Trwa ładowanie...
Informacja prasowa

LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H

W środę (11 sierpnia) późnym wieczorem wingsuiterzy z Red Bull Skydive Team, czyli światowej sławy ekipa skoczków spadochronowych w specjalnych, podświetlonych kombinezonach przeleciała nad Warszawą z prędkością 200 km/h. Widowiskowa formacja skoczków przypominała zjawisko Perseidów, które w tym tygodniu doskonale widać na niebie.

Share
Red Bull Skydive Team
Red Bull Skydive Team Źródło: materiały partnera, fot: Dariusz Orlicz
d21tpdc

11 sierpnia na niebie w Warszawie można było zauważyć nie tylko prawdziwe Perseidy, ale także czterech wingsuiterów z grupy Red Bull Skydive Team. Dzięki specjalnym kombinezonom i przymocowanym do nich iskrzącym się flarom lecący nad miastem skoczkowie przypominali "spadające gwiazdy".

LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H

Wingsuiting to bardzo widowiskowa dyscyplina sportu, która jest odmianą skoków spadochronowych. Specjalne kombinezony pozwalają skoczkom sterować ich lotem nawet przez kilkanaście kilometrów i pokonywać przestworza z ogromną prędkością. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie tego typu skoki oddano po raz pierwszy. Max Manow, Marco Waltenspiel, Marco Fürst i operator kamery Peter Salzmann przelecieli nad Wisłą z prędkością 200 km/h. Tuż po godzinie 21:00 wyskoczyli ze śmigłowca nad mostem Łazienkowskim, znajdując się na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów i lecieli około trzech kilometrów w kierunku północnym. Po minięciu Mostu Śląsko-Dąbrowskiego otworzyli spadochrony zaledwie trzysta metrów nad ziemią i wylądowali na Praskiej Plaży Miejskiej.

LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H materiały partnera
LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H Źródło: materiały partnera, fot: Peter Salzmann
Layer 1

Podczas swobodnego spadania mieliśmy ze sobą piękne flary i lecieliśmy razem w formacji. Na początku i pod koniec lotu, tuż przed otwarciem, trzeba być mocno skupionym, upewnić się, że wszystko gra. W trakcie lotu nad Warszawą mieliśmy około 20-30 sekund na to, żeby przyjrzeć się otoczeniu i nacieszyć widokiem, było niesamowicie

Max Manow
skoczek ekipy Red Bull Skydive Team.

Nocny skok spadochronowy ze śmigłowca zdecydowanie nie jest standardową operacją lotniczą. Lot w specjalnych kombinezonach wingsuit różni się od tradycyjnych skoków spadochronowych tym, że stroje "latających wiewiórek" generują siłę nośną. Współczesne wingsuity pozwalają nie tylko spowolnić opadanie i wydłużyć lot, ale też przy odpowiedniej prędkości nabierają wysokość. Taką możliwość zapewniają materiałowe skrzydła rozpięte pomiędzy tułowiem i ramionami oraz pomiędzy nogami skydiverów. Posiadają specjalne, wypełniające się powietrzem kieszenie, które zachowują określony profil całego stroju. Oprócz lotu i lądowania w ciemności, jednym z największych wyzwań, jakie stało przed skoczkami w Warszawie była wysokość, na jakiej otworzyli swoje spadochrony. Red Bull Skydive Team dysponował specjalnymi czaszami do BASE jumpingu, czyli skoków z małej wysokości – na przykład ze skał.

LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H materiały partnera
LUDZIE – PERSEIDY LATALI NAD WARSZAWĄ Z PRĘDKOŚCIĄ 200 KM/H Źródło: materiały partnera, fot: Łukasz Nazdraczew

Spektakularna akcja odbyła się w noc poprzedzającą maksimum roju Perseidów i była niespodzianką dla osób spędzających wieczór na bulwarach wiślanych. Niektórzy mogli mieć złudzenie, że obserwują niecodzienne zjawisko astronomiczne. Sierpniowe niebo nad Polską sprzyja wypatrywaniu meteorów z roju Perseidów i to właśnie to zjawisko naśladowali skoczkowie. Nocny lot nad naszą stolicą nie był pierwszym wydarzeniem tego typu, w którym brał udział Red Bull Skydive Team. Wcześniej za spadające gwiazdy brano ich m.in. w Sao Paolo i Kopenhadze.

d21tpdc

Prawdziwe Perseidy w tym tygodniu widoczne są najlepiej. Te "spadające gwiazdy" to drobinki kosmicznej materii pozostawione przez kometę Swift-Tuttle, która cyklicznie odwiedza Układ Słoneczny. Kiedy planeta Ziemia poruszając się po swojej orbicie przecina trasę przelotu komety, cząstki zwykle nie większe od ziarenek piasku, z olbrzymią prędkością wpadają w naszą atmosferę. Tarcie powoduje, że powietrze wokół nich zaczyna świecić. Właśnie to zjawisko nazywamy meteorami.

Informacja prasowa
d21tpdc

Podziel się opinią

Share
d21tpdc
d21tpdc