Trwa ładowanie...
30-09-2011 16:27

Ilu kochanków robi z niej latawicę

Ilu kochanków robi z niej latawicęŹródło: Thinkstockphotos
d2jdngv
d2jdngv

Dla niektórych mężczyzn ta liczba nie ma znaczenia, a przynajmniej tak oficjalnie twierdzą. Inni woleliby nie wiedzieć i ponad wszystko cenią sobie "błogą" nieświadomość. Są i tacy, którzy za wszelką cenę chcą poznać prawdę. Rezultaty są różne - niektórym nie przeszkadza nawet 20, inni załamują ręce nad 5, nawet przeszkadza im 1... O czym mowa? Oczywiście o ilości facetów, których miała "przed Tobą".

Mimo tego, że świat coraz bardziej pogrąża się w rozpuście, gimnazjaliści bawią się w "słoneczko", a erotyzm i golizna wyszły na ulicę (choćby w postaci bilboardów reklamowych), okazuje się, że mężczyźni w głębi pozostają konserwatystami i wolą kobiety z mniejszym doświadczeniem seksualnym niż takie, które przetestowały już wielu. A przynajmniej tak wynika z badań kanadyjskich naukowców.

Jaka jest ta magiczna liczba kochanków, od której mężczyźni zaczynają uważać kobietę za rozwiązłą? To 20 - na taką ilość wskazała jedna trzecia z 7 656 przepytanych mężczyzn. Ale to nie oni byli najbardziej surowi w ocenie seksualnych przygód płci pięknej - 41 % uważa, że już 10 kochanków nie świadczy zbyt pozytywnie o kobiecej cnotliwości, a konkretnie oznacza jej brak.

Oczywiście z miejsca pojawiły się komentarze feministek i środowisk odpowiedzialnych za edukację seksualną, które uważają takie patrzenie na kobiety za niemające nic wspólnego z moralnością i etyką: "Próba etycznego udoskonalania [naszych relacji z innymi] to wspaniała idea, ale liczenie ile razy ktoś gdzieś miał swoje genitalia, to nie jest dobry sposób" - uważa psychoterapeutka i autorka badania Marty Klein. "To bazuje na archaicznym modelu seksualności, gdzie kobiety miały towar, którego musiały strzec" - komentuje redaktorka portalu feministycznego, a mowa oczywiście o dziewictwie.

Jak przedstawia się natomiast sytuacja odwrotna? Ile partnerek seksualnych może mieć mężczyzna, by uchodzić za porządnego, ale nie być uznanym za impotenta? Panie okazały się dla nas bardzo łaskawe - według badań przeprowadzonych przez Durexa w 2008 roku facet może mieć średnio do 23 partnerek i dalej nie być uważanym za rozpustnika, choć oczywiście preferowane są niższe "osiągi". "Zerowe", zwłaszcza, gdy facet dobiega trzydziestki, budzą podejrzenia.

A jak to wygląda u Was? Mówicie prawdę o swojej seksualnej przeszłości? Zaakceptowalibyście partnerkę, która przed Wami spała z tuzinem facetów? Czy może preferujecie kobiety mało doświadczone lub wręcz poszukujecie dziewicy?

d2jdngv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2jdngv