Trwa ładowanie...
06-11-2012 12:43

Jeśli seks - to nie we wtorek

Jeśli seks - to nie we wtorekŹródło: fotochannels.com
d1yzgk8
d1yzgk8

Podobno na miłosne igraszki każda pora jest równie dobra. Ale okazuje się, że w praktyce sprawa wygląda zupełnie inaczej. Amerykanie postanowili sprawdzić, który dzień tygodnia najgorzej nadaje się do erotycznych uniesień.

W badaniu zleconym przez amerykański sex shop "Adam i Ewa" wzięło udział ponad tysiąc respondentów. Wszyscy musieli wskazać, w jakie dni tygodnia uprawiają seks, a w jakie nie i dlaczego. Łatwo domyślić się, że najczęściej figlujemy w sypialni w weekendy. 30 procent ankietowanych przyznało, że kocha się z partnerem w soboty. Na drugim miejscu z wynikiem 22 procent uplasowała się niedziela. Wynika z tego że "dzień święty święci" w ten sposób co piąty obywatel. Mniej więcej tyle samo osób (20 proc.) nie czeka jednak do weekendu i do łóżka idzie ze sobą już w piątek.

Nic w tym dziwnego - wszak dni wolne są właśnie po to, by wypoczywać, nie myśleć o pracy, nie zrywać się z łóżka bladym świtem i przebywać ze sobą. Wszystkie te czynniki sprzyjają miłosnej atmosferze.

Jednak okazuje się, że miłosnym uniesieniom sprzyja również... środa. Seks w tym właśnie dniu tygodnia uprawia 14 procent ankietowanych. Czemu w środę? Otóż zdaniem ekspertów powody są dwa - po pierwsze kiedy mija połowa tygodnia, podświadomie zaczynamy się już rozluźniać w oczekiwaniu na nadchodzący weekend. Drugi powód jest taki, że właśnie środek tygodnia z wszystkimi jego zawirowaniami to dobry moment, by na chwilę "restartować się" w objęciach drugiej osoby.

d1yzgk8

O wiele mniej seksownymi dniami tygodnia są natomiast według respondentów poniedziałki i czwartki. Seks uprawia w te dni niespełna 13 procent badanych. Natomiast na szarym końcu listy znalazł się wtorek. Tego dnia figluje zaledwie dwunastu na stu badanych. Łatwo domyślić się czemu - wtorek to co prawda już nie poniedziałek, ale jeszcze nie ma najmniejszych powodów do tego, by czuć że tydzień jakoś mija. Jak się kochać ze świadomością, że środa - ta największa kłoda pod nogami każdego pracującego - jest dopiero przed nami.

Zastanawia nas z tej okazji, jak wykorzystać powyższe wyniki badań. Być może warto by je jakoś skorelować np. z damskimi dolegliwościami migrenowymi. I uznać, że np. w poniedziałki, wtorki i czwartki nie warto truć organizmu lekami na ból głowy, bo i tak nic z tego nie będzie. Albo wręcz przeciwnie - przełamywać schematy i przekonywać partnerkę, że wreszcie ma szansę zrobić coś oryginalnego, innego niż wszyscy.

A tak poważnie - badania badaniami, ale naszym zdaniem to, jaki dzień tygodnia wybierzemy, nie ma najmniejszego znaczenia. Wszak już starożytni mawiali "carpe diem" czyli "każdy dzień jest dobry, żeby pofiglować"!

(menonwaves)/ PFi, facet.wp.pl

d1yzgk8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1yzgk8