Z taśm produkcyjnych szczecińskiego zakładu wyjechało w sumie ponad 90 tysięcy motocykli, które przyczyniły się do motoryzacyjnej rewolucji Polski. Każdy młody mężczyzna marzył o Junaku, choć często na marzeniach musiało się skończyć. Pojazd był bowiem dość drogi. Oficjalnie kosztował ok. 25 tys. zł, co stanowiło 10-krotność średniej pensji, jednak na wolnym rynku osiągał znacznie wyższą cenę. W dodatku kupno junaka w państwowym sklepie, bez znajomości, było bardzo trudne. W 1960 r. model M07 został zastąpiony udoskonalonym M10, w którym wyeliminowano sporo wad poprzednika. Rozpoczęto wówczas także eksport motocykla, sprzedawanego do 32 krajów, w tym nawet Stanów Zjednoczonych (amerykańska wersja posiadała kilka przeróbek, m.in. rurowe osłony na nogi). Szczecińska fabryka produkowała także sportowe modele Junaka - w 1962 roku "dosiadająca" tych motocykli ekipa w składzie: Edward Kurowski, Janusz Orzepowski, Franciszek Stachiewicz i Zenon Wiatr zdobyła złoty medal na słynnej sześciodniówce (czyli
nieoficjalnych mistrzostwach świata), odbywającej się w Garmisch-Partenkirchen. Szczecińska fabryka pracowała wówczas pełną parą, nawet w święta. Zdzisław Szczerbiński, główny technolog wspomina: "Któregoś roku zdarzyło się, że musieliśmy kończyć plan w nocy przed 1 listopada. Duże były kłopoty ze skompletowaniem ludzi do montażu na taśmie. Podzespoły przygotowane były wcześniej. Spodziewano się kontroli i wszystko musiało być rozliczone do 1 listopada. Ten cholerny plan to była rzecz "święta". Wiązała się z tym premia dla zakładu i jak na wojnie: nie ma czym, nie ma kim, nie ma czasu na przygotowanie, a zadanie trzeba wykonać. W nocy o 2 godz. zrobiliśmy przerwę i ludzie zmęczeni przysnęli. W tym czasie odwiedził montaż sekretarz (zresztą fajny chłop), żeby stwierdzić czy wykonamy plan. Widząc śpiących ludzi stwierdził, że trzeba ich obudzić. Ja odpowiedziałem: "chodźmy razem i obudzimy ich". Zapytał, czy plan mimo wszystko wykonamy? Na moje stwierdzenie, że wykonamy uspokoił się i powiedział "to niech
sobie jeszcze pośpią".