Od kilku lat ulega to zmianie, jednak wciąż zdarza się, że ludzie nie korzystają z psychoterapii ze wstydu przed otoczeniem i z obawy, że "w pracy może się wydać". Niestety, najbardziej obawiają się ci mężczyźni, którzy w największym stopniu kwalifikują się do korzystania z profesjonalnego wsparcia - choćby pracownicy służb mundurowych. Często pracują przecież na granicy wytrzymałości psychicznej, narażając życie swoje, odpowiadając za życie innych, obawiając się o los bliskich. Nawet, jeśli trafią do gabinetu, mają w sobie wyraźny niepokój przed tym, że może się to "znaleźć w papierach". Wprawdzie wielu wojskowych czy policjantów ma dostęp do psychologów w pracy, jednak właśnie z obawy, że będzie to źle przyjęte przez przełożonych, nie korzystają z pomocy. A nie da się wszystkich spraw przegadać z rodziną czy z kumplami. Wg statystyk próby samobójcze mężczyzn są znacznie bardziej skuteczne niż kobiet. Tak długo zwlekają oni z poproszeniem o pomoc, że w pewnym momencie mają wrażenie, że są pod ścianą i nie
dostrzegają już innego wyjścia, poza tym ostatecznym. Tymczasem dla swojego i swoich bliskich bezpieczeństwa i szczęścia mężczyźni powinni bardziej troszczyć się o siebie i nie zaniedbywać pierwszych objawów swoich problemów. Póki co zachęca się mężczyzn do badań w kierunku wykrywania raka prostaty, jąder. Warto, aby otoczenie zachęcało też do konsultacji ze specjalistą. "Napijemy się, to ci przejdzie" nie jest najlepszym wsparciem...