Trwa ładowanie...

Młode kobiety nie chcą ślubu

Share
Młode kobiety nie chcą ślubu
Źródło: fotochannels.com
d3rqms5

Bajkowy ślub, biała suknia księżniczki i usypana płatkami róż droga do ołtarza, do niedawna uważane były za marzenie każdej małej dziewczynki. Obecnie, w opinii aż 68 proc. Brytyjek rodzice wychowujący dzieci w pojedynkę nie są w niczym gorsi od par.

Zgodnie z powszechnym przekonaniem, to kobiety najczęściej naciskają swoich partnerów na zalegalizowanie związku i wyprawienie hucznego wesela. Marzenie o księciu na białym koniu i idealnej ceremonii podobno towarzyszy im od najmłodszych lat. Okazuje się jednak, że wraz z postępującym równouprawnieniem, kobiety przestały postrzegać małżeństwo, jako jedyną słuszną drogę życia, a sceptyczne nastawienie do niego mają już młodsze dziewczęta.

Dowiodły tego przeprowadzone przez Brytyjczyków badania dotyczące kształtowania się życiowych postaw u dzieci. Wykazały one, że chociaż większość dziewcząt postrzega instytucję małżeństwa pozytywnie, tylko 46 proc. uważa ją za najlepszy rodzaj relacji. Jak donosi brytyjski dziennik The Telegraph, jednocześnie aż 56 proc. chłopców myśląc o przyszłości widzi się w roli męża i ojca, a małżeństwo należy do jednej z ich życiowych aspiracji.

d3rqms5

Badania wykazały również, że 7 proc. dziewcząt twierdzi, że najlepiej dla nich byłoby w ogóle nie wychodzić za mąż i zachować swoją niezależność. Ogólnie rzecz biorąc, tylko jedna na pięć marzy o białej sukience i myśli o ślubie jak o oznace życiowego sukcesu.

Dziewczęta mają też bardziej optymistyczne podejście do swojej pracy zawodowej i ewentualnego samotnego macierzyństwa. W opinii aż 68 proc. rodzice wychowujący dzieci w pojedynkę nie są w niczym gorsi od par. Tego samego zdania jest już tylko połowa ankietowanych chłopców. Podobnie o wiele większy odsetek, bo 81 proc. młodych kobiet wierzy, że mają większe szanse na karierę i realizację zawodową niż ich matki. Natomiast 38 proc. chłopców dorasta w przeświadczeniu, że będzie im bardzo trudno dorównać osiągnięciami ojcom.

Co ciekawe, według innych naukowców zdrowie osób, które nigdy nie były zamężne, poprawiło się znacznie. Jak zaznaczają autorzy pracy, stan zdrowia osób żyjących w parze jest ciągle lepszy niż osób samotnych, ale różnice te stają się coraz mniejsze, zwłaszcza w przypadku mężczyzn. O korzystnym wpływie małżeństwa na zdrowie socjologowie zaczęli mówić już w latach 70., przy czym głównymi beneficjentami mieli tu być mężczyźni.

Okazało się, że choć osoby zamężne ciągle są zdrowsze, niż osoby samotne, to w miarę upływu lat różnice te coraz bardziej się zacierają. Jest to związane głównie ze znaczną poprawą zdrowia żyjących w pojedynkę mężczyzn. Może to wynikać z faktu, że nieżonaci panowie mają większy dostęp do wsparcia i do zasobów społecznych, których źródłem niegdyś była żona. Ogólnie, z analizy wynika, że stan zdrowia singli poprawił się ostatnio, niezależnie od rasy i płci. W badanym okresie, pogorszenie stanu zdrowia odnotowali jedynie rozwodnicy, wdowcy i osoby będące w separacji - w porównaniu z zamężnymi rówieśnikami. Różnice były widoczne zwłaszcza w przypadku kobiet.

(PAP), mow /PFi

d3rqms5

Podziel się opinią

Share
d3rqms5
d3rqms5