Trwa ładowanie...

Kobiety boją się pająków od urodzenia!

Kobiety boją się pająków od urodzenia!Źródło: Jupiterimages
dt97zy7
dt97zy7

* Drodzy Współplemieńcy w płci męskiej. Mamy dobre wieści! Kolejny dowód, że stawianie znaku równości między kobietą i mężczyzną to feministyczny przeżytek, a facet to naprawdę twarde stworzenie. Amerykańscy naukowcy dowiedli, że kobiety są czterokrotnie bardziej podatne na atak histerii na widok pająka, węża czy innych kilkunożnych czy beznożnych uroczych stworzonek.*

Badania przeprowadzono na 11-miesięcznych niemowlętach płci obojga. Dzieciom pokazywano jednocześnie kolorowy obrazek przedstawiający pająka obok przerażonej twarzy, by skojarzyły pająka ze strachem. Następnie pokazywano obrazek pająka koło uśmiechniętej twarzy oraz kwiat przy twarzy z grymasem strachu.

Wszystkie dziewczynki patrzyły na obrazek uśmiechniętej twarzy znacznie dłużej niż na pozostałe, co według prowadzącego eksperyment doktora Rakisona stanowi dowód na to, że utożsamiają pająka ze strachem. Chłopcy oglądali wszystkie obrazki równą ilość czasu.

dt97zy7

Według naukowca oznacza to, że chłopcy muszą się dopiero nauczyć kojarzyć pająka z przerażeniem, podczas gdy dziewczynki to skojarzenie mają niejako zakodowane:

„Eksperyment pokazuje, że już 11-miesięczne dziewczynki w przeciwieństwie do chłopców widzą związek między przerażonym grymasem twarzy a pająkiem czy wężem i same odczuwają przy tym lekki strach”.

Przyczyny? A jakże: seks! Od czasów prehistorycznych w porównaniu do mężczyzn kobiety mogą mieć znacznie mniejszą liczbę potomstwa, o które w dodatku zmuszone są się troszczyć. Mężczyźni mogą rozsiewać swoje nasienie po świecie i mieć właściwie nieograniczoną liczbę dzieci jednocześnie (ograniczoną tylko przez potencję i liczbę dostępnych i chętnych partnerek).

dt97zy7

Doktor podkreśla również fakt, że oczywistym zagrożeniem u świtu ludzkości były jadowite pająki i węże, stąd wrodzone u kobiet skojarzenie. Kobiety częściej miały do czynienia z tymi „potworami”, bo trudniły się zbieractwem jadalnych roślin i korzeni, a potencjalny atak stanowił zagrożenie dla nich i ich potomstwa, którego utrata oznaczała poniesienie na darmo kosztów związanych z ciążą i karmieniem czyli szkodę dla samej kobiety.

Drodzy Panowie, może zatem następnym razem, kiedy w naszych uszach zabrzmi rozdzierający krzyk z łazienki („PAAAJĄĄK!!!), nie bądźmy zbyt surowi dla naszych kobiet i nie róbmy im wyrzutów, że po raz kolejny żądają od nas zadania śmierci niewinnemu stworzeniu. Natury nie oszukasz…

dt97zy7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dt97zy7