• Forma
  • Styl
  • Hobby
  • Technologie
  • Ludzie
  • Męskie sprawy
  • Historia
  • Seks
  • Alkohole
  • Ciekawostki
  • Dziewczyny
  • Militaria
Popularne w serwisie Facet:
Funkcjonalne smartwatche do 500 zł. Zdziwisz się, co potrafią
Funkcjonalne smartwatche do 500 zł. Zdziwisz się, co potrafią
Jedyna rzecz, którą musi mieć w szafie każdy facet. Przyda się teraz i wiosną
Jedyna rzecz, którą musi mieć w szafie każdy facet. Przyda się teraz i wiosną
Najpopularniejsze słuchawki z redukcją szumów za mniej niż 300 zł
Najpopularniejsze słuchawki z redukcją szumów za mniej niż 300 zł
Jaka kurtka na stok? Kurzajewski nie mógł wybrać lepiej. Ten model jeszcze długo mu posłuży
Jaka kurtka na stok? Kurzajewski nie mógł wybrać lepiej. Ten model jeszcze długo mu posłuży
Najtańsze soundbary z subwooferem. Co kupisz za mniej niż 600 zł?
Najtańsze soundbary z subwooferem. Co kupisz za mniej niż 600 zł?
Jędrzejak zna skuteczny sposób na mrozy. Wydasz na niego zaskakująco mało
Jędrzejak zna skuteczny sposób na mrozy. Wydasz na niego zaskakująco mało
Przejdź na
  • Forma
  • Styl
  • Hobby
  • Technologie
  • Ludzie
  • Męskie sprawy

  • WP Facet
  • Dziewczyny
  • Maryna Linczuk

Maryna Linczuk

Wschodnioeuropejska piękność podbija świat!

13 grudnia 2012, 11:43
Udostępnij

1 z 10Wschodnioeuropejska piękność podbija świat!

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

2 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

3 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

4 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

5 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

6 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

7 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

8 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

9 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

10 z 10Maryna Linczuk

Obraz
© newspix.pl

Urodziła się 4 września 1987 roku w Mińsku. Chociaż wychowywała się na Białorusi, jej agenci przedstawiają ją często jako Rosjankę - być może to dlatego, że przeprowadziła się do Moskwy. Prawda jest jednak taka, że ta niesamowita ślicznotka stała się już obywatelką świata - jednego dnia jest w Nowym Jorku, by następnego lecieć do Paryża, a stamtąd, w pośpiechu, znowu do Nowego Jorku. Jej życie to kalejdoskop kolejnych sesji i pokazów. Pracowała już m.in. dla tak znanych marek, jak: Versace, Donna Karan, Dior, Gap, H&M, Kenneth Cole, Escada, Dolce & Gabbana Derek Lam, Givenchy, Gucci, Michael Kors, Prada czy Max Mara i oczywiście Victoria's Secret (posiadanie takiego ciała zobowiązuje).

Ciekawostką są jej perypetie - związane z nagłym rozkwitem kariery i... zmianą imienia oraz rzekomą zmianą narodowości. Po pierwsze, ludzie w branży już sami nie wiedzą, jak ona ma właściwie na imię. Podobno "Marina", ale niewiele osób o tym pamięta, po tym, jak pewien celnik zapisał w dokumentach "Maryna", gdy modelka pierwszy raz wjeżdżała do USA. Po drugie, jak wspominaliśmy, podobnie jest z jej narodowością - chyba amerykanie po prostu nie umieją odróżnić Rosji od Białorusi...

Najciekawszy jest jednak początek jej kariery. Inne dziewczyny latami wyrabiają sobie kontakty, z trudem przebijają się przez kolejne selekcje w czasie naborów i castingi do reklamówek, a ona? Ona stanęła pewnego dnia w progu agencji i z miejsca została przyjęta... Kilka miesięcy później chodziła już dla Alexandra McQueena. Proste? Z taką urodą, to jest proste! (Puch, facet.wp.pl)

victoria's secretbikinimodelka
Wybrane dla Ciebie
Funkcjonalne smartwatche do 500 zł. Zdziwisz się, co potrafią
Funkcjonalne smartwatche do 500 zł. Zdziwisz się, co potrafią
Jedyna rzecz, którą musi mieć w szafie każdy facet. Przyda się teraz i wiosną
Jedyna rzecz, którą musi mieć w szafie każdy facet. Przyda się teraz i wiosną
Najpopularniejsze słuchawki z redukcją szumów za mniej niż 300 zł
Najpopularniejsze słuchawki z redukcją szumów za mniej niż 300 zł
Jaka kurtka na stok? Kurzajewski nie mógł wybrać lepiej. Ten model jeszcze długo mu posłuży
Jaka kurtka na stok? Kurzajewski nie mógł wybrać lepiej. Ten model jeszcze długo mu posłuży
Najtańsze soundbary z subwooferem. Co kupisz za mniej niż 600 zł?
Najtańsze soundbary z subwooferem. Co kupisz za mniej niż 600 zł?
Jędrzejak zna skuteczny sposób na mrozy. Wydasz na niego zaskakująco mało
Jędrzejak zna skuteczny sposób na mrozy. Wydasz na niego zaskakująco mało
Popularne projektory laserowe do 5 tys. zł. Dlaczego warto je wybrać?
Popularne projektory laserowe do 5 tys. zł. Dlaczego warto je wybrać?
System multimedialny w starym samochodzie. Jak to zrobić?
System multimedialny w starym samochodzie. Jak to zrobić?
Wybieramy kapcie męskie: śmieszne, ciepłe, a może skórzane?
Wybieramy kapcie męskie: śmieszne, ciepłe, a może skórzane?
Ciepła i praktyczna kurtka narciarska męska. Jaką wybrać, aby posłużyła ci przez lata?
Ciepła i praktyczna kurtka narciarska męska. Jaką wybrać, aby posłużyła ci przez lata?
Kultowe trapery kupisz za grosze. Podobne nosi Maciej Musiał
Kultowe trapery kupisz za grosze. Podobne nosi Maciej Musiał
Swetry i bluzy męskie. Przegląd najmodniejszych modeli na zimę
Swetry i bluzy męskie. Przegląd najmodniejszych modeli na zimę

Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Fitness
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Gry online
  • Centrala Gier
  • Żużel
Przepisy
  • Przyjęcia i imprezy
  • Sylwester
  • Karnawał
  • Bigos
  • Chłodnik
  • Kaczka z grilla
  • Pierogi
  • Pasztet
  • Szybka sałatka z anansem
Przepisy pozostałe
  • Sernik
  • Śledzie
  • Ryba po grecku
  • Makowiec
  • Pączki
  • Lukier
  • Paszteciki
  • Sałatki
  • Przekąski
Polecane
  • REKLAMA
    Extradom
  • Autocentrum
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Vibez
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Facet
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.