Trwa ładowanie...

Homo sapiens wymiera. Kto będzie następny?

Share
Homo sapiens wymiera. Kto będzie następny?
Źródło: 123RF.COM
d102syr

Nie tylko ludzie świata nauki, ale też wielu z nas, z zainteresowaniem przygląda się teoriom ewolucyjnym, zadając sobie jednocześnie pytania - kim naprawdę jesteśmy? W jaki sposób rozwijaliśmy się na przestrzeni dziejów? Czy rzeczywiście - jak postulował Darwin - ewoluowaliśmy z istot, które pod względem fizycznym i intelektualnym nie dorastały nam do pięt? Czy kiedyś uda się nam odnaleźć brakujące ogniwa ewolucji? W czasie, kiedy nie ustaje spór pomiędzy przeciwnikami teorii ewolucji i jej orędownikami, wielu naukowców - zakładając, że ewolucja naprawdę ma miejsce - zastanawia się, dokąd nas ten cały proces zaprowadzi.

Eksperci snują różne scenariusze, dotyczące naszej przeszłości. Niektórzy uważają, że w tej chwili jesteśmy pomiędzy jednym a innym stadium rozwoju. Inni sugerują, że przedstawiciele Homo sapiens znajdują się obecnie na kursie kolizyjnym, który doprowadzi nasz gatunek na skraj przepaści.

Najbardziej drastyczny wariant, który rozpatrywany jest przez badaczy, zakłada, że nasz ród skazany jest na wymarcie. Już w tej chwili wśród ludzi można zaobserwować autodestrukcyjne zachowania, które zamiast zaprowadzić nas na kolejny szczebel ewolucyjnej drabiny, pewnego dnia mogą sprawić, że nasze ulice się wyludnią, a człowiek przestanie być panem świata. Jest to o tyle zaskakujące, że - jak zauważają specjaliści - zapisane w DNA informacje sprawiają, że celem poszczególnych gatunków staje się zyskanie panowania we własnym środowisku.

d102syr

Skutki uboczne postępu

Tymczasem gigantyczny skok cywilizacyjny, jaki dokonał się na przestrzeni wieków, a który sprawił, że człowiek stał się gospodarzem Błękitnej Planety, niesie ze sobą wiele skutków ubocznych. Powstaje coś na wzór błędnego koła, w którym nasze osiągnięcia, świadczące o poziomie naszego rozwoju i potrzeba dokonywania kolejnych wielkich odkryć, znajdują się w opozycji do pierwotnych potrzeb człowieka. To wszystko sprawia, że ludzie są coraz bardziej zestresowani. Jak ujawniły najnowsze wyniki badań, które zostały przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, ludzie znaleźli się na rozdrożu - nie potrafią radzić sobie ze stresem, co destrukcyjnie odbija się na ich zdrowiu. W rezultacie coraz większa część populacji musi walczyć z gigantyczną nadwagą, depresją, napadami złości i własną frustracją oraz nerwicami i lękami.

Według badaczy, tym, co paradoksalnie może nas wykończyć, jest właśnie postęp, jakiego dokonaliśmy jako ludzie. Ten progres sprawił, że środowisko, w którym żyjemy, staje się coraz bardziej złożone. Nie wszystkie elementy zaprojektowanego przez nas świata do siebie pasują. Pewnego dnia to wszystko może się na nas zemścić. Człowiek stanie się po prostu niezdolny do życia w świecie, za którego kształt sam ponosi odpowiedzialność.

Nie wszyscy naukowcy uważają jednak, że obserwowane zmiany i zagrożenia, będące wypadkową stylu życia obranego przez człowieka oraz postępu, jaki się dokonał, oznaczają automatycznie, że skazaliśmy siebie na rychłe unicestwienie. Efektem obserwowanych trendów stać się może natomiast pojawienie się nowego przedstawiciela z gatunku człowiekowatych. Może on "wyrosnąć na naszych własnych plecach", a my możemy sobie nawet nie zdawać sprawy z faktu, że zaszły przeobrażenia, które sprawiły, że przestaliśmy reprezentować gatunek Homo sapiens. A przynajmniej możemy nie zauważyć tego od razu.

d102syr

Będziemy jak cyborgi?

Może się okazać, że dopiero za jakiś czas stanie się jasne, iż zaszła wielka transformacja, która człowieka rozumnego skazała na niebyt. Niewykluczone, że odbędzie się to na takiej samej zasadzie, na jakiej miały miejsce transformacje w przeszłości. Jak zauważają specjaliści, neandertalczycy też nie zdawali sobie przecież sprawy z faktu, że nie są już częścią gatunku Homo heidelbergensis.

Chip Walter, autor książki "Thumbs, Toes, and Tears: And Other Traits That Make Us Human", postuluje, że owocem kolejnego stadium ewolucji może być gatunek, który roboczo można by nazwać Cyber sapiens. Uwzględniając obecny kierunek zmian oraz problemy, z jakimi boryka się współczesny człowiek, należy się spodziewać, że "nowy" mieszkaniec Ziemi, który skaże na zagładę Homo sapiens, będzie społecznie lepiej przystosowany. Nowe wyzwania czy gospodarowanie czasem przestaną zaś stanowić dla niego problem. Dostosuje się bowiem do sytuacji, z którą nie potrafi się obecnie uporać człowiek. Biorąc pod uwagę najbardziej abstrakcyjny, odbiegający od aktualnego modelu scenariusz, nie można wykluczyć, że będzie on posiadał jakieś niezwykłe z punktu widzenia dzisiejszej nauki zdolności - np. bilokacji, czyli umiejętność jednoczesnego przebywania w dwóch miejscach albo multiplikacji - dzielenia się i funkcjonowania w wielu postaciach - sugeruje Chip Walter.

Nie można też zapomnieć o transhumanistach, którzy także uważają, że kolejne stadium naszego rozwoju będzie znacząco się różnić od tego, co pojawia się nawet w najśmielszych snach niektórych ludzi. Transhumaniści, których prekursorem był rosyjski filozof Mikołaj Fiodorow, uważają, że w przyszłości ludzie będą istotami stanowiącymi kombinację tworów biologicznych oraz mechanicznych. Będą to jednostki, których umysły będą znacznie szybsze od naszych, bardziej kreatywne i dysponujące znacznie większym potencjałem intelektualnym. Nie można też wykluczyć, że bez trudu będą przemierzać światy, które dziś są dla nas niedostępne - eksplorować Układ Słoneczny, a nawet całe galaktyki. Transhumaniści sugerują, że dalszy rozwój technologii może oznaczać koniec człowieka śmiertelnego. Ludzie przyszłości będą mogli bowiem wymieniać swoje neurony, wykorzystywać ich cyfrowe warianty i zakończyć epokę, w której człowiek pokonywany był przez choroby albo podlegał fizycznemu procesowi starzenia.

Oczywiście może się zdarzyć, że zanim te wszystkie przemiany się dokonają, dojdzie do globalnej katastrofy, która sprawi, że przynajmniej część tych snutych przez naukowców i futurologów wizji straci na aktualności.

d102syr

Podziel się opinią

Share
d102syr
d102syr