach a pragnących zgłębić szczegóły odsyłam do metod stosowanych przy produkcji szamapana, są one szeroko opisane w rozmaitych źródłach. W każdym razie w końcowym efekcie możemy uzyskać następujący styl franciacorty:

No dosage (Pas Dose, Dosage Zero, Nature) - najbardziej wytrawne z wytrawnych
Extra Bru t- do 6 g cukru na litr
Brut - ponizej 15 g/l
Extra Dry - 12 do 20 g/l
Sec, Dry 17-35 gr/l
albo łagodne Demi Sec (33-50 g/l), które w ostatnich latach coraz częściej się produkuje z myślą o zagranicznych rynkach.

d3z3ltc

Dobre musowanie

We Franciacorcie ciągle "musuje" i region ma się bardzo dobrze. Producenci zapowiadają zwiększenie produkcji, miejscami mówi się nawet o jej podwojeniu. Oczywiście, nie jest tak że franciacorta to winiarski samograj, samonapędzające się bąbelkami wino sukcesu. Nie brak producentów, którym brak siły przebicia, nie mają marketingowgo pomysłu jak znaleźć się na rynku. Choć część z nich ma naprawdę ciekawe wina do zaproponowania, to są czasem stłumieni, schowani w cieniu najbardziej znanych marek. To chyba w ogóle problem znanych regionów winiarskich - gwiazdy, których blask przyćmiewa ciekawe, małe, mniej dofinansowane przedsięwzięcia.

Mariusz Kapczyński

Oficjalne wydanie internetowewww.vinisfera.pl

d3z3ltc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3z3ltc
d3z3ltc