"Niektórzy zawodnicy byli wynędzniali, osłabieni, należało ich więc jak najszybciej dożywić" - relacjonował Kazimierz Albin, autor wspomnień "List gończy", który jako 18-latek trafił do Auschwitz. Niemcom tak zależało na grze w futbol, że dostarczyli rywalom dodatkowe porcje żywności, a nawet 11 par sznurowanych trzewików.