Jak uwodzić zimą?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jak uwodzić zimą?
(Mat. prasowe)

Jak twierdzą Internauci, koniec jesieni i zima to najgorsze pory na uwodzenie. Pogoda nie sprzyja spacerom, a świadomość kilku najbliższych zimowych miesięcy nie nastrajają myślami o nowych związkach. Jednak trzeba sobie jakoś radzić w tym trudnym czasie. Oto pomysły dla singli, którzy w tym sezonie chcą znaleźć partnerkę.

Kiedy za oknem chłodniej, wilgotniej i ciemniej, randkowanie przenosimy raczej do kin czy przytulnych knajpek. Taka formuła jest dobrym pretekstem do zawarcia znajomości. W chłodny wieczór, możemy zaczepić piękną nieznajomą na przystanku i zaoferować rozgrzewającą herbatę z imbirem, w pobliskiej kawiarni.

Zimowe wieczory mają w sobie dużo magii, kiedy na ulicach miast (od połowy listopada!), zainstalowane zostaną świąteczno-sylwestrowe dekoracje, spacerujące po nich kobiety, wydają się poddawać tym nastrojom... Punkt dla nas! W takiej aurze łatwiej nawiązać przyjemną rozmowę. Zawsze można skomplementować kobietę w stylu:- "W Pani oczach niesamowicie odbijają się te świąteczne światełka"; "czuć już święta, prawda? bije od Pani radość" itd.... Można też zaoferować parasol lub posłużyć ramieniem, kiedy widzimy kobietę na szpilkach, brnącą przez kałużę lub śnieg.

Kiedy już nawiążemy znajomość, zaczynajmy wspólny maraton: kino, kawiarnia, restauracja, wystawa w galerii... A kiedy dystans się zmniejszy, zaprośmy kobietę do siebie. I tu mamy największe pole do popisu.

Długie, jesienne wieczory sprzyjają leniuchowaniu, a więc dlaczego nie spędzić ich we dwoje, przy dobrym filmie, w towarzystwie czerwonego wina i kilku pachnących świec? Taki wspólny jesienny wieczór może okazać się najlepszym lekarstwem na stres i zmęczenie, a co najważniejsze bardzo zbliżać. Takie ciepłe chwile w przytulnym mieszaniu pobudzają ludzki organizm do wydzielania endorfin - hormonów szczęścia. Wspólne chwile z ukochanym pozwalają więc naszemu organizmowi "wyprodukować" te, deficytowe (z powodu braku słońca) jesienią i zimą , związki... A z drugiej strony to jest wielka szansa na szybkie zbliżenie, które latem mogłoby wymagać znacznie dłuższego czasu.

Wiktor Koszycki, analityk zachowań seksualnych z serwisu Feromony.pl przyznaje, że to właśnie teraz, kiedy robi się chłodno, największym zainteresowaniem cieszą się różnego rodzaju afrodyzjaki i olejki do masaży erotycznych, bo, jak twierdzi, "podgrzewają" temperaturę w sypialni. - Nierzadko zgłaszają się do nas zmęczeni pracą, zestresowani ludzie w poszukiwaniu czegoś, co zwiększy ich libido i spotęguje doznania erotyczne. Zgodnie potwierdzają, że o tej porze roku takie gadżety zdecydowanie pomagają im zwalczyć jesienną chandrę i skutecznie odprężają po ciężkim dniu - informuje Koszycki.

Długie zimne weekendy to dobra okazja do odpoczynku i naładowania baterii, zarówno w energię, jak i hormony szczęścia. Jeśli akurat nie pada deszcz, warto zmobilizować się i wybrać na spacer - najlepiej do parku. Jeśli dodatkowo dostarczymy naszemu organizmowi odpowiednią ilość czekolady i afrodyzjaków, te zimne miesiące mogą okazać się naprawdę gorącym okresem!

Materiały prasowe, BL/ PFi

SPRAWDŹ: Znajdź prezent świąteczny dla swojej ukochanej! Tak możesz jej zaimponować zimą!

Polub WP Facet
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.