Trwa ładowanie...
d1vpgjg
Kajetanowicz: "Byłem niepoukładanym facetem. Rajdy mnie z tego wyciągnęły"
Ciekawostki

Kajetanowicz: "Byłem niepoukładanym facetem. Rajdy mnie z tego wyciągnęły"

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1vpgjg

- Mój trener jest tak kreatywnym człowiekiem, że od dwóch lat nie miałem takiego samego treningu - zdradził w rozmowie z dziennikarzami TVN Kajetan Kajetanowicz, rajdowy mistrz Europy, czterokrotny rajdowy mistrz Polski, trzykrotny zwycięzca Rajdu Polski. Zdradził też, jak trenują kierowcy i dlaczego w kombinezonach zdarza im się siedzieć w... saunie.

Jak zauważył mistrz, w zawodzie kierowcy rajdowego bardzo ważną rolę odgrywają skupienie i koncentracja. Sam ma kilka ciekawych technik treningu, m.in. poprzez jednoczesny bieg i rozwiązywanie zadań czy recytowanie zapamiętanych wcześniej tekstów.

d1vpgjg

- W samochodzie rajdowym musimy błyskawicznie podejmować decyzje, właściwe decyzje, mając mocno podwyższone tętno i przebywając w zazwyczaj bardzo wysokiej temperaturze. Podobne warunki panują np. w saunie. Są więc takie przypadki, że kierowcy rajdowi schodzą do sauny w kombinezonach i kaskach, co wygląda dość śmiesznie - zauważa Kajetanowicz.

W tym momencie uwagę prowadzącego program odwróciła stojąca za kulisami kobieta.
- Czy to twoja żona? - spytał Marcin Prokop, wskazując na atrakcyjną brunetkę, która przyszła do studia wraz z Kajetanowiczem.
- Nie, to moja dziewczyna. Śliczna jest! - nie bez dumy podkreślił rajdowiec.

(fot. Dzień Dobry TVN/x-news.pl)

d1vpgjg

Jednocześnie jednak przyznał, że czasu na życie prywatne ma bardzo niewiele. - W zeszłym roku zdarzały się takie miesiące, że byłem w swoim domu po 2-3 dni. Ale taka jest cena, jeśli chce się coś robić na najwyższym poziomie - zauważył.

W dalszej części programu prowadzący przypomnieli początki "kariery" rajdowca - amatorski filmik, na którym w obdrapanym maluchu pokonuje on slalom między choinkami. I choć wszystkich w studio rozbawił, to jednocześnie skłonił Kajetanowicza do odważnego wyznania:

- Żeby zacząć bawić się w ten sport, nie trzeba wielkich pieniędzy, ale jakichś trzeba. I tutaj apel do wszystkich, którzy je mają, a widzą utalentowane, dające nadzieję dzieciaki wokół siebie, żeby im pomóc. Ja sam byłem kiedyś takim bandziorem... no może nie bandziorem, ale byłem leniwym, niepoukładanym facetem i dopiero rajdy wyciągnęły mnie z tego wszystkiego. Uczą one tego, czego uczy każdy inny sport, m.in. systematyczności - zauważył mistrz.

d1vpgjg

Podziel się opinią

Share
d1vpgjg
d1vpgjg