Trwa ładowanie...
30-12-2013 13:28

Jesteś abstynentem? Umrzesz młodo

Jesteś abstynentem? Umrzesz młodoŹródło: AFP
d2n53sx
d2n53sx

Badania pokazują, że całkowite wyrzeczenie się procentów może okazać się decyzją kosztującą nawet życie. Zobacz, dlaczego brak alkoholu zabija...

Gdybyśmy spytali ciebie o to, kto dożyje najbardziej sędziwego wieku: a) abstynent, b) pijący z umiarem, czy c) osoba lubiąca alkohol wręcz zbyt mocno, podejrzewamy, że szanse na wkroczenie w późną starość uszeregowałbyś dokładnie w takiej kolejności, jak w pytaniu. Okazuje się jednak, że "zdrowa logika" bywa myląca. Jak przekonują - na łamach "Time" - naukowcy z Uniwersytetu w Teksasie, statystyki pokazują, że to całkowici abstynenci powinni spodziewać się rychłego końca swej egzystencji. Badanie przeprowadzone na próbie 1 824 ludzi dowiodło, że aż 69 proc. z nich ginie śmiercią przedwczesną (wypadek, choroba, nieudana operacja, etc.). Wśród pijących zbyt dużo wskaźnik ten wynosi 60 proc., a u osób sięgających po butelkę z umiarem "tylko" 41 proc.

Alkohol wydłuża życie?

Jak podaje "Business Insider", rzeczone badanie obejmowało mężczyzn i kobiety w wieku od 55 do 65 lat i śledziło losy ochotników przez 20 lat. Co więcej, ustalenia zostały skorygowane o ważne czynniki, takie jak np. sytuacja socjo- ekonomiczna badanych (wiadomo, że osoby biedne cechuje wyższa śmiertelność - chociażby z uwagi na brak dostępu do wysokiej klasy specjalistów, gorszą dietę, etc.), stąd wskaźniki zaprezentowane powyżej są jak najbardziej wiarygodne. I równie szokujące. Zapytani o opinie, specjaliści orzekli, że na korzyść pijących przemawiał fakt, że ci - z reguły - cieszą się lepszą kondycją psychiczną. Alkohol ma być swego rodzaju społecznym spoiwem, przez co pijący mają więcej przyjaciół i bogatsze życie towarzyskie, co w pewnym stopniu zapobiega depresji.

Abstynenci z kolei nierzadko cierpią na różnego rodzaju schorzenia psychiczne, bywają też ludźmi bardziej zamkniętymi. Kolejnym plusem płynącym z umiarkowanego spożycia alkoholu (zwłaszcza wina) jest fakt, że działa ono pozytywnie m.in. na układ krwionośny (szereg badaczy twierdzi, że codzienna lampka wina do obiadu pozwala ustrzec się zwału). Swego czasu pisaliśmy też o tym, że ludzie porządnie podchmieleni częściej wychodzą cało np. z wypadków, co również może tłumaczyć różnicę 9 punktów procentowych między abstynentami, a pijącymi zbyt dużo. Zaznaczmy jednak, że celem badaczy nie jest zachęcanie ludzi do picia - wiadomo, że alkohol, w dużych ilościach, działa na zdrowie tragicznie (nowotwory, choroby wątroby, etc.) i potrafi zniszczyć życie (rozpad rodziny, utrata pracy). Aczkolwiek, jak przekonują Teksańczycy, nie warto się go wyrzekać całkowicie - takie podejście również jest błędem...

d2n53sx

Alkohol spaja małżonków?

Na koniec, jako ciekawostkę, warto również wspomnieć o badaniach uczonych z Uniwersytetu w Buffalo. Otóż, jak podaje serwis nbcnews.com, ci ustalili, że alkohol owszem może prowadzić do rozpadu małżeństwa, jednak nie z tych powodów, o których większość z nas myśli. Mechanizm wygląda następująco: jeśli jedna osoba pije znacząco więcej niż druga, wówczas prawdopodobieństwo rozpadu takiego związku wynosi 50 proc. Jeśli jednak obydwoje małżonków ma w zwyczaju przesiadywanie z kieliszkiem na fotelu, wtedy perspektywa rozwodu spada do 30 proc. Innymi słowy, problem tkwi nie w fakcie, że partner pije dużo, ale że zakochani spożywają różne ilości alkoholu. Jeśli małżonkowie są kompatybilni pod względem potrzeb alkoholowych, taka relacja ma przyszłość - nawet jeśli obydwoje piją bardzo dużo. Choć tego akurat radzimy nie testować...

MW/PFi, facet.wp.pl

d2n53sx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2n53sx