Trwa ładowanie...
d2alqhx
Ciekawostki

Koniec z izbami wytrzeźwień

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koniec z izbami wytrzeźwień
(Thinkstockphotos)
d2alqhx

To że popularna niegdyś w naszym kraju instytucja, jaką jest izba wytrzeźwień, odchodzi coraz bardziej do lamusa, a przez zachodnich turystów traktowana jest jako nie lada "atrakcja turystyczna" (przed którą ostrzegają brytyjskie dzienniki), raczej nikogo już nie dziwi.

Pijane osoby coraz rzadziej trafiają do tego cieszącego się wątpliwą sławą przybytku - częściej są po prostu odwożone do domów, unikając tym samym polewania wodą i wysokiego rachunku za pobyt. Do państw, które rezygnują z tej formy walki ze skutkami pijaństwa, dołączyła Rosja!

Wiceminister spraw wewnętrznych Aleksandr Gorowoj obwieścił, że wszystkie izby wytrzeźwień na terenie Federacji Rosyjskiej będą zlikwidowane. I to już do połowy października! Tym samym izby wytrzeźwień, które trafiły pod jurysdykcję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jeszcze za rządów Ławrientija Berii ostatecznie ulegną likwidacji. Pomieszczenia, w których do tej pory znajdowały się "wytrzeźwiałki" policja (tak, tak, "milicji" w Rosji też już od niedawna nie ma) wykorzysta jako miejsca zatrzymań dla podejrzanych emigrantów, którzy coraz częściej popełniają różnego rodzaju przestępstwa.

d2alqhx

Dwanaście poczciwych "wytrzeźwiałek" (też się dziwimy, że tak mało), którym udało się przetrwać czasy komunistyczne, pieriestrojkę i rozpad ZSRR, ustępują pod naciskiem nowych trendów. A może Rosjanie po prostu piją mniej i nie są już tak potrzebne?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi - na pewno piją mniej, ale to wcale nie oznacza, że mało. Mimo kolejnych akcji i zmian w prawodawstwie, m. in. wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu po godzinie 20 wieczorem, czy też przy okazji niektórych imprez masowych, roczne spożycie czystego alkoholu w przeliczeniu na osobę należy w Rosji do najwyższych na świecie. Przypomnijmy - wynosi ok. 18 litrów na mieszkańca (wliczając dzieci i osoby starsze). Powszechnie uważa się również, że piwo to właściwie nie alkohol, a zakaz spożywania napojów wyskokowych w miejscach publicznych jest kompletnie nieprzestrzegany przy milczącej aprobacie policji - zdarza się picie wódki czy szampana nawet w Parku Aleksandrowskim obok Kremla.

Likwidacja policyjnych izb wytrzeźwień nie musi oznaczać ich ostatecznego końca - placówki tego typu w dalszym ciągu będą mogły być prowadzone przez władze samorządowe. I dobrze, ponieważ Rosjanie nie dość, że wydają się być przywiązani do instytucji "wytrzeźwiaka", to jeszcze obawiają się o los pijanych do nieprzytomności, którzy zasypiają wprost na ulicy - a przypomnijmy, że drzemka na ławce w środku rosyjskiej zimy może mieć skutek śmiertelny.

KP/PFi

d2alqhx

Podziel się opinią

Share

d2alqhx

d2alqhx