Trwa ładowanie...
16-11-2011 16:34

Kryzys w armii? Przez kobiety!

Kryzys w armii? Przez kobiety!Źródło: AFP
d4dbtma

Izrael jest jednym z nielicznych państw, w którym do odbycia obowiązkowej służby wojskowej powołuje się również kobiety. W armii izraelskiej również znajduje się spora liczba kobiet będących żołnierzami zawodowymi i jak dotąd przy feminizujących tendencjach w armiach świata nie stanowiło to problemu. Sytuacja może jednak ulec zmianie za sprawą ortodoksyjnych Żydów.

Właśnie dla nich utworzono specjalne warunki służby - m. in. zapewniano im osobne jednostki, w których nie byli narażeni na kontakty z kobietami. Wcześniej wielu ortodoksyjnych Żydów rezygnowało ze służby w armii, a zamiast obowiązkowej służby pracowało w instytucjach publicznych w charakterze wolontariuszy.

Stworzenie dla nich dogodnych warunków w armii stało się jednak przysłowiowym paluszkiem, po którym nastąpiło żądanie wraz z nim całej "ręki" - ortodoksi zażądali usunięcia kobiet również ze "zwykłych" oddziałów koedukacyjnych, by nie mogły służyć ramię w ramię z mężczyznami, a także organizacji uroczystości wojskowych według podziału ze względu na płeć - oddzielnych dla kobiet i mężczyzn. Sprzeciwili się również, by na wojskowych uroczystościach śpiewały kobiety - mężczyźni nie powinni słuchać damskiego śpiewu. W ostatnich miesiącach w izraelskiej armii coraz bardziej były widoczne tendencje do segregacji płciowej.

Żądania te zaniepokoiły wyższe dowództwo - 19 generałów skierowało do izraelskiego Ministerstwa Obrony list, w którym wskazują, że dalsze ustępstwa na korzyść ortodoksów mogą doprowadzić do destabilizacji i kryzysu w izraelskiej armii. Według nich kobiety w żadnym wypadku nie mogą być dyskryminowane na korzyść grup ortodoksyjnych religijnie, a celem protestu jest "podtrzymanie wizerunku armii jako armii narodowej, by zachować jej siłę, bezpieczeństwo państwa i demokratyczne wartości leżące u podstaw izraelskiego społeczeństwa".

d4dbtma

"Cieszymy się z religijności żołnierzy i szanujemy ich prawa, ale powinny być one regulowane w sposób nienarzucający norm religijnych czy obyczajów całej służbie wojskowej" - czytamy w liście.

Teraz nie lada orzech do zgryzienia przed Ministrem Obrony, który z jednej strony będzie musiał wziąć pod uwagę głos najwyższych wojskowych dowódców, a z drugiej strony nie może dopuścić do nagłego odpływu z armii ortodoksyjnych religijnie mężczyzn.

KP/PFi

d4dbtma
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4dbtma